To co dziś się wydarzyło w tym lokalu to jakaś kompletna kpina. Nigdy nie spotkałem się z podobną sytuacją. Wintydż ma politykę mówiącą o braku możliwość dzielenia rachunku przy rezerwacjach powyżej 10 osób i spoko. Mając tak leniwą obsługę jest to zrozumiałe. Nie było by w tym problemu gdyby nie to, że zamawiając przy barze też jest się skazanym na rozliczanie się wraz ze stolikiem przy którym siedzisz bo przecież tam zostałeś przydzielony przez leniwe kelnerki. Chwila, nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Najwyższa z kelnerek była ok. Podszedłem do baru zamówić dwa piwa i poprosiłem o rozliczenie od razu, bez otwierania rachunku. Zostało mi powiedziane, że nie mogę tego zrobić ze względu na siedzenie przy stoliku gdzie jest rezerwacja. Durnota i debilizm takiego działania jest kompletnie oczywisty. Zapytałem więc obsługę dlaczego nie mogę zapłacić za swoje zamówienie od razu. "nie bo nie". Pani kelnerka musiała się poczuć bardzo urazona tym, że klient mógł chcieć zrozumieć logikę stojąca za takimi zasadami i poskarżyła się właścicielowi. I tu zaczyna się prawdziwa komedia. Pan Karol zaczął wysyłać wiadomości głosowe do osoby, która znał w naszym towarzystwie. Jego przekaz sprowadzał się do tego, że jesteśmy niemili w stosunku do obsługi. Dla jasności wszystko działo się o godzinie 21 i nikt nie był w stanie nawet wskazującym. Pomijam fakt, że na zamówienie dwóch piw trzeba było czekać pół godziny bo obsługa ewidentnie nie była w pracy tylko była tam za karę, że stołów nie było ściągane szkło, ogólnie był burdel. Pan Karol postanowił wyjaśnić sytuacje na własną rękę i przyjechał do lokalu. Po przyjeździe nazwał nas wieśniakami, założył, że na pewno nie mamy racji, stwierdził, że jego kelnerki bardzo dużo pracują dlatego mogą być nieprofesjonalne. Podejście do klienta level milion. Warto zwrócić honor Pani właścicielce, która zrozumiała sytuację i była w stanie pochylić czoło ale Pan Karol zachował się wbrew wszystkim zasadom atakując ludzi, którzy przychodzą do jego lokalu w gościnę. Warto przemyśleć sprawę i założyć, że nie jest się nieomylnym. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie możemy jako ekipa nic sobie zarzucić w tej sytuacji. Zostaliśmy potraktowani jak idioci. Kompletna żenada i...
Read moreZastanawialiście się kiedyś, co można robić na ul. Szpitalnej 8 w Opolu? Z pewnością niekoniecznie to, co sugerowałaby nazwa ulicy.lecz raczej odpoczywać i delektować się konsumpcją finezyjnych drinków i wyszukanych piw. Mało? To może kawa, herbata, grzaniec, milkshake, tosty a na deser ciasto? Jeśli tak a przy okazji jesteście otwarci na nowe, niezwykłe smaki, to to miejsce będzie tym wymarzonym! A jeśli dodamy do tego przemyślany, klimatyczny wystrój to dojdziemy do wniosku, że to miejsce wręcz idealne na spędzenie wolnego czasu w miłej atmosferze. Zanim przejdę do moich osobistych wrażeń z napojów i dań, które zamówiłem, warto nadmienić, że lokal znajduje się w uroczym zakątku pomiędzy Rynkiem a Kanałem Młynówka w jednej ze starych kamienic, w której mieścił się niegdyś spichlerz. Bar wykonano z desek pochodzących z ponad stuletniego młyna(!) a odnowione, niebanalne krzesła i stoły oraz widoczne cegły dopełniają niezwykły charakter tego miejsca. Co jeszcze wyróżnia ten lokal? Specjalnością są bez wątpienia autorskie drinki I mleczne szejki (milkshake’s), po których spożyciu przynosimy się w zupełnie nowy wymiar rzeczywistości:). Przynajmniej tak było w moim przypadku. Zamówiłem.... drink lawendowy (spoza karty),który to możecie podziwiać na zamieszczonych zdjęciach. Dodam jedynie, bo nie sposób opisać słowami tego, co czułem, gdy się nim delektowałem, że czegoś takiego jeszcze nigdy w życiu nie piłem! Wyrażenia smakowe dopełniała świeża mięta, limonki oraz jeżyny. Moja partnerka zamówiła matchę mrożoną z mango i marakują. Jej wrażenia także świadczyły o tym z że obcowała z czymś niezwykłym i przepysznym. Na ostatnich zdjęciach pokaz milkshake'a,,który tylko możecie spróbować, gdy odwiedzicie ten niezwykły lokal. Cóż mogę powiedzieć na koniec? Bardzo polecam,wszystko tu współgra i zostało przemyślane. Od wystroju w stylu "wintydż" , poprzez niezwykle menu aż po serdeczną obsługę. Bardzo polecam to miejsce a przybyłym gościom proponuję rozkoszować się tym...
Read moreZa każdym razem od kilku lat jak przyjeżdżam do Opola zawsze zachodziłam właśnie tutaj, genialne drinki, koktajle, ciasta pieknie podane,obsuga sympatyczna! Klimat tego miejsca jest cudowny! W tym roku 2023 pierwsze kroki cała grupka skierowaliśmy właśnie tam! Moje dzieci chetnie tam chadzały, do wczoraj🤷♀️ Pani kelnerka na dzień dobry powiedziała nam z mina mało sympatyczna ze nie łączymy stolików! Po naszych zapytaniach czy mamy siedzieć osobno przy 3 stolikach i naszym zapewnieniu ze ustawimy je z powrotem tak jak były, z nietęgą mina się poddała i przyniosła nam karty! już obrażona na cały swiat! Będąc sama, na pewno bym obróciła sie na pięcie i wyszła, ale będąc z dziecmi które miały już obiecane koktail Barbie była to dość ciezka sprawa…. Ok usiedliśmy, zamawiając, kolejna zachęcająca wiadomosc ze nie ma waty różowej do koktailu, została tylko niebieska🤷♀️cóż zdarza sie, kolejne info- potrwa chwile zanim to wszystko przyniosę! Nie wiem czy chciała nas zniechęcić🤷♀️, mysle sobie ok! Dziewczyna skutecznie pracuje na gorsza opinie tego lokalu! Ale! Nie poddam sie i wypije moje ulubione koktajle owocowe, które zamawiam za każdym razem! I tutaj moje kolejne rozczarowanie😢, tym bardziej mi przykro ze nie tylko moje ( zaprosiłam innych żeby spróbowali tego woow), bo zniknęły „zawsze dobre i swieze składniki” wyglądały smacznie ale niestety odbiegały smakiem od wysokiego standardu do jakiego przyzwyczaili….. stad...
Read more