Wczoraj byliśmy w tym miejscu pierwszy raz. W życiu nie spotkałam się z tak cudownym traktowaniem. Od Właściciela bije niezwykle pozytywna energia. Na przystawkę zamówiliśmy bruschettę z pomidorami i szynką parmeńską. Gorąco polecam, nigdy nie jadłam tak dobrej przystawki. Od tego momentu podejrzewaliśmy, że kolejne zamówione przez nas dania będą na równie wysokim poziomie. Nie myliliśmy się. Za radą Właściciela wzięliśmy pizzę i danie z kuchni. Pizza Prosciutto, którą dostarczył kelner była niezwykle bogato podana. Mnóstwo prosciutto, sera i pomidorów. Odpowiednia ilość rukoli, żeby nie zdominowała smaku pozostałych składników. Ciasto rewelacyjne, zupełnie inne niż w innych okolicznych pizzeriach i restauracjach. Drugim daniem głównym były polędwiczki wieprzowe w sosie grzybowym z gnocchi i sałatką. Mięsko mięciutkiej, a sosu było odpowiednio dużo, ale przede wszystkim był niezwykle pyszny. Po skończonym posiłku na talerzu zostało jeszcze trochę sosu, na tyle dużo, że w domowych warunkach wylizała bym go do czystego talerza, żeby się nie zmarnował. Przychodzących do Hutnika możecie być pewni, że najecie się do syta, a to co Was spotka to prawdziwe wyżyny kulinarne. Na deser za radą Właściciela wzięliśmy szarlotkę robioną przez prawie 90-letnią Mamę Właściciela. Była przepyszna, z dodatkiem bitej śmietany i listami mięty. Dzięki temu, pomimo tego, że jedliśmy słodziutkie ciasto z kwaśną szarą renetą, towarzyszyła nam świeżość i uczucie lekkości przez miętę. Gdyby nie to, że brzuszki już były pełne, na pewno zamówili byśmy drugą porcję, żeby każdy miał kawałek dla siebie, jednak po tym, co wcześniej otrzymaliśmy, musieliśmy nacieszyć się tylko połową ciasta. Do wszystkiego zamówiliśmy piwo Hutnik. Po pierwszym łyku wiedziałam już skąd wynika pewność Właściciela, że zamówimy właśnie to piwo. Chmielowe, ale też delikatne. Jestem miłośniczką klasycznego piwa, ale wydaje mi się, że nawet osoby, które gustują w piwach smakowych, czy bardziej wymyślnych gatunkach będą zadowolone z wyboru Hutnika. Trafiliśmy tu z polecenia, ale nie spodziewaliśmy się tak pysznej kuchni. Jesteśmy niezwykle zadowoleni z wizyty pod względem jedzenia, jak i traktowania gościa. Byliśmy tu po raz pierwszy, ale z pewnością nie po raz ostatni! Wszystkim gorąco polecam te miejsce na rodzinny obiad, jak i wizytę przy piwku ze znajomymi w oprawie wyświetlanych wydarzeń sportowych. Ceny zdecydowanie adekwatne do jakości posiłków. Niekończący się uśmiech na twarzy Właściciela i wyjątkowe traktowanie. Nigdy w życiu nie byłam w tak cudownym miejscu. Piszę tę opinię dzień po wizycie, żeby "zeszło" ze mnie pierwsze wrażenie, ale mimo to, następnego dnia jestem tak samo zadowolona z wizyty w tym miejscu. Niestety, smakowało nam na tyle, że nie zdążyliśmy zrobić zdjęć potraw, dlatego uwierzcie mi na słowo, przyjdziecie i nie...
Read moreŚwietne miejsce ze sportowym klimatem (koszulki zawodników "Hutnika", mini-sklepik z klubowymi gadżetami na lewo od bufetu), zaczynając choćby od miejsca: tzw. Okrąglak na Wrzecionie, 5 minut od tramwaju i wejścia do Lasku Bielańskiego. Nazwa nawiązuje jednocześnie do nieistniejącego dawnego baru "Hutnik" przy Kasprowicza, którego archiwalne zdjęcie można obejrzeć w głębi sali lub w jednym z albumów dostępnych do przejrzenia w kąciku z książkami.
Z dań: pizze (z nietypowego pieca, pachnącego hutą ;-), próbowałem poprzednim razem i warto), makarony, burgery a przede wszystkim kilka klasyków, z których przy niedzieli wybrałem oczywiście schabowego, któremu nic nie mogę zarzucić. Porcja sałatki naprawdę szczodra mimo pory roku, smaczny dip na nim, pewnego minusa daję za lekko przesolone opiekane ziemniaki-łódeczki, ale właściciel przyjął tę uwagę ze zrozumieniem. Nie ma specjalnego wyboru zup, chyba tylko jedna dziennie. Trafiłem na pyszną grochówkę na wędzonce, treściwa, smakowała, w najlepszym tego słowa znaczeniu, jak na jakimś turystycznym zlocie czy jak z wojskowego kotła.
Serdeczny i rozmowny właściciel, znający okolicę od zawsze, reszta obsługi też bardzo miła. Z karty napoi: "Hutnik" oferuje m.in. piwo, a jakże "Hutnik", sycylijskie wina na kieliszki i karafki oraz wybór mocniejszych rzeczy.
Jeśli jesteście przyzwyczajeni do lokali bardziej w centrum - sprawdźcie koniecznie godziny otwarcia przed wizytą, załoga wyraźnie może liczyć na work-life balance: poniedziałki, wtorki nieczynne, a i w inne dni trzeba zachować czujność: np. w niedzielę "Hutnik" działa od 13-ej do 20-ej. Koło 14-ej szanse na wolny stolik bez rezerwacji są już mizerne. Przychodzi dużo rodzin.
Zwierzaki...
Read moreA wonderful, friendly, neighborhood pizza place with the most authentic, delicious and reasonably-priced Neapolitan pie I can think of. I brought soooo many people here just because it's that good! Be sure to check it out and help out the locals in those...
Read more