Przyjaciółka postanowiła zrobić mi niespodziankę i zabrała mnie do tego baru gdy byłyśmy przejazdem z Warszawie. Oczywiście nie wiedziałam, że ów lokal jest po kuchennych rewolucjach p.Magdy. Żadnego szyldu, że Magda G. poleca czy coś w tej deseni. Otóż nic dziwnego,po kuchennych rewolucjach nie ma żadnego śladu. Już nie podają nadziewanych kurczaków,nic nie zostało z menu p.Magdy. Bar jest zwyczajnym barem mlecznym. Jedzenie podawane z bemaròw. Zamówiłam schabowego z ryżem oraz surówką z białej kapusty z ogórkiem oraz kukurydzą,plus zupa pomidorowa. Zestaw dnia 25 zł, zapłaciłam 26 ponieważ liczą sobię 1 zł za makaron do zupy. Obiad średni,suchy ryż niczym nie polany,mało surówki,panierka wybrzuszona odchodziła od kotleta,ale samo mięso dobre w smaku,pomidorowa dość kwaśna ale trafiła w mój gust. Dlaczego piszę, że mało surówki, czekając w kokejce, zauważyłam, że przede mną stoi grupa Ukraińców,i zamawiali również kotleta tyle, że z ziemniakami. Porcje były na ich talerzach bardzo duże, surówki było na pół talerza, dosłownie, więc byłam bardzo zachwycona widząc jakie porcje. Niestety,moja porcja za tą samą cene byla mniejsza, szczególnie ilość surówki o połowę :-( Oczywiście kolejki mega duże,co chwilę ktoś wchodzi,miejsca dużo aby spokojnie zjeść obiad. Brak kelnerów,obiad dostajesz przy kasie,i po zjedzeniu odnosisz na wózek. Obejrzałam odcinek K.R. i oczywiście mój wniosek jest jeden. Darmowy marketing aby przyciągnąć klientów,smutna historia i sukces murowany. Podsumowując,nie jest drogo, można się najeść, względnie szybka obsługa,faworyzowanie,,swoich,, obiady to kwestia gustu,jednemu będzie smakować,drugiemu nie. Jeżeli będę przejazdem,z pewnością wrócę aby spróbować czegoś innego. Cena...
Read moreOd miesiąca nie możemy wystawić opinii o tym miejscu, chyab wystawienie złej opinii jest w jakiś sposób zablokowane. Byliśmy w sobotę 30 września z rodziną i niestety więcej nie przyjdziemy. Zdecydowaliśmy się na przyjście, ponieważ kurczak nadziewany wątróbką towarzyszy naszej rodzinie od pokoleń i przynajmniej raz w miesiącu musiał być na rodzinny obiad, a dodatkowo z przyjemnością chcieliśmy wesprzeć Pana Daniela w jego biznesie. Stolik zarezerwowaliśmy tydzień wcześniej, podczas rozmowy telefonicznej. Przy rezerwacji upewnialiśmy się czy aby na pewno będzie można zjeść kurczaka nadziewanego i Pan Daniel zapewniał, że na pewno będą kurczaki, żeby się nie martwić. Przyszliśmy 5 min przed czasem rezerwacji. Po zajęciu stolika ze spokojem i wyrozumiałością oczekiwaliśmy na podejście kelnera i złożenie zamówienia. Zamawiamy ustalone tydzień temu kurczaki w dwóch odsłonach, po czym dostajemy informację że nie ma bo dbają o klienta i skończyły się u dostawcy i muszą urosnąć, więc nie mają (oczywiście żadnej informacji przed wejściem do lokalu ani na stronie Baru w internecie, a już nie mówiąc o poinformowaniu nas o tym fakcie). Oczywiście jesteśmy wyrozumiali i mimo zawodu (od rana byliśmy nastawieni na kurczaka nadziewanego, że zrobimy rodzicom niespodziankę), wracamy do stolika i próbujemy zamówić coś z menu. Niestety okazało się, że nie ma kolejnego dania na które (na siłę) mieliśmy ochotę. W naszym przypadku z 16 pozycji w menu, nie było dostępnych 3, dalej nie próbowaliśmy już wybierać, poddaliśmy się...
Read moreByliśmy w sobotę, zamówiliśmy dwie zupy koperkowe, kurczaka po polsku, kurczaka po węgiersku oraz sznycla na kaszy bulgur. Zupy były smaczne (chociaż cena trochę za wysoka). Kurczak po polsku był paskudnie podany - ciemno brązowym nadzieniem do góry, co powodowało, że wyglądał bardzo nieapetycznie, a na talerzu od razu był "bałagan". Nadzienie pachniało niezbyt świeżo, było bardzo gorzkie i jak dla mnie niezjadliwe (Odcinek z kuchennych rewolucji oglądałam później, danie wyglądało zupełnie inaczej niż to z programu ;)). Kurczak po węgiersku był natomiast bardzo słony, ale przede wszystkim zimny (nie był letni czy wystygnięty, tylko był w lodówce i nie został wystarczająco podgrzany). Zgłosiliśmy to obsłudze, otrzymaliśmy zniżkę, nie otrzymaliśmy propozycji wymiany dania na ciepłe. Przy dwóch stolikach obok nas również zgłaszano, że dania są zimne, więc nie był to jednostkowy problem. Do kurczaków dostaliśmy po jednym - dosłownie - ziemniaku. Sznycel był średni w smaku, ale jako jedyny był naprawdę ciepły- prosto z patelni. Bardzo smaczny jabłkowy sos. Niestety czekaliśmy na to danie dużo dłużej niż na resztę. Kilkukrotnie podchodziła do nas kelnerka mówiąc, że jeszcze dwie minuty, po czym czekaliśmy jeszcze łącznie pewnie około 20.
Za wszystko zapłaciliśmy około 160 zł (pomimo zniżki), co uważam za zbyt wygórowaną cenę, jak na jakość jedzenia. Obsługa bardzo miła. Plus za darmowa wodę, która stoi na...
Read more