Ponad kilka lat zastanawiam się jaką opinię napisać dla tej kawiarni. Po przeczytaniu wszystkich opinii mogę z całą pewnością podpisać się kilkukrotnie pod każdą negatywną opinią. Po pierwsze dla pracowników jest normalnym i standartowym kilka minut przed otwarciem kawiarni powiedzieć żeby klient zaczekał na ulicy, otworzyć mogli aż po 15-20 minutach po otwarciu oficjalnym, to było jeszcze w czasy jak kawiarnia zaczynała swoją pracę o 12:00. Sami mogą stać i gadać miedzy sobą i nawet nie zamierzać obsługiwać klienta. I to było nie jeden raz. Traktowanie stałego klienta „o matko, znowu tu przyszedł”. Z takimi wyrazami twarzy jakby pracowali za karę. Wszystkie słodycze i ciasta mulące i super mega słodkie jak glina z cukrem, na życzenia i uwagi klienta w ogóle nikt nie zwraca uwagi, po prostu mają w nosie. Kiedyś zamawialiśmy na zamówienie makaroniki, na drugi dzień już zepsuły się, krem skisł i smakowały tak jak by im było już z tydzień czasu. Chociaż dobrze znamy że makaroniki to akurat ta słodycz która w lodówce może stać przez kilka dni i będzie jeszcze smaczniejsza bo dojrzewa. Kilka lat temu mieliśmy rozmowę z właścicielem tej kawiarni i wtedy wszystko wyjaśniliśmy i poprawiło się, był uważny do ludzi, zbierał opinie, pytał u klientów jak i co. Ale niestety po pewnym czasie kawiarnia straciła swoją „Duszę” i już nie powróciła do normalności. Wszystkie najbardziej smutne i negatywne sytuacje miały miejsce po tym jak kawiarnią nikt nie zajmował się. Można przyjść do kawiarni za 20-30 minut do zamknięcia i odmówią w obsłudze bo już zamykają. I Pani właściciel stoi obok i nawet nic nie powie. Skoro ona ma klientów w nosie to co można mówić o pracownikach. Godziny otwarcia zaznaczone na Google nie mają żadnego znaczenia. Przy tym pracowniki odmawiają w obsłudze z taką miną niby coś im złego zrobili. Masakra. Nie raz przynoszą spalone kanapki podawane na ciepło. Przecież klient zutylizuje…. Jedynym plusem w tej kawiarni zawsze była smaczna kawa. I kiedyś możliwość zamienić się kilkoma słowami właścicielem który dodawał jej pozytywu i nie typowego klimatu. W żadnej kawiarni nigdy takiego czegoś nie spotkaliśmy, żeby właściciel osobiście opiekował się klientem i troszczył się o jego komfort i opinię. To było mega pozytywne i miłe. Ale teraz jest jak jest. Nie polecamy i nigdy tam nie...
Read morePrzeeeeeeeepysznie! Piękne wnętrze, bardzo miła obsługa, spory wybór słodkości i co najważniejsze niesamowity smak! Spróbowaliśmy ciasta pstacjowego z musem truskawkowym na patyku i croissanta malinowego. Ciasto pyszne, wilgotne, ale nie zakalcowate, wyczuwalny smak zielonych orzeszków i pyszny mus truskawkowy. Podobnie było z ciasteczkiem Jamajka - pyszne! Croissant bardzo maślany, przepyszne mięciutkie ciasto, ogromna ilość kremu i musu malinowego… Niestety, ale croissant pstacjowy nie powala - nadzienie mało wspólnego ma z pstacją… Ptyś pstacjowo morelowy wyśmienity!!! Bardzo pstacjowy, a morela super podkręciła całość. Croissant pastrami również dobry, niekoniecznie smakowało mi kimchi - jestem przyzwyczajona do innego, ale to kwestia gustu. Minitarta z biała czekoladą i czarną porzeczką również pyszna, jednak porzeczka bardzo kwaśna, co nie wszystkim będzie pasować. Sernik nowojorski jeden z lepszych jakie jadłam w życiu (jeśli nie najlepszy), beza doskonała, a ptyś nadziany rabarbarem i truskawkami mistrzostwo! Ptysia idealnie dopełniała beza włoska, cudo. Sernik pstacjowo malinowy smaczny, jednak moim zdaniem głównie przybijały się maliny. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku tarty pstacjowo-truskawkowej, jednakże tego się spodziewałam. Kruchy spód bardzo dobry, frużelina z truskawek i delikatny pstacjowy krem dopełniły całość. Chała truskawkowa smaczna, jednak przy bokach była nieco sucha, w środku juz wilgotniejsza. Makaroniki pierwsza klasa, bardzo delikatne ciasto, smaki pyszne - szczególnie lawendowy z cytryną. Wypieki wyglądają niesamowicie, a jak wiadomo je się również oczami. Nie mam się do czego przyczepić, jedynie croissant pstacjowy do poprawy. Czekam na więcej pstacjowych słodkości i będę...
Read moreNIE POLECAM!! Zamawiałam tort rustykalny 3 piętrowy. Pracownica poinformowała mnie, że tort będzie jednak 2 piętrowy a trzecie piętro będzie osobno w pudełku ze względu na to, że miałam własny transport. W dniu odbioru tort został wydany w stanie dobrym. Po dojechaniu na miejsce docelowe kucharka sprawdziła tort czy jest wszystko ok. I tu zaczyna się problem. Po otwarciu opakowania tort był rozjechany jakby ktoś na niego stanął! (Co widać na zdjęciach). Wszystko w środku pływało. Konsultowałam ta sytuację z ludźmi z kuchni oraz menagerem sali i tort EWIDENTNIE nie był schłodzony!! Aby potwierdzić swoją teorię, pozostałą część tortu schodziłam całą noc i tort rano był zwarty, nie rozpadał się i nawet podczas wstrząsania nic się z nim nie działo. Zadzwoniłam do nich żeby wyjaśnić sprawę. Wypiekarnia powiedziała, że zrobią mi tort do odebrania na godzinę 13:00 i dodała żebym wysłała im zdjęcia tego torta co też zrobiłam. Po wysłaniu do nich zdjęć oddzwonili z informacją, że nie zrobią mi jednak tego torta zastępczego i mogę sobie ewentualnie wybrać coś z ich ciastek w sklepie. Powiedzieli, że to nie ich wina, że tort się rozjechał bo rano był wykańczany i później 1,5 h w lodówce przed wydaniem. Tort ewidentnie nie był w lodówce a stelaż na którym były dwa piętra był tak nie stabilny że to jest jakiś żart... Nie usłyszałam ani pół słowa przepraszam ani cokolwiek co by pomogło im wyjść z tej sytuacji z twarzą. Niestety ale już nigdy w życiu tam nic nie zamówię! Tak beznadziejnej obsługi, podejścia do klienta i braku poszanowania nigdy nie spotkałam. GDYBY NIE "CUKIERNIA RAK", która potrafiła w sobotę o godzinie 13:00 ogarnąć torta na 20:00 to bym nie miała torta na uroczystości. Wszystkim będę odradzać cukiernie...
Read more