Byłam w dniu 13 lutego, w Posnanii. Zamówiłam trio degustacyjne i gotowy deser lodowy. Smaki OK , jak to w Wedlu. Kiedyś to imponowało, dziś, w moich oczach na tle konkurencji stało się zwykłym przeciętniakiem. Ale to na marginesie bo pod względem walorów smakowych wiedziałam czego mogę sie spodziewac ;)
Obsługa- masakra. Dwie znudzone, młode laski, w wieku ok.25-30l. Jedna z nich, młodsza,szatynka w okularach, podeszła do mnie z ociąganiem i w taki sam sposób, bez najmniejszej nawet próby zaproponowania mi jakichkolwiek wedlowskich specjałow podała mi karte a potem przyjęła zamówienie. Najgorszy był koniec🙄. Lokal niemal pusty, kilka osób coś konsumowało, nikogo nie było przy ladzie by zamówić. Najpierw na obie zerknęłam,ze pojadłam i pora na rachunek. Nic- zero reakcji, dalej radosnie ze sobą gawędzily. Po kilku minutach kiwnęłam na młodszą by podeszła. Spojrzała sie z niechęcią, ostentacyjnie poprzesuwała cos na barku zebym nie daj Bóg nie miała satysfakcji,ze "przyleciała" do mnie na pstryk. Podseszła po kolejnych minutach. Pyta o co chodzi. Mowie poprosze o rachunek. Przyniosła mi go jakby byla obrazona po ok.5min. Oki, uszylowałam pieniadze, czekam az ktoras podejdzie (cały czas wolne a zajęte jedynie rozmową ze sobą). Czekałam tak ze 20min bo sie juz uparłam bo mam porownanie z innymi kawiarniami i wiem jak zachowują się kelnerki i obsługa. A gdzie tam! Żadna siksa nie podeszła do mnie zeby mnie rozliczyc. Od obu jestem dobre 20lat starsza. Wypadałoby, nie majac ruchu, sprzątania itp.podejsc, podać rachunek, po chwili z usmiechem rozliczyc i pozegnac zapraszajac kolejnym razem. Nic z tych rzeczy w tym przybytku. Współczuję takich pracownic bo tylko zniechęcają klientów. Ja dłuuuugo nie wrócę i naprawdę nie polecam. Zwłaszcza,ze smaki też już nie...
Read moreDeser bardzo dobry. Ale obsługa to jakieś nieporozumienie. Szczególnie radzę unikać kelnerki blondynki z dłuższymi włosami. Jest to osoba niepoważna i bezczelna.
Sytuacja polegała na tym, że zamówiliśmy jeden deser i kawę. Kawę podano po 20 minutach, o deserze zapomniano. Po około 30 minutach poszedłem zapytać się, co z deserem. Otrzymałem od tej pani nieprzyjemną odpowiedź, że "zaraz będzie". Po kilku minutach pani wróciła z informacją, że musimy poczekać jeszcze około 10 minut bo skończył się jakiś krem.
I wszystko można zrozumieć, ale dlaczego nie powiedziano nam o tym wcześniej? Czemu nie przeproszono za zapomniane zamówienie? I dlaczego kelnerka przy informowaniu nas o kolejnym oczekiwaniu zaczęła być niemiła i podniesionym tonem oznajmiła, że "nie musi pan przecież na to czekać jeśli pan nie chce"? Później wdała się w polemikę, że wcale nie minęło jeszcze 40 minut... Dramat. Nie wiem dlaczego ta pani zajmuje się obsługą klienta, ale najwyraźniej nie powinna.
Na tą całą sytuację moglibyśmy przymknąć oko gdyby nie dalsza część jej obsługi przy płatności. Przy nabiciu "ogromnego" rabatu w ramach rekompensaty (2,90zł) ta kobieta pełnym ironii tonem i z bezczelnym uśmiechem zaczęła rzucać frazesy w stylu "mam nadzieję, że smakowało", "zapraszamy ponownie", a później zaczęła się z nas śmiać. Cofnęliśmy się na rozmowę z jej kierowniczką, jednak kelnerka nic sobie z tego nie robiła i uśmiechała się stojąc obok.
Nigdy w życiu w żadnym lokalu gastronomicznym nie spotkałem się z taką bezczelnością. Co bardziej szokuje, że sytuacja miała miejsce w Pijalni E.Wedla, uważaną za lokal prestiżowy. Biorąc pod uwagę inne negatywne opinie dotyczące obsługi radzę centrali przyjrzeć się, kto pracuje w...
Read moreWczoraj (30.11.2022) wraz z narzeczonym ok. godziny 19 byliśmy klientami Pijani Czekolady. Do samej czekolady zarzutów raczej nie mam - ot, dobra pitna czekolada, mogła być odrobinę cieplejsza.
Natomiast obsługa to nieśmieszny żart i antyreklama firmy, miejsca. Stanęliśmy z narzeczonym przy ladzie, czekając na jakąkolwiek reakcje ze strony obsługi - niestety, panie (wysoka szatynka, niższa szatynka, która później obsługiwała laptopa przy innym ze stolików) były zbyt zajęte dyskusją między sobą na temat tego, jaką pizzę zamówić. Jaki rozmiar, jakie składniki, czy z serem na brzegach. Rozmowa na temat pizzy toczyła się tuż pod naszym nosem - staliśmy przy samej ladzie, 0.5 metra od Pań, które zupełnie nas ignorowały. Za moment dołączyła także trzecia Pani, która również ze śmiechem zajęła się wybieraniem pizzy, zamiast choćby nas powitać.
Gdy w końcu udało nam się zamówić, nie udało nam się wypić czekolady w spokoju - panie były tak głośne, że z narzeczonym słyszeliśmy każdy szczegół ich rozmowy, siedząc na drugim końcu obszernej jednak pijalni czekolady. Czy to na pewno dobry pomysł, by klienci słyszeli "ZARA PODEJDĘ, ALE MUSZĘ SPRAWDZIĆ ILE DZISIAJ ZAROBIŁAM, BO TO NAWET MNIE MOTYWUJE, HEHE ŻARTUJE?" Dla mnie było to żenujące.
Kropką nad i był moment, gdy na wyjściu chcieliśmy kupić słodycze dla bliskich. Wysoka pani w kitce powiedziała nam "aniołek jest za 5 zł a reszta to nie wiem" po czym wróciła do zerkania w komputer przy ladzie.
Czekolada - średnia w kierunku dobrej. Obsługa...
Read more