I am an American visitor to Szczecin, accompanied by my Polish friend. I spend several months a year in Poland and always loved the restaurants. They are usually wonderful.
Here, I ordered a special ice cream dish and requested dark chocolate sauce listed on the menu as an extra. The dish came out without the dark chocolate sauce. So I asked for it again and the server brought a milk chocolate sauce.
I had my heart set on Wedel's famous dark chocolate. The server was dismissive and said that what was brought to me was dark chocolate. I'm 74 years old and I've been eating chocolate all my life so I know the difference between dark chocolate and milk chocolate. So I asked her again and she told me that the dark chocolate wasn't available.
If that was true she could have told me that when we placed the order. Instead she brought the dish without it. Then she brought milk chocolate.
In the end I pointed out to her that the dark chocolate was on the menu. She said that it was available for some dishes but not for that one.
I went to the world famous E. Wedel in the hopes of enjoying a desert with their famous chocolate. I got a decent bowl of ice cream but I didn't get what I ordered. Along with that I got dismissive service, excuses, and lies, from an unqualified, poorly trained server, with no interest in providing the customer with a nice experience.
As for atmosphere, the shop is on a traffic island at an intersection of 2 main avenues. I knew it would be noisy. The bad service was what ruined the experience.
My friend enjoyed her scoop of dark...
Read moreMiejsce jest przepiękne i to skusiło mnie do wejścia. Był spory ruch i prawie wszystkie miejsca zajęte, grzecznie czekałam przy wejściu, żeby dać pracownikom czas na posprzątanie stolika, ale ludzie wchodzący po mnie postanowili nie czekać i zajmowali jeszcze brudne stoliki, dlatego my postanowiliśmy wybrać stolik, bo obsługa nie reagowała. 4-osobowa grupa obcokrajowców mogła zostać na wybranym przez siebie, brudnym stoliku ale ja i mój chłopak usłyszeliśmy, że ten stolik jeszcze nie jest wolny, odwróciliśmy się i w połowie drogi do drzwi usłyszeliśmy, że jednak jest wolny (jego stan się nie zmienił, dalej był tak samo brudny, ale teraz już mogliśmy usiąść). Po chwili przyszła ta sama Pani i posprzątała stolik. W między czasie zwalniały się inne stoliki, nowi goście przychodzili i siedzieli tak samo jak my. Panie ze stolika obok w trakcie oczekiwania na menu zdecydowały, że same je sobie wezmą ze stolika przy drzwiach (tego przy którym się czeka na wolne miejsce) i czytały wspólnie to jedno menu. Ja zapytałam chłopaka czy myśli, że kelnerka nas karze za to, że bezczelnie chcieliśmy usiąść przy brudnym stoliku. Wreszcie postanowiłam też pójść po menu sama ale jak już doszłam do drzwi to usłyszałam od tej kelnerki, że zaraz mi poda menu, więc pokornie wróciłam na miejsce. Ja rozumiem, że jest większy ruch, że menu może być niedostępne, ale sama pracuję jako kelnerka od 4 lat i kiedy nie mam wolnych menu to mówię gościom, że chwilowo, nie mam żadnego menu, ale jak tylko jakieś się zwolni to je przyniosę i jeśli zwolni mi się jedno to przynoszę jedno, żeby goście wiedzieli, że o nich myślę i pamiętam, a nie, że jestem zła na to że w ogóle weszli. Pani absolutnie nie ma umiejętności komunikacyjnych, nic poza "dzień dobry", które mi odpowiedziała. Przez cały czas oczekiwania na menu, a było to prawie 20 min, przechodziła w te i z powrotem i patrzyła się na mnie. Wolę myśleć chyba, że była myślami gdzie indziej, ale niestety wydaje mi się, że to było po złości. Może warto przeszkolić pracowników z hospitality? "Dzień dobry, proszę poczekać aż przygotujemy dla państwa stolik.", "Za chwilę do państwa wrócę" Cokolwiek, bo w tym miejscu obsługa się po prostu nie odzywa. Rzadko kiedy nie daję napiwku, ale tu po prostu się nie dało go dać.
Zamówiliśmy białą czekoladę pistacjową i sernik, obie rzeczy były dobre, czas oczekiwania z 15-20 min. Kiedy czekaliśmy na jedzenie to gości było już znacznie mniej, połowa stolików zrobiła się wolna. Jednak następnym razem kiedy będę chciała pójść do Wedla to raczej wybiorę tego drugiego. ;)
Byliśmy...
Read moreBreakfast menu finishes at noon sharp. On a Sunday. No words. They had two croissants left over from breakfast but they were not allowed to serve them to us because it was after 12! The staff told us it's very weird to them too as those croissants will be thrown away later anyway! Scrambled eggs are breakfast menu..so we can't order them. But we can get scrambled eggs on a sandwich because that is served all day. The bread will be thrown away too because we only wanted the scrambled eggs.
Service and food are good here otheriwse.
Just replace who ever in management came with tej facist menu time slot regime and adjust the Sunday's breakfast schedule to the 21st century. Noon is when is when I get up on Sundays and that goes for many people who like to do something with their...
Read more