Chałka – to miejsce, w którym śniadania trwają cały dzień, a zapach świeżo pieczonego chleba i aromatycznej kawy wypełnia każdy zakamarek. Położona przy klimatycznej ulicy Francuskiej na Saskiej Kępie, ta kawiarnia i bistro przyciąga miłośników dobrego jedzenia jak magnes. Nie sposób nie zacząć od chałki, dumnej patronki lokalu. Miękka, puszysta, o lekko słodkawym posmaku, podawana z masłem i konfiturą albo w formie tostów francuskich – absolutna poezja. Ale to nie koniec atrakcji. Jajka w przeróżnych wariacjach, od klasycznej jajecznicy po sycące szakszuki, rozgrzewają i wprawiają w dobry nastrój. Do tego świeżo wyciskane soki, kawa o przyjemnej, zbalansowanej kwasowości i domowe ciasta, którym trudno się oprzeć. Wnętrze? Ciepłe, przytulne, urządzone w duchu nowoczesnej nostalgii – jakbyśmy znaleźli się w kuchni u dobrej znajomej, która ma świetny gust. Obsługa? Uśmiechnięta, swobodna, ale profesjonalna – bez zbędnego nadęcia, za to z dużą dozą gościnności. Jeśli szukać wad – może jedynie popularność tego miejsca. W weekendy stolik trzeba sobie niemalże wysiedzieć, ale czyż nie jest to najlepszy dowód na jakość serwowanych tu śniadań? Podsumowując: Chałka to kawałek kulinarnego nieba na Saskiej Kępie, idealne miejsce na niespieszne poranki i rozmowy przy kawie. Polecam, a nawet zalecam – z pełnym...
Read moreTerrible place, we came as a first clients upon opening and received our dishes after 1h, because the receipt with our order did not come to the kitchen, waitress told the order will come in 5 min but it came in another 15. She was also not polite. You have to wait for everything really long, even to pay. Also the hygiene of this place wishes the best it was a spider...
Read moreZ racji bliskości Stadionu Narodowego i koncertów Taylor, właściciel wpadł na genialny pomysł promocji dla posiadaczy biletów i rabatu na zamówienie. Pomysł na przyciągnięcie dodatkowych klientów genialny. Szkoda tylko, że nie przewidział potrzeby uzupełnienia personelu, który będzie w stanie temu magnesowi podołać i obsłużyć klientów w rozsądnym czasie. Jedzenie dotarło do nas po około godzinie od dotarcia do lokalu i zajęcia stolika.
Ponad to, lemoniada była w 1/4 wypełniona lodem, przez co, bez upalnej pogody, ciężko ją było wypić i trzeba było go wyrzucić. Wychodzi marnotrastwo w duchu maksymalizowania zysków.
Zwolnione stoliki też nie były na bieżąco sprzątane, przez co rocznicowe śniadanie zjadliśmy przy oblepionym i pozalewanym stoliku.
Wiem, że w dzisiejszych czasach ciężko o dobrą obsadę kelnerską, ale wtedy nie warto ściągać sobie klientów ponad tych możliwych do "przerobienia". Miało być fajnie i miło, a wiemy, że już nie wrócimy.
PS Nie wiem po co logowanie kontem Google, żeby zobaczyć menu. Trochę to bez sensu i na dodatek narusza...
Read more