"Rollercoaster" We are an international group in Wroclaw and booked recently for our monthly gathering. Even I doubleconfirmed, and the waitress wrote down in their reservation book in my presence, they kicked us out coz of double booking. There could have been possibilities, but in a very rude and unfriendly manner, they served just 1 drink for each of us and then requested to pay and leave. Actually it is such a pity, coz the place is very nice and cooks are excellent. But the management is so extremely lousy. There is no day, where there isn´t something missing on the menu, food or drinks. And they always come along with stupid excuses. Staff is changing so often, and either they plan to little waitress or too much. They just are not able to maintain a certain level of quality day in day out. It starts from no update of website or to inform guests about recent schedule and opening hours. I do not understand why owners seem to be completely uninterested...
Read moreMiejsce odwiedzane z Grouponem, dla nie lubiących wywodów - polecam jedzenie (najbardziej brownie i salatkę z kozim serem i pieczonego ziemniaka oraz pappardelle), wystrój przytulny ale nie elegancki, obsługa przemiła, cenowo polecam Groupona bo za pół darmo!
Zamówione: Pieczony ziemniak z twarożkiem - delikatne, bardzo smaczne, twarożek przypomina w smaku dobrej jakości domowy gzik Zupa krem z kalafiora - także delikatny w smaku, nie przyprawiany za mocno, bardziej neutralny niż dobry albo niedobry, ot miła zapychajka Pizza margerita - smaczna, na cienkim cieście, trochę ser zjeżdża z pizzy gdy jest gorąca, odpowiednie dla dzieci Brownie - bardzo polecam, nie jest go za dużo ani za mało, dobrze komponuje się z lodami waniliowymi i zaproponowanym sosem Ciasto z gruszką - twarde jak kamień, jest to ciasto sezonowe więc powinno być teoretycznie w miarę świeże ale jesteśmy na przełomie sezonu letniego i jesiennego więc domyślam się że trzeba wyprzedać jeszcze sezon letni. Sałatka z kozim serem - bardzo polecam! Jest lekka, nie zapychająca, kozi ser można tam bez problemu znaleźć i uwaga - sałatka jest podawana na słodko! Z borówkami, chyba czerwona porzeczką oraz śliwką, więc bardzo sezonowo. Mój nr jeden! Chłodnik - smaczny, odpowiednia ilość, klasyczny chłodnik z lekko słodkim posmakiem buraka Pstrąg - cała rybka na talerzu z dużą ilością sałatki i mniejsza ilością ziemniaków, odpowiednie dla mężczyzny, uwaga na duże ilości ości! Pappardelle z szpinakiem i kurczakiem - dobre, duże ilości oliwek, kurczak także zachowuje szlachetna proporcje Kawa, białe wino, sok pomarańczowy - białe wino smakuje jak bardzo delikatne wino z kartonu, nie czuć siarką, kawa malutka, w smaku raczej delikatna niż wyrazista i bardzo dobrze się komponuje z deserami Puchar lodów - nie polecam, smakują jak litrowe z biedronki, nawet smaki identyczne - truskawka, wanilia i czekolada ale porcja przyzwoita
Ceny: Jeżeli chodzi o ceny, wydaje mi się że nie mogę określić sprawy, gdyż ceny z karty ni jak mają się do ceny z Groupona - za osobę zapłacone było ok. 60 zł w czym znajdowały się: przystawka, danie główne, deser, lampka wina, napój. W karcie sama lampka wina kosztuje 14 zł a pstrąg 42 zł więc czułam się nieco jakbym okradała ten biznes płacąc poniekąd 15 zł za danie i 7 zł za picie.
Obsługa: Obsługa była bardzo miła, niezmiernie wręcz i z bardzo dużym poszanowaniem prywatności klienta, nie nachalna ale opiekująca się.
Wystrój: Wystrój miejsca jest moim zdaniem klimatyczny w specyficzny sposób, nie jest to miejsce nowoczesne, taki przytulny i jakby artystyczno-elegancki od czapy, przypomina nieco poczekalnie w Miejskim Ośrodku Kultury małego miasteczka. Nie polecam na jakieś bardzo eleganckie okazję typu oświadczyny ale na luźne imprezy okolicznościowe jak najbardziej czy właśnie obiad z rodziną...
Read moreMiejsce na pierwszy rzut oka wygląda na warte odwiedzenia, wnętrze jest ciekawe, ale to tylko pozory. Po wpadnięciu w tą pułapkę, niestety fatalna obsługa i kiepskie jedzenie skutecznie zniechęca do ponownej wizyty. Wybraliśmy się tam z całą rodziną i była to totalna porażka. Zaczęło się niewinnie- stolik oblany wodą (pewnie przez poprzednich rozczarowanych gości) nie został wytarty, pan kelner zrobił to dopiero po 2-krotnej prośbie.. Zajrzeliśmy do karty- ceny ok, dania wyglądały zachęcająco, więc zamówiliśmy: ..najpierw oczekiwanie na napoje - chyba z 20min. zajęło zalanie herbaty i nalanie dwóch szklaneczek soku z kartonu - dla córki mimo prośby oczywiście sok prosto z lodówki, bo po co się przejmować o co klient prosi. Po jeszcze dłuższym czasie dostaliśmy jedzenie i tu moje zaskoczenie- danie niezgodne z kartą, pierś z kurczaka twarda i zeschnięta na brzegach i przysypana jakimiś kiełkami:) - zamiast na puree z brokuła, z symbolicznymi paroma plasterkami marchewki na maśle (bynajmniej nie młodej jak w karcie) za to ze sporą porcją ziemniaków- to najwyraźniej było najważniejsze. Na pytanie do kelnera dlaczego tak jest - po konsultacji z kucharzem odrzekł, że brokułów nie ma:) Spróbowałem piersi, ale niestety była niezjadliwa, powiedziałem kelnerowi że może zabrać to"danie" bo jest niezgodne z tym co zamówiłem i niesmaczne- na co nie wyraził zdziwienia, ani emocji. Pozostałych dań (zupa z dyni, spieczone nuggetsy z przesolonomi potężnie frytkami dla córki ) nie będę już opisywał. Nie mogłem wyjść ze zdziwienia jak można tak źle traktować klientów ("daniami" i obsługą). Nie miałem szans zapytać nikogo dlaczego, bo jak za sprawą magicznej różdżczki wszyscy (razem z tym kelnerem) zniknęli. Z niesmakiem opuściliśmy ten lokal, płacąc za to co ledwo dało się zjeść - nazwa lokalu to jakiś żart - raczej powinni się nazwać Nieprzyjaciele i Wrogowie....
Read more