Bardzo polecam sklep, kupuje tam już od dobrych 3 lat , nigdy się nie zawiodłam, ceny produktów bio są niskie jak w markecie, a czasem tańsze. Wybór produktów dość szeroki, dużo opcji domowych obiadów co bardzo sobie chwalę:). Wyciskarka soków jest strzałem w dziesiątkę. Oraz nowe soki z grejpfruta. Może kiedyś soki warzywno owocowe?:) Warto pomyśleć,byłby to luksus. Cieszę się , że została rozszerzona oferta wegańska: szczególnie tofu w różnych przyprawach/marynacie, np o smaku pizzy albo czosnku:). Widziałam dzisiaj opcję serów i wędlin wegańskich. Natomiast mamy też polskie marki niedostępne w marketach szeroko ( firma SERio). Skupiłabym się na składzie, by był większy dodatek białka lub witamin b12/wapń etc, dla wegan myślę, że jest to ważne. Niestety to samo tyczy się mlek roślinnych, których jest ogromna ściana. Mają przeróżne możliwe smaki i surowce , natomiast brakuje jednego co mają markety: mleko fortyfikowane. Świetnie, że jest mleko sojowe, ale nie ma ono wapnia/b12etc. Od lat. Na pewno by się sprzedawały lepiej:) , jestem tego pewna. Jogurty fortyfikowane. Jeśli są na rynku, niezależnie od ceny. Sama myślę nawet nad przeprowadzka za granicę bo w PL , nawet w stolicy jest ciężko z żywnością zdrową( niekoniecznie bio) , ekologiczną. Mały wybór, mało firm, ograniczenie finansowe. Bioplanet jako dystrybutor zapewne nie ma tych produktów. Tęsknię także za granatami które były pare miesięcy temu,czy nie było sprzedaży? Zawsze kupowałam z 3-4. Są idealne do jogurtów naturalnych sojowych:). Albo nawet mrożony granat,także był kiedyś. W kwestii tego co można by poprawić by było na + dla klienta: świeżość warzyw i owoców. Wiem, że nie się się upilnować każdej cytrynki i każdego obitego jabłka. Natomiast zostawianie zwiędłej sałaty ,,bo może ktoś kupi, dajmy szansę” jest słabe. Myślę, że mógłby ktoś wziąć ale za darmo. Takiej jakości owoce i warzywa mają miejsce w lodówce jadlodzielni, albo fundacji. Albo rozdać pracownikom. Bataty też często mają na końcach trochę pleśni. Kalarepki po tygodniu niestety tracą wodę i robią się suszone:). Tak samo mandarynki. Błagam. To samo czytam w komentarzach niżej , bo myślałam , że tylko ja jestem taka perfekcjonistką;). Kiedy pracowałam w tej branży.Perfekcjonizm dokładność była wadą dla kierowników, bo za dużo trafiłoby do wyrzutu. Natomiast jest złoty środek między sałatą nadającą się jeszcze na kanapkę, a taką zwiędłą. Może częstsze dostawy ,np 2 razy w tygodniu by pomogły? Jeśli jest dostawa sałat w pn , w czwartek już nie będą zbyt świeże. Klient przez 3 dni końca tygodnia widzi nieświeży produkt( lub nawet spleśniały). To co widzą klienci świadczy o renomie sklepu. Podobne sytuacje widzę w Auchan na stoisku bio😅,ale trochę wstyd porównywać. Wiemy czym różni się obsługa w markecie,a w Smaku Natury. Wiem, że każdego dnia z rana jest sprawdzana świeżość:).Albo ktoś nie sprawdza dokładnie, albo pracownik/kierownik akceptuje nieświeże produkty, nie wiem czemu? Nikt tego nie kupi, większość klientów tylko się zrazi, albo przyniesie pracownikowi :). I każdy się musi wstydzić. za zamówienia prywatne: natomiast zamiast telefonów do klientów wolałabym SMS, gdyż nie zawsze mogę odbierać:/. za czystość za poszerzający/zmieniający się wybór garmażu,lodówek,dań obiadowych aktywne podejście pracowników: chętni do pomocy, zawsze jest ktoś przy kasie, w przypadku kolejki jest szybka reakcja i przychodzi pomoc:) dokładność na lodówkach przy krojeniu szynek/serow. Kiedy proszę naprawdę cienko, mam pokrojone idealnie bez krzywych spojrzeń:) . W mięsnych zwyczajnie kroją jak im się podoba byle szybciej. daty w lodówkach -świeżość owoców/warzyw ALE w dni 3 dni po dostawie:) , kiedy już są ,,przebrane” przez klientów brakuje mi ciast lub deserów, niestety słodkości kupuje w innych miejscach, jeżdżąc daleko do centrum. W ofercie jest piernik, oraz ciasto marchewkowe,ciasteczka maślane. Skromne codzienne ciasta.Niestety nie mój gust. Sklep jest kierowany do klientów premium, którzy też chcą jakości i produktów premium. Sukces sklepu zależy od zaangażowania...
Read morePROTEST MIESZKAŃCÓW PRZECIW ZŁOŚLIWYM HAŁASLIWYM DOSTAWOM. Proszę, wesprzyj lokalną społeczność i kupuj w innym punkcie, który naprawdę jest w pełni EKO. Poznaj drugie dno Smaku Natury. Czy takie zachowanie powinny wspierać osoby prawdziwie troszczące się o ekologię? Dostawcy przyjeżdżają swoimi wielkimi ciężarówkami po 4 rano, zakłócają ciszę nocną, rozładowują niewiarygodne ilości towaru generując niewyobrażalny harmider od bladego świtu. Inni, przyjeżdżający mniejszymi dostawczakami, mimo że mają możliwość w sposób niekłopotliwy rozładowywania towarów wewnątrz garażu, w sposób złośliwy celowo rozładowują towar przed naszymi oknami i następnie paradują z nim swoimi zdezelowanymi wózkami. Ostatnio samochód dostawczy ok. 5-6 rano ponad godzinę stał z włączonym silnikiem, emitując hałas i trując środowisko naturalne. Wielokrotne prośby zaprzestania uporczywego zachowania nie tylko są ignorowane, ale dostawcy potrafią na nią reagować...
Read moreDwa tygodnie temu, w poniedziałek z samego rana zwróciłam dwa opakowania smierdzacego mięsa i splesniałych (umiem odróżnić pleśń od nalotu) grzybów. Zostałam wtedy bez zupy na cały tydzień. Sytuacja powtórzyła się dziś rano, wczoraj kupiłam dwa opakowania mięsa na zupę i dziś rano (niedziela) mięso jest zepsute. Sklep po chamsku w sobotę po południu sprzedaje mięso ważne do niedzieli. Dziś chciałam zrobić rosoł, bo jutro mam operację. Nie interesuje mnie zwrot Waszych kilkudzięciu złoty, bo mój czas, przygotowania są więcej warte. Skandal.
To kawę mozecie oznaczyć, że ma krótki termin ważności, ale mięsa nie? To jest zwyczajny skandal. Sprzedawać nieświeże mięso z terminem krótszym niż doba. Mója wina, ze nie wiedziałam, który jest wczoraj bo miałam za dużo na głowie. Zaufałam Wam i pomyliłam się wielokrotnie, ale taka jazda z...
Read more