Z zewnątrz miejsce robi wrażenie. W środku okazuje się że fajne miejsca z efektownym widokiem są tylko 2 (*to te ze zdjęć wstawianych często przez gości, przeszklona podłoga i okna od sufitu do podłogi). Reszta miejsc albo ma do okien bardzo daleko, albo nawet gdy siedzi tuż tuż- to są już inne okna, umieszczone bardzo wysoko. Także dla mnie bardziej zaskakujący klimat nie wieży widokowej, a piwnicy, do tego z czerwonym (?) podświetleniem. Druga sprawa, kelnerzy dość obcesowo/ ponuro dopytują "Imię?". Było tam Państwo z bardzo wiekowymi, godnymi szacunku, osobami, na pewno nawykłymi do innej kultury i bardzo nieprzyjemnie to wypadło gdy starszy Pan czekający za barierką przy nas usłyszał zamiast np "A na jakie imię Szanowna Małżonka rezerwowała?" , szorskie, niecierpliwe "Imię?" Trzeci temat, brak alternatywnego mleka do kawy, brak informacji zarówno w karcie, jak i podczas zamawiania dań, że coś zawiera nabiał, że np fondant jest podawany z lodami, że główną przyprawą dania jest MOCNY, obficie dodany czosnek. W dzisiejszych czasach- gdy się pretenduje do dań typu "degustacyjne" czy "restauracja butikowa" -naprawdę dziwne. Kolejna uwaga- naprawdę za rzadko dbanie o toaletę. Brak mydła w toalecie dla pań. Brak papieru na wieszaku w toalecie dla niepełnosprawnych- czy myślicie że sparaliżowani częściowo ludzie dadzą radę wspinać się po niego na wysokie półki? Powiesiłam ten papier za Was... szukając tam akurat mydła do umycia rąk. Podsumowując: przydałoby się więcej empatii, zrozumienia, szacunku i serca w tym miejscu. Poza tym, z plusów, dania smaczne, pomijając brak uprzedzenia jak wyżej (zawiera dużo czosnku/nabiał itd.) Pani kelnerka sympatyczna i wesoła (jako...
Read moreEdit po otrzymaniu odpowiedzi właściciela: Absolutnie nie, sweet baked potatoes to bataty, a potatki to po prostu odmiana ziemniaka. Oczywiście, zawsze można sobie doprawić wg własnego uznania, jednak nie powinno być to przyprawianie od zera. W końcu nie po to idzie się do restauracji. Ale wiadomo, opinia jest jak wiadomo co- każdy ma swoją :) pozdrawiam!
Przy otrzymaniu rachunku poproszono mnie o wystawienie opinii, więc proszę bardzo :) Zacznę od plusów: wystrój, który sprawia, że miejsce jest klimatyczne idealnie nadaje się np. na randkę przemiła obsługa kelnerska
smaczne drinki PRZEPYSZNY tatar, na który zdecydowanie warto wrócić.
Niestety, koniec plusów. A dlaczego? Jako danie główne mieliśmy zamówionego burgera oraz polędwiczkę wieprzową. Do burgera jako dodatek w menu widnieje "sweet baked potatoes/ pieczone patatki" Według mnie i myślę, że większość gości przyjęłoby, że dostanie pieczone bataty. Otóż nic bardziej mylnego- dodatkiem były małe pieczone ziemniaki, które dosłownie nie miały żadnego smaku. Zero soli czy innych przypraw. Natomiast jeśli powinny być podane bataty, a z jakiejs przyczyny(np.skonczyly się, czy cokolwiek) uważam, że obsługa powinna o tym poinformować. Tak samo grzybowy majonez, który jest podany do burgera smakował dosłownie...niczym. Ponownie brak przypraw. Sam burger w porządku. Polędwiczka wieprzowa również bardzo mało doprawiona, dość twarda. Ziemniaki do niej również bez soli. Dość jałowo, jak w szpitalu. Jedynie brukselka i sos do polędwiczki miały wyczuwalny jakiś konkretny smak.
Podsumowując- wizyta średnio udana. Od takiego miejsca wymagałabym dopieszczonych potraw. Jedyne na co bym wróciła to na...
Read moreJeśli szukacie miejsca, gdzie można nie tylko dobrze zjeść, ale i świetnie się bawić – trafiliście idealnie. Od momentu przekroczenia progu tej restauracji z rodziną wiedziałam, że czeka nas coś wyjątkowego. Obsługa? Rewelacja! Zespół kelnerski to istny wzór profesjonalizmu, ale i luzu w najlepszym wydaniu. Szczególne brawa należą się naszemu kelnerowi – człowiek orkiestra!Niestety nie zapytałam o imię , ale śląska gwara,humor,no rewelacja . GRYFNY KARLUS:) Zabawny, elokwentny, z ogromnym poczuciem humoru, który potrafił rozluźnić atmosferę i sprawić, że uśmiech nie schodził z twarzy przez cały czas. A przy tym – zawsze czujny i pomocny, doskonale wiedział, kiedy się pojawić i co zaproponować,pomimo dużego ruchu. Jedzenie? Palce lizać! Każde danie było małym dziełem sztuki – pięknie podane i jeszcze lepiej doprawione. Smaki zaskakiwały, ale były idealnie zbalansowane. Szczególnie polecam risotto w obu wydaniach i przepyszne lody, oraz kalafior - dodatek do żeberek- który po prostu rozłożył mnie na łopatki. Pyszna ,zaskakująca smakiem lemoniada oraz tagiatelle rozpływające się w ustach ,z domowym makaronem . Boskie. I dla dzieci znalazło się nawet specjalne Menu , oraz pyszne dania. Atmosfera? Jak u znajomych, ale z klasą. Ciepłe światło i przytulne wnętrze sprawiają, że czujesz się swobodnie, jakbyś był u dobrych znajomych na kolacji – tyle że serwowane dania biją na głowę domowe obiady. A widoki.... nie da się opisać ,super wrażenia. Podsumowując: to miejsce to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Fantastyczna obsługa, świetny humor kelnera i jedzenie, które zostaje w pamięci na długo. Zdecydowanie wrócę –...
Read more