Załatwić tą jakąś sprawę telefonicznie, mailowo lub nawet osobiście graniczy z cudem i może spowodować załamanie nerwowe. Najbardziej racjonalny i zdrowy człowiek jest wstanie pozbyć się konieczności korzystania z usług fryzjera bo wyrwie sobie włosy. Potrafią doprowadzić stoika do napadu wściekłości. Nikt nic nie wie. W jednej sprawie dwie osoby udzielają zupełnie innych odpowiedzi. Za każdym kontaktem kogoś nie ma, ktoś jest niedostępny, ktoś jest na urlopie, ktoś jest na chorobowym, tak naprawdę nie wiem jak to funkcjonuje. Biurokratycznych koszmar którego nie spodziewałbym się nawet w PSS Społem Praga Południe a mówimy tutaj o wydziale politechniki warszawskiej. Choć obiektywnie powiem, że odkąd tam pojechałem wiem, że sposób działania dziekanatu doskonale współgra z tym w jakim stanie jest cały obiekt. (Wydział architektury !!!! 🤣🤣) Nie zdziwiłbym się gdyby głównym sposobem komunikowania się tam były informacje wykuwane na glinianych...
Read morePo spędzeniu tu licencjatu powiem tyle - żałuję pójścia tu i żałuję nie rzucenia tych studiów. Toksyczna atmosfera, zadufani w sobie prowadzący idealizujący i z fiksacjami na punkcie konkretnych nurtów. Załatwienie wielu spraw również nie jest zbyt łatwe, bo ciężko nie odebrać wrażenia, że ciągle się komuś przeszkadza. Z czystym sumieniem nie mogę nikomu polecić tego miejsca, chyba że ktoś tak bardzo uwielbia architekturę, że przeboleje...
Read moreNiestety już nie jestem studentem tylko moje dziecko. W jego ocenie ocena jest 5. Kiedy sam studiowałem to profesorowie czy asystenci uważali studentów za głupków i strach było zadać pytanie aby się nie ośmieszyć. Może już tak w Polsce nie jest. Dzieci znajomych które studiują za granicą mówili mi że tam nikt nie boi się zadać pytania. Profesor czy asystenci poważnie traktuje pytania i nie ośmiesza pytającego mówiąc To Pan...
Read more