Kawiarnie Grycana, to najczęściej odwiedzane miejsca że słodkimi, lodami, kawami czy innymi deserami. Tę starą lodziarnie, zna wielu mieszkańców Warszawy, ale chyba najlepiej znam ją ja, wielbicielka lodów różnych smaków. A które kiedyś występowały właśnie w tym historycznym miejscu spotkań przed seansem w Kinie Moskwa przy ul. Puławskiej w Warszawie, aby nie tylko skosztować lodów, ale w upalny dzień wyrobić normę na spożycie pysznego mlecznego koktailu. A jakie w epoce PRL U byly tutaj również dostępne, o smakach podstawowych, jak malina, truskawka, czekolada jak miało się trochę szczęścia. Przy czym teraz, już niestety nie ma takich koktaili, są inne równie smaczne. A polecam też tę kawiarnie dlatego, że ma jedną z najmilszych obsługi, jakie udało mi się zaobserwować. Zawsze czysto i schludnie, gdyż jak można sobie tylko wyobrazić praca dla Pana Grycana w tym właśnie miejscu to pracownicze wyróżnienie, choć stare ustawienie mebli funkcjonuje tu do dziś mimo Nowego Lifingu tego miejsca, to jest to też miejsce dla osob, które mają ograniczoną swobodę ruchu. Nie ma tu, schodków a obsługa pomocna. Dlatego też, zapraszam wszystkich młodych i troszkę starszych do wycieczki właśnie do tego miejsca u zbiegu ulic Spacerowej, Puławskiej i oraz dosłownie rzut beretem od Placu Unii Lubelskiej niedaleko Łazienek Królewskich, a skąd można udać się na przechadzkę do Aleji Ujazdowskich i odwiedzić też Pominik Chopena. A gdy jest letni czas, może tuż przed kawą lub po niej wysłuchać pięknych Koncertów Fryderyka Chopina. To bajkowe umiejscowienie tej Kawiarni, która pamiętam z dzieciństwa, a do której po raz pierwszy zaprosiła mnie moja Babcia Maria, polecam Państwu gorąco, gdyż i ona miała z tym właśnie miejscem mile wspomnienia. Mam nadzieję, że i Państwu to miejsce będzie się kojarzyc cudownie, a pobyt ogólnie w naszym mieście umila słodkie...
Read moreNie polecam!! Dzień Matki, logiczne że będzie popyt. Ogromna kolejka, więc od razu pytam jedną Panią z obsługi (Pani Ania) czy można otworzyć drugą kasę. Usłyszałam odpowiedź że „nie opłaca im się, bo teraz jest kolejka a zaraz nie będzie a na zapleczu ktoś się szkoli”.. No nic, stoję w kolejce, wchodzą kolejne osoby (komentując „ale kolejka”), ale wszyscy stoimy i czekamy. W końcu, pani przede mną jest obsługiwana i nie ma już WZ-tek, usłyszała od Pana kasjera że „zaraz dołożą, za jakieś pół godziny”, kupiła inne ciastka. Ja widzę, że mój mus orzechowo-gruszkowy jest już ostatni, więc od razu pytam czy jeszcze będzie dołożony. Pan na to, że „tak, ale nie mają czasu dołożyć bo jest kolejka”, no i kółko się zamyka. Nie dokładamy towaru bo jest kolejka a jest kolejka bo nie otwieramy drugiej kasy. Żeby tego było mało, proszę o managera zmiany, okazuje się, że jest to ta sama Pani którą prosiłam o otworzenie drugiej kasy, która narzekała na cały system ich pracy.. Tym razem gdy zirytowana powiedziałam że się zapętlają, jedyne co usłyszałam to żebym nie krzyczała (jedyne co to podniosłam głos bo się emocjonuję - polecam Pani „manager” nauczyć się różnicy między irytacją i podniesionym głosem a krzykiem - proszę mi uwierzyć, jakbym krzyczała to by Plac Unii słyszał) ale z rzeczy ważnych - Pani manager Ania powiedziała że ani mój mus ani WZ-ka nie są dokładane a wystawiane rano, i spojrzała na kasjera z pretensją, mówiąc do niego „co ty Tomek ludziom mówisz”, tak więc - cyrk na kółkach, ale więcej tam nie wrócę. Firma Grycan i tak zeszła na psy, czasy Zielonej Budki, kto pamięta, o wiele lepsze. Pozdrawiam i radzę...
Read moreStopped in for some ice cream. This place was recommended by the hotel as a local place with some of the best ice cream in Warsaw. There is no English and some of the servers didn’t speak very much English. You need to pay for what you want before you are served. I was able to figure that out from people watching.
The ice cream is fabulous and the pistachio flavor is some of the best I’ve had in Europe. I would love to go back and try some more flavors. I will need to break out some Google...
Read more