Byłam w szpitalu na oddziale szczękowym kilka dni . Co do samego oddziału- super. Widać i czuć, że jest po remoncie, nie ma tłoku na salach, łazienka w prawie każdym pokoju . Lekarze- tutaj największa pochwała. KAŻDY, na którego się tam natknęłam był miły, empatyczny , wyrozumiały i zainteresowany. Nie wiem ilu lekarzy tam pracuje, ale byłam tam 6 dni i codziennie prócz "stałych" było wielu nowych. Co mnie na pewno denerwowało to to, że panuje dezinformacja. Lekarz mowi "operacja jutro", ale w międzyczasie przywożą kogoś z wypadku i on idzie jako pierwszy , operacja się przesuwa, a ja leżę i czekam jak na skazanie, z myślami "będzie jutro, czy nie" i tak codziennie, aż w końcu ustalono termin i wieczorna konsultacja anestezjologa przekonała mnie o tym, że jednak wreszcie to już. Kolejna wątpliwa kwestia to kwiatki. Dostałam kwiatki i były na sali na parapecie i widzial je i ordynator i z-ca ordynatora i inni lekarze i ŻADEN się nie przyczepił, że tam są, ani nie kazał wywalić. Natomiast jedna nadgrliwa pielęgniarka stwierdziła, że muszę je wywalić, czego i tak nie zrobiłam , bo była zaraz wizyta i lekarz jedynie skomentował je pytając z jakiej to okazji i mogły sobie stać. I z gębą że przecież "mówiłam żeby wyrzucić kwiatki", jak przyszła za 2 dni . Ale miałam ją gdzieś, nie ona tam jest od wydawania poleceń. W zasadzie na oddziale pracują bardzo fajne pielęgniarki prócz tej jednej nadgorliwej, zazdrosnej i czepialskiej baby , której co rusz coś nie pasowało i ta posępna mina przyklejona do twarzy, jakby była tam za karę! Minus byl taki, że jak dawała zastrzyk, kroplówę czy coś majstrowała, to miałam stresa jak pieron, bo była niedelikatna i roszczeniowa. W końcu sama sobie postanowiłam, że przecież na następnej zmianie będzie inna. To tak co do jednej się doczepiłam, ale inne- super. Szybka reakcja na dzwonek , duża pomoc, wyrozumiałość, kontakt. Więc pomijając ten jeden przypadek- opieka bardzo dobra, zarówno przed jak i po operacji i tyczy się to i Lekarzy i Pielęgniarek. Duży plus. Jedzenie- no wiadomo, szpital to nie restauracja więc menu mocno ograniczone. Ale na obiad zawsze dwa dania, na śniadanie i kolację zwykle to samo- chleb i serek biały, albo chleb i wędlina. Da się przeżyć, można schudnąć:D:D:D Ale tragedii nie ma. Na oddziale jest lodówka, czajnik, tv w każdym pokoju , kabiny w łazienkach, jest bardzo czysto! Codziennie 2x sprzątane, pościel zmieniana po operacji i na życzenie też- jak się coś pobrudziło. Ordynator- tutaj chyba nie potrzeba komentarza- wykształcony, mądry i miły człowiek. Wprowadza atmosferę spokoju i wyciszenia, przejęty pacjentem choć nie da się tego zobaczyć po jego minie na wizycie. Oszczędny w słowach i uśmiechu, rzeczowy i konkretny. Pan Za-ca również j.w. Sama operacja- wiadomo że nic nie pamiętam, poza klepaniem w twarz i słowami że już po wszystkim:) Ucieszona szybko dochodziłam do siebie. Po operacji jakieś dziwne reakcje pt skoki ciśnienia, zainteresowało się tym kilku lekarzy- przychodzili , mierzyli, podali leki , dodatkowe badania, konsultacja kardiologa- naprawdę przejęci . Operacja choć bardzo niecodzienna i niespotykana, co potwierdzili sami lekarze, podobno się udała. Ja średnio mogę się wypowiedzieć co do efektów, bo jestem dopiero w 3 dobie po więc jakiś ból i dyskomfort jest , ale ufam że zgodnie z innymi pozytywami, również tutaj się wszystko udało. Odwiedziny- oficjalnie do 18;00 ale nie było problemu jak ktoś przy mnie był w dniu operacji do 21;00. Czy polecam? Nikomu nie życzę pobytu w szpitalu, ja również nie chcę już takich miejsc odwiedzać, więc trudno o słowo polecenia. Ale nie ma się czego bać- to naprawdę miły szpital, tzn oddział, bo nie wiem jak na innych jest . Sugerujcie się przede wszystkim tym, że pracują tam naprawdę wyjątkowi specjaliści, mniejsze niedogodności można przeżyć, będąc w rękach takich fachowców. Ja wystawiam...
