Zamówiliśmy dwa lunche dnia, które składają się z zupy i dania właściwego. Jedno z nas zrezygnowało z zupy. Kelnerka zanotowała i wkrótce otrzymaliśmy jedną zupę, a później dwa obiady. Rozczarowanie przyszło wraz z rachunkiem, na którym mimo iż wydrukowane jest hasło "BEZ ZUPY", widniała pełna cena za oba zestawy obiadowe. Oczywiście rozumiem, że polityka firmy może zakładać, że zupa jest tylko dodatkiem (jak koperek do ziemniaków) i rezygnacja z niej nie wpływa na cenę, mimo to jednak jako klienci poczuliśmy się oszukani. Kelner powinien informować, że rezygnacja z połowy posiłku nie zmniejsza jego ceny, wtedy moglibyśmy zamówić coś innego lub świadomie zaakceptować takie warunki.
Jedzenie było smaczne, a czas oczekiwania nie był długi. Proponuję dokręcić krzesła, bo wkrótce się rozjadą. Moje chybotało się na wszystkie strony.
Odpowiedź: Niestety nie widzę funkcji odpowiedzi na Państwa wiadomość, więc pozwolę sobie zamieścić ją tutaj. Zastanawiałem się nad podniesieniem oceny, ponieważ jedzenie było naprawdę smaczne, ale Państwa odpowiedź jest czynnikiem, który utwierdził mnie w słuszności tej opinii. Przyznaję, nie wczytywałem się w kartę, ponieważ już przed wejściem do lokalu wiedziałem co zamówię (tablica przed wejściem). Obejrzałem ją tylko powierzchownie.
Ostatnia sugestia jednak sprawiła, że nie mogę zostawić jej bez komentarza. Przeczytawszy ją kilka razy, aby upewnić się co do intencji, odbieram ją jako szyderstwo. Kto lepiej niż przedsiębiorca powinien rozumieć, że płacenie za rzeczy, których się nie kupiło nie jest w żaden sposób uzasadnione? Nie wzięliśmy jednej zupy, bo moja partnerka nie byłaby w stanie tyle zjeść. Gdybym wiedział jednak, że i tak za nią zapłacę, to zaproponowałbym ją innemu gościowi w Państwa lokalu, wziąłbym ją na wynos i zjadł w domu lub choćby dał bezdomnemu. Proszę zrozumieć, że tutaj nie chodzi o te kilka złotych, tylko o uczucie, które towarzyszy ich "odebraniu".
Jeżeli któreś ze zdań z mojej opinii zostało szczególnie negatywnie odebrane, to wynika jedynie z nieszczęśliwego doboru słów i ograniczeń w odbiorze treści jakie narzuca komunikacja tekstowa. W żadnym punkcie nie miałem na celu wywołać u Państwa negatywnych emocji, a jedynie wskazać na pewne niedociągnięcia, które spostrzegłem jako klient. Mogą się Państwo do nich ustosunkować lub nie. Jeżeli chodzi o krzesła to pisałem całkowicie poważnie. Ktoś może kiedyś zrobić...
Read moreWchodzac nalezy samemu poszukac sobie karty lub o nia poprosic bo oczekiwanie na zainteresowanie wydluzyloby dlugi juz czas oczekiwania na zamowione dania. Nawiasem menu to kilka mocno zniszczonych, wydrukowanych kartek spietych klipsem wraz z podkladka z pozaginanymi rogami, na ktorych znajdziecie jak domniemuje wiekszosc mozliwych bakterii. A wystarczyloby zalaminowac i od czasu do czasu oczyscic takie menu. Niedopuszczalnym jest aby przy dwoch osobach kazda dostala swoje danie w innym czasie. Gdy ja skonczylam swoj mocno sredni rosol (mala ilosc jak za 10zl) musialam jeszcze okolo 10-15 minut czekac az przyjdzie danie mojego towarzysza. Tak wiec druga osoba patrzy jak jemy z burczacym brzuchem. Osoby niepalace nie maja wyboru w ogrodku. W kazdej chwili moze przyjsc ktos kto przyszedl tylko na piwo i papierosa i siadzie obok. Uwazam ze w miejscu gdzie podaje sie jedzenie jest to karygodne. A nie jest to strefa stricte wyznaczona dla palaczy. Wiec albo siedzisz w srodku albo wdychasz smrod papierosow przy jedzeniu. Ceny wysokie, ale biorac pod uwage lokalizacje moznaby na to przymknac oko. Jednakze nie mozna przemilczec ostatniej rzeczy, z ktora spotkalismy sie pierwszy raz w Polsce! A mianowicie zamiast paragonu fiskalnego otrzymujemy "rachunek dla gościa lokalu", gdzie absolutnie nie ma nazwy lokalu, adresu oraz nipu. Zastanawiam sie co na to urzad skarbowy. Czy bedzie rownie wyrozumialy co goscie. Nie polecam! Jedzenie bardzo średnie, ceny jak na rynku w Krakowie, obsługa miła ale niewystarczajaca i najwyrazniej nieprzeszkolona. Jak widac własciciel oszczedza nie tylko na kasie fiskalnej. Po zamowieniu pozostal żal, ze nie usiedlismy u sasiadow, gdzie kelnerki i kelnerzy latali wokol gosci, jedzenie przychodzilo blyskawiacznie, ludzie zadowoleni i pojedzeni odchodzili podczas gdy my dalej czekalismy na...
Read moreJestem, a raczej byłam stałym gościem tej pseudo ,,restauracji ". Dwa razy mieli wpadkę z niedosmażonym mięsem ale ze względu na sympatię do zaprzyjaźnionych Pań kelnerek postanowiłam dać jeszcze jedną szansę. Niestety wykorzystały to w najbardziej chamski sposób. Po pierwsze, ostatnio zamówiłam kawę z lodami. Dostałam kawę bez lodów, po czym poszłam do Dziewczyn zapytać czy podają ją z lodami tj. jest w karcie bo ja ich nie dostałam. Usłyszałam, że to niemożliwe bo kelnerka dała lody do środka. TO mnie zezłościło bo chyba każdy wyczuje śmietankowe lody w kawie ! Poprosiłam kierowniczkę która przyszła i również stwierdziła, że to niemożliwe bo ona widziała jak kelnerka dają lody i to dwie gałki nawet! Miarka się przebrała i postanowiłam, że to już była ostatnia szansa ale mój partner postanowił dać im jeszcze jedną szansę i go wykiwały w najgorszy możliwy sposób. Poszedł z kolegami , zamówili po jednym piwie i daniu rachunek był na około 150 złotych. Zapłacili 300 i wyszli ale nie dawało im to spokoju więc się wrócili, okazało się, że Panie sobie dobijały do ich rachunku bądź połączyły jakiś niezapłacony paragon z innego stolika który mógł uciec i szukały Jelenia który to zapłaci. Szkoda tylko, że trafiło na nas, stałych gości. Zawiodłam się na Dziewczynach a szczególnie na kierowniczce. Szef nic z tym nie robi, moim zdaniem ten lokal chyli się...
Read more