Our first visit in 2024 was amazing but sadly this year’s visit didn’t live up to that at all.
My girlfriend my daughter and I ordered the steak tartare, bread with browned butter, beef tenderloin, risotto trout, the mashed potatoes with truffle and the cucumber. We got the first two dishes. The homemade bread was fantastic but I honestly don’t understand why you’d place a good tartare on a three centimeter thick piece of bread that soaks up most of the flavor and turns everything soggy and wet
While we were waiting for the rest of the food our drinks ran out and we tried to get the waiter’s attention but had no luck. 55 minutes later our last three dishes finally arrived. They also forgot the wine I had ordered. Worth noting there were only three booked tables in total.
The chanterelle risotto was undercooked. When I pointed it out they said it’s supposed to be al dente. But when the rice sticks to your teeth like glue and crunches as you chew it’s just not cooked properly
We were happy with the beef tenderloin. The trout unfortunately wasn’t good. It was swimming in a salty lobster sauce that completely overpowered the flavor of what could have been a really nice fish.
Please don’t order the mashed potatoes with “truffle” because it was honestly just bland and completely...
Read moreRestauracja niestety w moim odczuciu nie warta odwiedzin. Po wskazaniu stolika kelner przyniósł menu i odszedł do baru. Wiedzieliśmy że serwowane są tutaj talerzyki którymi raczej należy się dzielić ale nie wiedzieliśmy jak duże są porcje ani w jakich ilościach należy zamówić aby uzyskać ilość jedzenia wystarczającą dla dwóch osób, nie zapytano też czy chcielibyśmy zacząć od napojów. Po chwili kelner podszedł z pytaniem czy udało nam się coś wybrać z menu na co odpowiedzieliśmy że nie ponieważ jesteśmy pierwszy raz i nie jesteśmy zaznajomieni z tym w jaki sposób działa restauracja 1911. Kelner wytłumaczył nam że średnio na jedną osobę należałoby wybrać jeden „mały” i jeden „duży” talerzyk oraz dodatek. Zamówiliśmy kilka dań oraz wodę i herbatę - woda była filtrowana/z baniaka w karafce (8zl za około litr) co jest okej ale nie dostaliśmy żadnej możliwości wyboru, herbata z kolei przyszła w formie zrób to sam - torebka i woda, oczekiwania były inne ale cóż, niewielki minus, jeszcze nie jest źle. Pierwsze dwa dania przyszły bardzo sprawnie - tatar i tuńczyk. Tatar do rewelacyjnych nie należał, nie był wystarczająco dobrze posiekany i chyba komuś dosypało się za dużo kaparów bo był bardzo słony, na tyle że zabijało to nawet ser dojrzewający, było też mało żółtka które było już z mięsem wymieszane, na tyle że spytaliśmy kelnera czy ono tam jest. Były też kurki, okej. Tuńczyk smaczny choć z problemami - mięso było poszarpane na brzegach oraz dwa kawałki miały białe ścięgna przez co były bardzo gumowate. Dodatki w postaci sosu i czosnku były bardzo smaczne aczkolwiek strasznie zabijały tuńczyka przez co trzeba było uważać żeby nie nabrać ich za dużo żeby poczuć rybę. Następnie czekaliśmy dobre 25min na kolejne dania co było dość specyficzne bo oprócz nas był jeden stolik ale może coś się przedłużyło. Wyszły pozostałe 3 talerzyki - kaczka, przegrzebki i makrela oraz dodatek puree ziemniaczane. Kaczka przyrządzona poprawnie i dobra ale znów problemem były dodatki - podana ze słonecznikiem w przyprawach i sosem, kurki oraz świeżymi porzeczkami, bardzo słaby wybór bo świeże porzeczki były zdecydowanie zbyt kwaśne do kaczki a reszta dodatków nie pomagała w tym, ogólnie mogło być lepiej ale gdzieś ten główny bohater znów zaczął ginąć w tym daniu. Przegrzebki okej, przyjemne choć da się zjeść lepsze, no i znów jak bumerang wracają dodatki - puree z pieczonego kalafiora które miało konsystencję budyniu (nieprzyjemne) oraz intensywne smaki cebulki i chorizo. Do przegrzebków. Także ewidentnie już ktoś próbuje przekombinować te dania i ukryć smak głównego składnika na talerzu, ale najgorsze przed nami - makrela. Może to głupie ale lubię dobrze zjeść i jedzenie wpływa na to jak się czuję - po tej makreli byłem naprawdę w złym humorze ponieważ miałem wrażenie że ktoś napluł mi w twarz. Makrela miała intensywny smak, usmażona na płasko z ogonem ogólnie okej, choć nie spodziewałem się trafić na ości co trochę zaskoczyło ale wiadomo ryba. Potem był sos który był niesamowicie słony i kwaśny. Mamy już trzy mocne smaki - makrela, słony i kwaśny. Naprawdę dziwne nieprzyjemne doświadczenie bo te smaki bardzo ze sobą walczyły o dominację, szkoda że polem bitwy były moje kubki smakowe. Ale żeby było mało to na wierzch położono kurki (wiem że jest sezon ale bez przesady żeby w połowie dań w karcie były kurki). No ale to nie koniec, bo była jeszcze trufla. Także powstał z tego taki chaos i bezsens smakowy że trudno było mi powiedzieć co autor próbował tutaj stworzyć. Może to moje dziwactwo i dziwne smaki ale naprawdę dałem temu daniu szansę, wziąłem trzy kęsy. Potem przez półtorej godziny aż miałem ciarki jak o niej myślałem. Dramat. Najlepszym daniem posiłku było puree ziemniaczane - delikatne i kremowe który pozwoliło znaleźć chwilę odpoczynku od tych dziwacznych połączeń. Deseru nie było. Rachunek 450zl....
