Possibly the worst Old Fashion and Aperol Spritz in Warsaw. Oh wait, the prices are worse. Never going back. One and done. Picture of the baby portion called Old Fashion. Didn't bother taking a photo of the Aperol Spritz since it was getting dark out and you could not even see the Aperol in the drink. I think the bar tender just waves the bottle over the glass so you get the essence of the liquor. I don't think the kid making drinks even knows what these drinks should taste or look like.
Many tables in the outdoor sitting area had glasses and dishes piled up and not removed. Yet very few customers to prevent the wait staff from removing them in a timely manner.
One beer on the menu. 330 ml for 23 zlotys.
I advised the wait staff how bad my drinks were. They said thank you and...
Read moreZacznę od plusów bo jest ich mniej: miła obsługa kelnerów, regularnie donoszone orzeszki ziemne oraz woda, dobra atmosfera w lokalu. Przyszliśmy w piątek przed godziną 21 w grupie 6 osób, od razu zamówiliśmy drinki oraz jedzenie. Jeśli chodzi o drinki to były dobre, jednak nic specjalnego za taką cenę (42-55 zł), porównując do cocktail barów z podobnej półki cenowej, jak np. backroom bar czy el koktel. Na ich podanie czekaliśmy około 40-50 minut od zamówienia. Osoby, które zamówiły deskę przystawek dostały ją po około 30 minutach, jednak pozostałe dania (tatar) podano po 1,5h oczekiwania i niestety nie smakował on żadnej z 6 osób - do tego stopnia, że nikt nawet nie dokończył swojej porcji - mięso było bez smaku, pomimo doprawienia i zmieszania z dodatkami nadal był słaby (cena 49 zł). Po dwóch godzinach zdecydowaliśmy się wyjść, nadal nie otrzymując zamówionych krewetek, które początkowo zostały też uwzględnione w rachunku, ale po naszej uwadze anulowane. Przy płaceniu rachunku przyszedł do nas inny pan z obsługi, prawdopodobnie menadżer, właściciel lub kucharz (nie przedstawił się). Długi czas oczekiwania tłumaczył tym, że jest sam, a na nasze uwagi dotyczące tatara odpowiedział, że chyba pierwszy raz w życiu jemy tatara, że to normalne że mięso nie ma smaku i po to są podawane przyprawy żeby je doprawić, że słyną z tatara i biorą ligawę od swojego dostawcy. Rozmowa była bardzo nieprzyjemna, osoba z nami rozmawiającą wolała się kłócić niż przyjąć naszą opinię. Dawno już nie byliśmy tak zawiedzeni tatarem oraz zaskoczeni...
Read moreThe place where I had my third date with the love of my life. The drinks were weird, in a good way - you could really experiment with interesting combinations, though they also have classics. And the tapas, oh my god! Soooo good. The aura.... Sigh Maybe it's because I was falling in love, but the lights among the trees and the pillows on the sofas made the place feel extra magical. Best place to go on a classy but...
Read more