Wczoraj wieczorem (29.07 około godziny 21) bardzo nie miła Pani na kasie. Krzycząca na ludzi, że mają kłaść przegródki za swoimi zakupami ( jeśli to ma być jakiś wymóg od strony sklepu, to dajcie tabliczkę informacyjną, krzyki są tu niepotrzebne), mierząca wszystkich wzrokiem jak by pracowała tam za karę. Przy kasowaniu jednego z produktów, który wybrałam zrobiła się awantura, bo miał na sobie przyklejone dwie naklejki i Pani teraz nie wie która jest odpowiednia. Uczciwie powiedziałam że wzięłam produkt tak jak go zastałam, z dwoma dodatkowymi etykietami ( ktoś po prostu je przykleił), a prawdziwa cena jest pod spodem produktu, powtórzyłam to chyba z pięć razy, ale do Pani nie potrafiło to dotrzeć. Zawołała koleżankę, żeby razem zrobić wspólne oględziny produktu i dopiero kiedy koleżanka wskazała prawidłową etykietę (tą o której mówiłam tyle razy) pani uprzejmie skasowała produkt stwierdzając że te dodatkowe etykiety są produktu który jest obecnie na promocji, zarzucając mi tym samym próbę oszustwa... Do końca kasowania zakupów mierzyła mnie bardzo nieprzyjemnym wzrokiem. Nie mówiąc już że pod koniec, kiedy miała mi wydać paragon po zakończonej płatności odwróciła się do kasy za sobą, gdzie Pan u koleżanki, która jej pomogła w oględzinach mojego produktu kupował 85 lodów i wszystko położył do skasowania. Wzroku jakim Pana zmierzyła chyba nie muszę komentować.... Musiałam poczekać, aż się Pani skończy wpatrywać w tego człowieka jak w największe zło tego świata i wreszcie wróci do rzeczywistości, nie mówiąc o bardzo długiej kolejce czekających za mną ludzi.
Jeśli praca w obsłudze klienta stanowi dla Pani, aż taki problem to proszę ją zmienić.
Byłam pierwszy raz (na próbę, bo mam naprawdę blisko) i wydaje mi...
Read morePo raz pierwszy spotkałam się z takim chamstwem w sklepie Aldi! Weszłam, jak zwykle, na zakupy i zobaczyłam wegańskie parówki w cenie 5,49 zł — kilka razy sprawdziłam etykietę, żeby się upewnić. Podchodzę do kasy, kasjer skanuje, a tu nagle cena wyskakuje 9,99 zł. Od razu proszę o anulowanie tego produktu — przecież nie oddali mi jeszcze reszty z moich 20 zł, transakcja nie została zakończona! Kasjer zaczyna się kręcić, woła administratora, który oświadcza, że takich towarów nie zwracają, tylko odzież. Rozmawiają nieuprzejmie, jakby to ja była winna ich błędu. Ostatecznie oddają mi resztę i mówią „do widzenia”. To bezpośrednie naruszenie praw konsumenta! Zgodnie z artykułem 543 Kodeksu cywilnego, towar na półce z podaną ceną stanowi ofertę publiczną, a sklep ma obowiązek sprzedać go po tej cenie, a nie po tej, która „nagle” pojawiła się na kasie. Ponadto, zgodnie z ustawą o informowaniu o cenach towarów i usług (aktualną na 2025 rok), w przypadku różnicy cen konsument ma prawo do zakupu po cenie korzystniejszej dla niego — czyli 5,49 zł. Odmowa anulowania przed zakończeniem płatności to również nieuczciwa praktyka rynkowa zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Wszystkim radzę ostrożność w tym sklepie — sprawdzajcie ceny i znajcie swoje prawa, żeby nie dać...
Read moreNikt nigdy nie odpowiada na "dzień dobry", nie mówiąc już o tym, że obsługa mogłaby się wysilić i powitać klienta. 2. Panie kasjerki wręcz rzucają zakupionymi produktami. 3. Dziś Pani kasjerka dobrze, że nie rzuciła mi w twarz paragonem. O do widzenia nawet nie śmiem marzyć. 4. Nikt nie poczeka aż zabiorę swoje zakupy. Wszyscy tak się śpieszą, że zakupy mieszają się z zakupami osoby następnej w kolejce. 5. Nawiązując do pkt. 4. Pani która za mną dziś stała prawie mnie staranowała, bo jej zakupy już leżały na moich. 6. Często słyszę jak obsługa zwraca się do klientów starszych wiekiem bez szacunku, są wręcz zirytowani, że starszy człowiek nie może sobie z czymś poradzić bądź prosi o pomoc. Już nie wspominam o zatowarowaniu samego sklepu, bo kierownik chyba nie wie czego najwięcej schodzi. Aldi był moim sklepem osiedlowym, od dziś już...
Read more