Read moreIn January I was referred to Dr Maciukiewicz, head of urology at the hospital, by my urologist. Because an ultrasound and CT scan revealed I had an 18 mm kidney stone. He and his staff were so helpful and kind. Everything was done very efficiently and proficiently, while being professional and pleasant.I had the stone removal performed by Dr Jakub Wójtowicz on 28 April. I was released the next day.The urology department is very modern and clean. I have nothing but good things to say about my whole experience with the hospital and its staff. I have lived in Kraków for 10 years, but unfortunately my Polish is very limited. Some of the staff understands and speaks english. If not, they make a sincere effort to communicate in a kind way. As a 67 year old foreigner, it can feel very intimidating to have to be in a hospital. But by the way I was treated at the hospital it dispelled all my fears. I felt well cared for and comforted.I am...
Read moreJednym słowem skandal . Zostałam przyjęta w piątek .. przeżyłam koszmar przy zakładaniu tamponady ale cóż .. była to konieczność panie pielęgniarki tej nocy były wyjątkowo pomocne . Natomiast w sobotę już było gorzej na twarzach pielęgniarek widniała wielka łaska i niechęć do czegokolwiek nawet zmieni opatrunku . W niedziele zachowanie tych osób przeszło moje najśmielsze oczekiwania rano jakaś wredna baba chwyciła mnie za rękę która miałam już cała w krwiakach od wenflonow i pobrań krwi .. na moją reakcje na ból z wyrzutem powiedziała ze co ja wyprawiam ledwo mnie dotknęła .. następnie pobrała krew do badań . Dostałam antybiotyk następnie nikt nawet do mnie nie zaglądną czy żyje praktycznie przez cały dzień . Po operacji zatok konieczne były zmiany opatrunku Żr względu za sączącą się krew itd .. mama kupiła mi opatrunki w aptece i po prostu zmieniałam sobie je sama nie licząc na wielką łaskę ze strony pielęgniarek . Jednak w niedziele wieczorem skończyły mi się już gaziki i poszłam na dyżurkę na której nikogo nie było , natomiast w socialnym siedziały wszystkie panie i przy kawci sobie plotkowały . Grzecznie poprosiłam czy mogłabym prosić o zmianę opatrunku przed nocą na co wyszła jedna z nich ewidentne wzburzona jak śmiałam im przeszkodzić w rozmowie ze ona nie będzie mi tego zmieniać bo to nie ma sensu zaraz znowu przeniknie ze może mi dać ligninę żeby sobie wycierała albo sama SE Mogę zmienić bo ona tego nie będzie robiła .. dacie wiarę ? Nad ranem zabrakło mi wody .. oddycham tylko przez usta wiec zasycha w nich bardzo szybko i nie da się funkcjonować . Poprosiłam czy mogłabym dostać trochę wody na co dostałam odpowiedz ze nie bo nie maja baniaka z wodą , zaproponowałam ze może być przegotowana dostałam jasno do zrozumienia ze nie ma teraz czasu i ze mogę sobie w automacie kupić . Miałam całe 20 zł wiec poprosiłam czy mozna rozmienić u nich niestety reakcji zero . Wyszłam wiec z oddziału. Na 11 pietrze i pojechałam na sam dół ciężko było rozmienić bo była ledwo 6 rano i sklepiki dopiero otwierali ale udało się . Wjechałem na górę i nie chciano mi otworzyć drzwi na oddział dzwoniłam czekałam NIC później na chwile któraś przycisnęła przyciski otwierający tak krótko ze nawet nie zdarzyłam ręki położyć na klamce już nie wytrzymałam i zaczęłam krzyczeć ze to jest skandal i wtedy dopiero mi otworzono . Ludzie drodzy co się dzieje na tym świecie to jest niewiarygodne jak człowiek człowiekowi może robić coś takiego ? Jak ? Ludziom po operacji ? Ja straciłam dużo krwi w ciągu tych kilku dni i ledwo trzymałam się na nogach ... jestem załamana . Dobrze ze dziś już wychodzę mam nadzieje ze już nigdy...
Read more