Miła wizyta. Myślę, że duży, jeżeli nie główny udział w odczuciach na temat spotkań w takich miejscach ma kontekst spotkania i osoba, z którą się spotykamy. Ja zostałem szczodrze obdarowany, dlatego mam dodatkowe pozytywne skojarzenia z tym miejscem. Dlaczego nie dałem maksymalnej oceny, o tym za chwilę. Na początek dobre rzeczy. Lubię kawę, cenie jakość kawy. To podstawa mojej diety ;). Pod tym względem było bardzo ok. Szczecińska palarnia, miła obsługa. Trochę byłem zagubiony i miałem wrażenie, że jest taki luźny przeplyw i spontaniczność w tym miejscu. Wygodnie mi się siedziało na fotelu. Zostałem obsłużony zgodnie z zamówieniem. Mój partner na spotkaniu też chyba ok. Mieliśmy ciekawsze tematy do rozmów niż recenzje kawy i napojów. Ale, jeżeli byłoby coś nie tak, to na pewno spotkałoby się to z indywidualną reakcja każdego z nas. Atutem miejsca jest godzina otwarcia w tej lokalizacji. Dodatkową strefa komfortu była możliwość zjedzenia śniadania. Czułbym się dobrze w tej kawiarni zarówno na spotkaniu biznesowym, jak i towarzyskim. Miejsce bardzo kameralne. Raczej na spotkanie w parze. Nie wiem, czy liczniejsza grupa pomieściłaby się przy jednym stoliku. Raczej troje osób to maks. Co mnie zdziwiło i było utrudnieniem, niedogodnością? W pewnym momencie przed godzina 10:00 zaczęły się prace porządkowe w foyer (hallu) teatralnym. Szczerze stwierdze, że było to bardzo duże utrudnienie i intensywne negatywne doznanie. Kawiarnie od korytarza dzieli ażurowa krata. Ładny element zdobniczy, ale chyba zbędny. To na prawdę było wymagające i długotrwałe zdarzenie. Tylko dzięki cierpliwości mojego rozmówcy mogliśmy kontynuować spotkanie. W innym wypadku należałoby z tego miejsca uciekać. Natężenie hałasu związane z pracami porządkowymi było tak duże, że utrudniało rozmowę. W niektórych momentach trzeba było zrobić przerwę. Wydaje mi się, że to jest ewidentny błąd zarządzania i koordynowania działań. Poczułem się źle jako gość kawiarni. Widzę trzy szanse na rozwiązanie tego problemu: zmiany w grafiku maszynowego mycia podlogi; przesiadka z maszyn myjących na standardowy mop; wymiana kraty (oddzielającej lokal od korytarza) na jakieś skuteczne rozwiązanie tłumiące (typu dodatkowe przeszklenie). Obecne rozwiązanie to brak szacunku do klienta i drwina z jego potrzeb. Co może zrobić klient w takiej sytuacji? Moim zdaniem wyjść bez płacenia rachunku. To nie jest oczywiste, że w trakcie spotkania wjeżdża pracownik z maszyną i intensywnie czyści podłogę. To nie jest normalne, że nie możesz kontynuować spotkania. To nie jest ruchliwa ulica w Maroku, ani klub imprezowy. To nie poczekalnia u dentysty. Tutaj przychodzisz porozmawiać przy kawie i przekąskach, zjeść deser, poczytać. Ostatecznie. Wytrzymałem, zapłaciłem, skorzystałem, ale następnym razem mocno się zastanowię. Szkoda, bo mieszkam i bywam blisko, a kawa i obsługa jest na...
Read moreWow. Best pancakes I had in my life (hats off for the Cheff!), very good coffee and the place is BEAUTIFUL. The people working there are super kind and nice - the service is simply a 10/10. I could not recommend this place more. I think I will have to visit Szczecin often to come by and eat at this place. Pleciuga Caffe has the best breakfasts in...
Read moreSmall venue with seating in- and outdoor, usually quiet if there is no play in the theater (Pleciuga is a Puppetry). There is a selection of tees, coffees and soft drinks along cakes and ice cream. There are options for vegans, both cake and ice cream. Staff is helpful and welcoming. There is also a small...
Read more