Chciałabym podzielić się moją opinią na temat restauracji, do której byłam lojalną klientką przez ostatnie dwa lata. Początkowo ceniłam to miejsce za wyjątkowe jedzenie, jednak niestety ostatnia wizyta sprawiła, że zdecydowałam się zakończyć naszą współpracę.
Od samego początku obsługa wykazywała się brakiem uprzedzenia i nieprzyjemnym podejściem. Czułam się traktowana w sposób, który sugerował, że jestem klientem drugiej kategorii, co było dla mnie trudne do zrozumienia, zwłaszcza że nie byłam świadoma żadnych powodów do takiego traktowania.
Od niedawna cierpię na schorzenie nerek, które wymaga, bym piła specjalny rodzaj wody w dużych ilościach, w regularnych odstępach czasowych. Woda ta zapobiega odkładaniu się niepożądanych minerałów w organizmie. Kiedy poinformowałam kelnerkę o moich potrzebach zdrowotnych, spotkałam się z odmową, co uznałam za całkowicie nieakceptowalne. Woda to podstawowa potrzeba, której nie należy zabraniać nikomu, zwłaszcza w restauracji. Współczesne standardy, obowiązujące w krajach rozwiniętych, traktują wodę jako coś, co jest świętością i absolutnie nie można jej odmówić żadnemu gościowi, niezależnie od okoliczności.
Na dodatek, po całym dniu pracy, kiedy błędnie zamówiłam danie, reakcja kelnerki była nieprofesjonalna – jej uśmiech i ton, które wyrażały lekceważenie, były dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Co ciekawe, podobne doświadczenia miały również moje znajomi, co tylko potwierdza, że jest to problem o szerszym zasięgu.
Udawanie, że jest to restauracja wysokich lotów przy tak niskim poziomie obsługi klienta, jest dla mnie paradoksem. W restauracjach, które rzeczywiście oferują wysoki standard, nigdy nie spotkałam się z takim traktowaniem gości.
W dzisiejszych czasach należy wyjść z epoki średniowiecza i dostosować się do współczesnych norm i oczekiwań. Woda powinna być traktowana jako świętość, a profesjonalizm w obsłudze to absolutna podstawa. W świetle tych doświadczeń, nie zamierzam dłużej odwiedzać tej restauracji i będę zniechęcać innych do jej wyboru. W Częstochowie znajduje się wiele lokali, które oferują wyższy poziom obsługi i szacunku wobec swoich gości, a także rozumieją, że woda to podstawowa potrzeba, której nie należy...
Read moreTytuł: Zastosowanie kropek kwantowych w technologii QD-OLED: Budowa, zasada działania i perspektywy rozwoju
Wstęp
Współczesna technologia wyświetlaczy przechodzi dynamiczny rozwój, w którym coraz większą rolę odgrywają materiały nanostrukturalne. Jednym z najbardziej przełomowych odkryć ostatnich dekad są kropki kwantowe (quantum dots, QD), które zrewolucjonizowały wiele dziedzin, od biologii po elektronikę użytkową. Ich zastosowanie w technologii QD-OLED (Quantum Dot - Organic Light Emitting Diode) stanowi znaczną ewolucję w projektowaniu ekranów, które łączą zalety OLEDów z precyzją kolorystyczną kropek kwantowych. W niniejszym sprawozdaniu omówiona zostanie budowa kropek kwantowych, ich działanie, rola w technologii QD-OLED oraz kierunki dalszego rozwoju tej technologii.
Celem pracy jest ukazanie, w jaki sposób połączenie zaawansowanych zjawisk kwantowych z organicznymi diodami elektroluminescencyjnymi wpływa na jakość obrazu, efektywność energetyczną oraz przyszłość elektroniki wizualnej.
Wprowadzenie do kropek kwantowych
2.1. Budowa i właściwości
Kropki kwantowe to nanokrystaliczne cząsteczki półprzewodnikowe, które mają rozmiar od 2 do 10 nanometrów. Ich charakterystyczną cechą jest występowanie zjawiska kwantowego ograniczenia wymiarowego (quantum confinement), co oznacza, że ich własności optyczne i elektroniczne zależą od ich rozmiaru. Im mniejsza kropka kwantowa, tym wyższa energia emitowanego fotonu, co przekłada się na zmianę koloru światła. Przykładowo, mniejsze kropki kwantowe emitują światło niebieskie, natomiast większe - czerwone.
Podstawowym materiałem stosowanym do produkcji kropek kwantowych są półprzewodniki II-VI, takie jak CdSe (selenek kadmu), CdS (siarczek kadmu) oraz PbS (siarczek ołowiu). W celu poprawy stabilności oraz efektywności emisji, kropki kwantowe są często...
Read moreWiele lat chodzę do Skrzynki i nie powiem, że się "zepsuła". Ona zawsze trzymała pewien, określony poziom, który mniej więcej wygląda następująco: kiedy zamawiasz naleśnika w poniedziałek, to wielce prawdopodobne, że zamawiając go trzy dni później, dostaniesz smakującego inaczej. Nie to, że jest niesmaczny, ale inny; słabiej doprawiony, czasami brakuje czegoś (wytrawne). To nie jest wielki problem, bo Skrzynka ani cenami, ani kunsztem na talerzach raczej nigdy nie aspirowała do gwiazdek Michelin. Po prostu możesz wejść z ulicy, zamówić, zjeść i wyjść w miarę zadowolony... o ile nie zwracasz uwagi na obsługę. Kelnerki w częstochowskich lokalach, to bolączka gastronomicznej strony miasta. Odmalowane, odpacykowane, czekające jakby na księcia z bajki, który je porwie z lokalu i osadzi na tronie. Nadąsane, obrażone - bez powodu. Pytam - dlaczego mam zostawiać napiwki? Mógłbym ewentualnie zostawić Pani, która gotuje, ale musi sobie załatwić własną "puszkę", najlepiej przy barze, do którego niejednokrotnie trzeba się fatygować. Nie chodzi tutaj o to, ile się płaci. Albo ktoś jest z natury miły i ma podejście do klienta, albo nie. Czy 1zł dopłacony do godziny pracy sprawi, że kelner/kelnerka zacznie się SZCZERZE uśmiechać do klienta? Odpowiedź jest prosta i każdy, kto regularnie bywa w restauracjach, zna odpowiedź. Podsumowując: do Skrzynki warto zajrzeć raz na jakiś czas, bo mają porządną kawę, wnętrze jest zadbane, lokalizacja fajna, jest spokojnie, a jedzenie odpowiednie względem cen. Właścicielom życzę więcej szczęścia przy...
Read more