Czuję się tak obrzydzony tym miejscem że aż nie chce pisać recenzji bo to jak zostaliśmy potraktowani w tej restauracji przechodzi ludzkie pojęcie. Zaczęło się od tego że w karcie win, nie było aktualnych win. Zamówiliśmy karkówkę faszerowana wątróbka i kawałki wieprzowiny mocno przyprawione z smażonymi ziemniakami. To co dostaliśmy to zwyczajny schabowy panierowany z karkówki na to położona wątróbka oblana żółtym serem - gdzie w ogóle nie było sera w menu - wyglądało to delikatnie mówiąc nieapetyczne. Przechodząc do wieprzowiny, mocnych przypraw majeranku czosnku nie było w ogóle czuć, ziemniaki rozbieżności były smażone a wyglądały całkowicie inaczej niż na talerzu z karkówka. Całość wyglądała jak mamałyga. Do tego dania nie przyszły razem tylko musiałem czekać na moje danie kilka minut - po i tak długim oczekiwaniu w ogóle na posiłek. Po zawołaniu kelnerki była w szoku i że pierwszy raz spotyka się z taką sytuacją przyszedł kucharz który kazał nam nie oczekiwać podania dań w cztero gwiazdkowym hotelu i próbował wmówić że wszystko było Świerże. Po czym powiedział że spróbuje dania i zabrał nasze dania. Po tym wszystkim poprosiłem o Rachunek mówiąc wyraźnie że nie mam zamiaru płacić za coś czego nawet nie zjedliśmy tylko kilka razy spróbowaliśmy. Po jeszcze dłuższym oczekiwaniu dostaliśmy 10% rabatu co było zwyczajna kpiną. Po kilkukrotnym poleceniu kelnerce dodzwonienia się do szefowej i braku możliwości porozumienia się z kimś decyzyjnym zostało nam ZAPROPONOWANE byśmy zapłacili daną kwotę i przyszli jutro by wyjaśnić wszystko z szefową... Cóż, po dwu godzinnej głodówce zapłaciliśmy ponad 100 zł w tym 50zl za wino. Dania nie miały sobie kszty Węgierskiej...
Read moreoj z jakim bolem daje zolta kartke mojej ulubionej restauracji :( to co dzis dostalem do jedzenia to jakis zart. po pierwsze opis nie zgadzal sie z daniem. miala byc karkowka faszerowana watrobka a byl plat karkowki na ktorym lezaly kawalki watrobki zalane zoltym serem bez nazwy. chyba warto o tym wspomniec dla tych ktorzy nie lubia lub nie moga jesc sera? do tego jakie to faszerowanie? plat surowej karkowki o smaku paska do spodni. surowy. moze to tak ma byc a ja sie nie znam. moze karkowka po marynowaniu i obrobce cieplnej ma byc krucha. tu byl brezent w panierce. na plus jak zawsze: bardzo czysto, polmrok, cicha dobrze dobrana muzyka, wspaniale dziewczyny ktore naprawde sie przejely gdy zapytalem: mam byc mily czy szczery? minus ze nikt z kuchni nie podszedl i nie zapytal co jest nie tak. pyszny tokaj i espresso. bywam od lat. i wierze, ze to jednorazowa wpadka. to dzis bylo pseudo daniem. za kilka tygodni zamowie dokladnie to samo. taki zarcik. i porownamy. pozdrawiam bo szkoda takiego miejsca na...
Read moreOdwiedziłam Liszt z mężem w ramach Restaurant Week i z przykrością stwierdzam, że na tle innych restauracji biorących udział w tej akcji, Liszt to jakaś porażka. Sam fakt, że żadnego dania nie dostaliśmy jednocześnie już stawia tą restaurację w kiepskim świetle. Dostałam przystawkę, mąż czekał 10 minut na swoją, podobnie z daniem głównym. Dawno się z czymś takim nie spotkałam. Jakość dań, wykonanie i ich doprawienie to jakaś tragedia. Węgierskie leczo to według kucharza rozgotowany ryż (jeśli nie rozmrożony), parę kawałków papryki w jakiejś mamałydze wyglądającej jak gotowy sos ze słoika. O reszcie dań już szkoda gadać. Właściciel chyba zapomniał na czym polega idea Restaurant Week. To ma być promocja knajpy i zaprezentowanie się w jak najlepszy sposób,a nie łatwy zarobek na klientach. Do Lisztu na pewno nie wrócimy, a panu właścicielowi polecam wybrać się do innych restauracji i sprawdzić poziom kuchni, bo takim podejściem kompletnie się restauracja...
Read more