Odkryliśmy to miejsce kilka tygodni temu. Zachwyciły nas wypieki, obsługa (przemiłe panie), wystawiliśmy opinię z najwyższą oceną. Szybko staliśmy się stałymi klientami, polecaliśmy miejsce wszystkim (i w sumie nadal polecamy). Ale dziś modyfikuję opinię, usuwam poprzednią i piszę nową. Klimat miejsca i podejście do klienta - za tym zawsze stoją ludzie. Niestety po pierwszych zachwytach przyszło rozczarowanie, tym podejściem do klienta właśnie. To był któryś wtorek, godz. 7.40. Pilnie potrzebne pieczywo na wyjazd. Piekarnia widzę otwarta, ale dla klientów jeszcze zamknięta. Obsługa rozstawia stoliki, krząta się, współwłaściciel wydaje w skrzynce bagietki na jakieś większe zamówienie. Stoję w progu i dla właściciela jestem jak powietrze, jakby mnie nie było. Czuję się jak intruz. Przykre odczucie w ulubionym miejscu. Proszę przechodzącą obok panią z obsługi o możliwość kupna jakiegokolwiek pieczywa wcześniej, to wyjątkowa, nagła sytuacja. Kupujemy tu pieczywo prawie codziennie, pierwszy raz zdarza się taki poranek, gdzie wiele tak naprawdę zależy od dobrej woli. Pani ze szczerą chęcią pomocy, na moją prośbę odpowiada, że zobaczy co się da zrobić. Za chwilę wraca i przekazuje decyzję szefa, który stoi prawie obok, za ladą, i dla którego nadal jestem powietrzem, że niestety, ale mogę dokonać zakupu dopiero o 8.00, czyli za 20 minut. Bo taka jest zasada. Zasada szefa. No cóż. Zabrakło szefowi tej dobrej woli, elastyczności, nie wiem czego jeszcze, może miłego zainteresowania klientem w potrzebie? W każdym razie wszystko to razem sprawiło, że magia miejsca pękła jak bańka. Tak się właśnie traci klienta, przez sztywne zasady i brak serdeczności. Szybciutko pobiegłam do innej piekarni, bo na szczęście konkurencji na Mokotowie, jeśli chodzi o pieczywo rzemieślnicze, akurat nie brakuje. Co więcej, opowiadałam o zdarzeniu znajomym i moje nie jest w Ciachu wyjątkiem. Bo zdarza się klientom być za pięć ósma i nie ma zmiłuj, trzeba czekać do pełnej godziny. Czyli stoi sobie kolejeczka za chlebem i odliczamy na zegarze do punkt ósma....
Read morePrzyszliśmy z małym dzieckiem na śniadanie 15 min po otwarciu, ale wszystkie stoliki były już zarezerwowane i nie mieliśmy gdzie usiąść. Personel nawet nie próbował znaleźć dla nas rozwiązania. O której godzinie powinniśmy przyjechać, żeby mieć pewność, że znajdziemy miejsce? Po co reklamować to miejsce przez blogerów, jeśli nie jesteście w stanie pomieścić gości i nawet nie próbujecie im pomóc? Druga kwestia – obsługa. Skoro nie mogliśmy zjeść śniadania na miejscu, planowaliśmy przynajmniej kupić chleb i desery (za ponad 100 zł). Nikt jednak nie zaproponował nam opcji na wynos, nie padło nawet jedno uprzejme: "Niestety nie mamy miejsc, ale może spróbują Państwo naszych wypieków i deserów? A może następnym razem uda się skosztować także naszego śniadania?" Brak jakiejkolwiek inicjatywy ze strony obsługi to nie najlepsze podejście do klientów. Rzadko piszę negatywne opinie, nie jestem wybredna, ale dziś rano postanowiliśmy, że zjemy u Państwa sniadanie, czekaliśmy na otwarcie i przyjechaliśmy do Was – tylko po to, by usłyszeć odmowę i nic więcej. To naprawdę...
Read moreSweets are AMAZING! So delicious, we tried Bans Dubajski, Cinnamon roll and brownie, because we couldn’t decide 😅 Tasty coffee, very good bread and baked goods. They have interesting breakfast offer - didn’t try, but will have to come back for pumpkin/chorizo sandwich! Totally recommend for breakfast and...
Read more