Od bardzo dawna, ok 2018 roku uczęszczam do lokalu, czy to na herbatę, lemoniadę czy po ukończeniu 18 roku życia na drinki czy piwo ze znajomymi ze studiów. Dzisiaj spotkałam się z okropnym zachowaniem ze strony DJ'a (jeśli tak można nazwać postać trzymającą mikrofony, puszczającą muzykę i pijącą piwo w trakcie pracy) podczas wieczoru karaoke. Ze znajomą przed 22 zamówiłyśmy piosenkę, na sali oprócz naszej grupy około 10 osób, było może kolejne 10 osób, maks 15. Na jedną piosenkę czekałyśmy półtorej godziny i szczerze wątpię, iż 10 innych osób zamówiło piosenki zajmując praktycznie 90 minut. Szczególnie denerwująca była ta sytuacja gdy "Pan Dj" w ręku ciągle trzymał mikrofon i śpiewał sobie piosenki, które niby zamawiały inne osoby. Dodatkowo osoba odpowiedzialna za karaoke jest po prostu wredna i nieprzyjemna, traktuje klienta jak gorszy sort. "Pan DJ" aktywnie odmawia puszczania poszczególnych piosenek z listy utworów dostępnych do karaoke bez wytłumaczenia, oraz zwraca się do klientów bez zachowania jakielkolwiek kultury osobistej i następnie włącza piosenki zawierające wulgaryzmy bądź określenia obraźliwe (co było powodem nie puszczenia niektórych utworów) tylko dlatego, że ma ochotę je pośpiewać. Wiele razy jako klient byłam obecna na czwartkowym wieczorze karaoke i ze względu na specjalne miejsce w sercu jakie trzyma dla mnie ten lokal ze względu na lata historii , oraz wspaniałą atmosferę, trzymałam tak zwaną mordę na kłódke, mimo iż spotkałam się, z niemiłym, wulgarnym i wręcz wrednym zachowaniem ze strony osoby odpowiedzialnej za karaoke. Bardzo lubię ten lokal i jest on dla mnie ważny, jednak nie mam zamiaru tolerować bycia poniżaną, obrażaną i pomijaną, gdy próbuję dobrze się bawić ze znajomymi. Jak zawsze obsługa kelnerów i barmanów była wyśmienita, i skarżyć się na nich byłoby grzechem, jednak "Pan Dj" popsuł atmosferę całego wieczoru, przez co wyszliśmy wszyscy wcześniej zniesmaczeni. Mam serdeczną nadzieję, iż zmieni się czwartkowy system, jako iż w tym momencie zamiast zachęcać, to odstrasza on gości od odwiezienia kofeiny caffe. Ponownie, uwielbiam ten lokal, jednak nie pozwolę sobie być dalej traktowana przez "wielkiego pana DJ'a" jako popychadło, bo postanowiłam umilić sobie śpiewanie drinkiem bądź szotami. Przesyłam dużo miłości pracownikom kawiarni, jednakże przestrzegam wszystkich przed...
Read moreMam duży sentyment. Pierwszy mój pub do którego przyszłam będąc w Liceum 2002-2004. Byłam ze znajomym... już Świętej pamięci - on mnie tam przyprowadził, był to jego ulubiony Pub. Klimat specyficzny, pomieszczenia zadymione, ale taki jego urok. Obsługa okey. To jedyne miejsce gdzie mają piwo Belfast, będąc w Kielcach wpadam na Belfast-;) Latem ogródek, którego nie było a teraz jest. Od 20 lat wystrój niewiele się zmienił. Mroczne oświetlenie, gwar, muza. Miło i sympatycznie można spędzić czas. Bardzo dużo mam wspomnień. Mój przyjaciel i jego piesek zawsze siadali w tym samym miejscu - mówił, że to ten pub i Belfast to jego drugi...
Read moreJedna gwiazdka za czwartkowego dj-a. Nie do pomyślenia żeby tak długi okres czasu sprawowała to stanowisko osoba, która wiecznie jest obrażona i nieprzyjemna. Wczoraj zrobił sobie prywatny występ z karaoke, robił żarty o palacych się Żydach, Ukraińcach, do jednego pana, który się spóźnił na swoją piosenkę, powiedział że ma do niego szacunek, ale bardzo MAŁY. Kolejny raz wywołał "trzy śmieszne dziewczynki" i do klientów mówił per dzieci (dziecko oddawaj mikrofon). Bezczelne zachowanie, nie wiem czemu nikt nie słucha na niego skarg, chyba zapomniał, że jest mu za to płacone i musi zachować szacunek...
Read more