Lunch @bread_and_wine_nottingham New restaurant Sherwood rise.
A new independent restaurant serving predominantly traditional Polish cuisine but with an extra multi european twist. Located in the community centre next to the church.
They have not been long opened so decided to try it. Everything is brand new and spotlessly clean,and really nicely decorated.
We were enticed by their daily lunch offer of soup and main course for just £12.95 Which was an Asparagus soup. It looked like a cream soup when it was served.But as soon as you put your spoon in,it was full of vegetables and very tasty. Main course was chicken in breadcrumbs with mashed potatoes and a really nice salad of cucumber and sour cream.
Of course we had to try something from the main menu. We chose Mushrooms on toast £5.50 For main what they call Sea Treasure. Cod fillet, new potatoes, asparagus, Mussels with saffron cream sauce £15.95. This was very nice indeed.
It's very good value especially the lunch offer that changes daily. We had the added bonus that they were doing an extra 10% off for bank holiday.
If your looking for somewhere different to try that's good value ,new with lovely friendly people maybe give here a try. Review helpful like 👍...
Read moreI’ve been ordering food from this place for a while and always loved it, but today was the first time I brought some friends along to dine in—and what a fantastic experience it was! The restaurant is absolutely beautiful, with a warm and welcoming atmosphere and truly wonderful staff.
The food was just as amazing as I’d hoped. We had a great time chatting and joking with our waiter, who made the experience even more enjoyable with his brilliant banter.
The homemade soup was absolutely divine, and the Tatar beefsteak was a standout—rich in flavour and perfectly prepared. I did miss a touch of garlic with the Tatar, and a hint of oregano and paprika would’ve taken it to the next level, but it was still delicious. I also had the pork schnitzel, which was perfectly crispy and packed with flavour.
I’m not usually a fan of cheesecake, but I took our waiter’s recommendation—and I’m so glad I did! It was unexpectedly delightful and a perfect end to the meal.
All in all, a very pleasant experience. Can’t wait...
Read moreNiestety nie polecam tej restauracji. Zorganizowaliśmy pierwszą komunię naszego syna, łącznie 14 gości. Zaczynając od totalnej ignorancji, lekceważenia klienta, po fatalne jedzenie. Wielokrotnie trzeba było dzwonić do lokalu, w sprawie dekoracji komunijnych, za każdym razem mówiono, że ktoś oddzwoni popołudniu, niestety - nie oddzwaniano. Dopiero kilka dni przed przyjęciem, po kolejnym telefonie uzyskałam odpowiedź. Bałagan, ignorancja i nieprofesjonalizm to mało powiedziane. Odnośnie samego przyjęcia - Przystawki w restauracji zawsze wychodzą pierwsze, ku naszemu zaskoczeniu, ledwo zdążyliśmy usiąść przy stole, już podano zupę, zaraz potem drugie danie, a przystawek brak. Musiałam podejść i zapytać o przystawki, na co właścicielka stwierdziła, że przystawki wyjdą po deserze. Na pytanie dlaczego, stwierdziła, że przy takiej temperaturze nie chcieli wystawiać na stół wcześniej, (3 deski przystawek i 3 sałatki można było przecież wystawić zaraz po przyjściu gości, tym bardziej, że lokal jest z klimatyzacją) Był również zamówiony dodatkowo tatar dla dwóch osób, goście go nie otrzymali i finalnie z niego zrezygnowali, ponieważ kto chciałby zjeść tatara (starter) po deserze? Zupa - Rosół na kostce rosołowej z zabójczą ilością Magii. Danie główne - medaliony z polędwicy wieprzowej w sosie borowikowym, z kluskami śląskimi i surówkami - pomijając smak, a raczej jego brak, polędwice były jak zelówki, niejadalne. Nie dało się ich ani pokroić ani przeżuć. Surówki nieświeże, szczególnie ta z białej kapusty, a kluski miały więcej mąki niż ziemniaków. Kelnerzy zbierali pełne talerze. Wyglądało to tak, jakby podali resztki z wesela, które było poprzedniego wieczora. Do tego goście którzy mieli zamówione danie wege, czekali dobre 10 minut dłużej, ponieważ kuchnia nie umiała zgrać wydawki. Była to bardzo niekomfortowa sytuacja. Przy konfrontacji z właścicielką uzyskałam odpowiedź, że jedna świna może być stara, inna młoda i to nie od niej zależy. Niestety każdy wie, że polędwica jest delikatnym mięsem i dobrze przygotowana 'rozpływa się w ustach'. Idąc za tokiem myślenia właścicielki, dziwnym trafem wszyscy nasi goście, trafili na "starą świnię". Niestety po tym doświadczeniu kulinarnym żaden z naszych gości nie miał ochoty ani na sernik, ani na przystawki, więc zdecydowaliśmy zakończyć przyjęcie, a sernik zabraliśmy do domu razem z przystawkami.
Podsumowując - idą na ilość, a nie na jakość. Przestali...
Read more