Read moreNiedaleko sopockiego molo, w secesyjnej kamienicy z 1911 r. znalazła swoje miejsce 1911 Cafe Restaurant. Niewielki lokal jest bardzo gustownie i stylowo urządzony. Łączy w sobie elementy nowoczesne z tradycyjnymi. Szarość ścian i czerń sufitu została skontrastowana dodatkami w kolorze granatu i zieleni butelkowej oraz ocieplona drewnianymi dodatkami w różnych odcieniach. Na jeden ze ścian znajduje się imitacja tynku strukturalnego z roślinnymi motywami. Każdy ze stołów przyozdobiony jest wazonikiem z pięknymi storczykami. Na pierwszy rzut oka nic do siebie nie pasuje, ponieważ każda ze ścian jest diametralnie inna, jednak lokal jest bardzo spójny i przytulny.
Kontrasty i pozornie nie pasujące do siebie elementy są widoczne nie tylko w wystroju lokalu, ale również w menu. Karta dań jest bardzo estetycznie wykonana. Ma postać sztywnej, elegancko wykonanej okładka z wymiennymi kartami. Menu jest bardzo krótkie, złożone z dań autorskich których podstawa są produkty regionalne. Do wyboru są cztery przystawki (cena: 21-55 zł) - consomme z grzybów, łosoś wędzony, tatar z gęsiny oraz gołąb. Propozycja dań głównych (cena: 32-89 zł), to: smażona troć, jesiotr confitowany w maśle, boczek z mangalicy, kura czarnopióra przygotowana sous vide, comber z sarny oraz makaron tagliarini z truflą.
Zamówione dania, to: tatar z gęsiny i consomme grzybowe jako przystawki, jesiotr i comber z sarny oraz desery.
W oczekiwaniu na realizację zamówienia otrzymaliśmy czekadełko pod postacią doskonałego w smaku marynowanego w occie z oliwą koperkową suma. Na pierwsze z zamówionych dań czekaliśmy ok. 20 minut.
Consomme grzybowe było mocno aromatyczne i doskonałe w smaku. Podano je z płynnym żółtkiem, słodkimi grzybami oraz uszkiem z nadzieniem z gęsiny. Goryczkę zupy doskonale przełamywała słodycz dodatków.
Tatar z gęsiny, to grubo siekane mięso podane z marynowanymi słodkimi kurkami, majonezem z lubczykiem i prażynką z tapioki. Mięso tuż przed podaniem, ale już na talerzu zostało uwędzone dymem z kory dębowej. Dzięki temu zabiegowi nabrało oprócz doskonałego smaku również aromatu. Do dania podano pieczywo orkiszowe oraz palone masło.
Pierwsze z dań głównych, to doskonały w smaku jesiotr podany z puree z pasternaku i smażoną cykorią.
Kolejne danie główne, to comber z sarny podany z pieczoną kapustą, czarną kurką, puree ziemniaczanym i sosem demi glace wzmocnionym fermentowanym czosnkiem. Mięso bardzo delikatne i soczyste, smakowało doskonale. Zaproponowane dodatki doskonale podkreślały smak mięsa.
Desery były bardzo smacznym ukoronowaniem doskonałej kolacji. Torcik chałwowy zrobiony z musu z chałwy i tuiles z prażonym sezamem oraz ciastko czekoladowe z dodatkiem kasztanów i espumą z rokitnika oprócz tego, że fantastycznie smakowały równie doskonale wyglądały.
Kolacja w 1911 była wyjątkowo udana. Wybrane przez nas dania oprócz tego, że fantastycznie smakowały, również były bardzo dopracowane wizualnie. Każde z dań było zaskoczeniem kulinarnym, ponieważ szef kuchni bardzo umiejętnie bawi się smakami i wyjątkowo zręcznie je ze sobą miesza. Polecamy zdecydowanie!
Koszt posiłku dla dwóch osób (przystawka+danie...
Read more