Bar orientalny Hong Ha na osiedlu Kolorowym nie będzie następnym razem miejscem gdzie pójdę z miłą chęcią. Pani sprzedająca swoją uprzejmościa nie dorównuje nawet pierwszym pierwotniakom... Nawet te pierwsze ameby pantofelki itd były bardziej uprzejme. Zamówienie zostało przyjęte z taką łaską że aż odechciało mi się jeść. Całe szczęście jedzenie robią uchodźcy że Wschodu a nie ona. Do jedzenia brak zastrzeżeń poza mała ilością pomarańczowego sosu. Już opisuje co wprawilo mnie w osłupienie i gdyby nie to że to nie było pierwszy raz to pewnie tej opinii bym nie pisał. Przyszedłem do lokalu, wszystkie stoliki były zajęte, nic dziwnego, w końcu ruch między 14 a 16 jest największy. Mówię pani co chce zjeść. Podlicza mnie na 17.50zl. Daje banknot 50zl. Po czym pyta czy nie mam drobniej. Wiem że nie mam ale szukam bo tak nakazują przyjęte konwenanse,bo skoro ja się staram znaleźć kasę to może postarają się zrobić super danie i super mnie obsłużyć. Mówię że nie mam drobniej. Ona też mówi że nie ma i cisza. Myślę sobie trochę słabo że klient przychodzi z myślą że coś zje a będzie chodził po sklepach i rozmienial kasę. Powiedziałem jej ze idę zdobyć drobniejsze pieniądze i przyjdę i zapłacę (w końcu byłem głodny). No nic zrobiłem kilka głębokich oddechów i szukam sklepu który rozmieni kasę. Wracam do lokalu. Wyrażenie że dostałem zamówienie jest dalekie od rzeczywistosci. Pani powiedziała że filet na mnie czeka a na lądzie lezaly wtedy 3 takie same pojemniki. Więc pytam i pokazuje palcem to? Pani mówi tak. Więc biorę i wychodzę. Jestem 40 metrów od lokalu po czym wybiega i krzyczy że mam wracać (!?). Cofnalem się do połowy z nadzieją że podejdzie a ona do mnie chodź, chodź. Eufemizmem byłoby użycie słowa że byłem zdenerwowany. Tak to ja się nawet do psa nie zwracam ale ona oczywiście nie widzi w tym nic złego. Cóż zrobić miałem jak nie cofnąć się i wyjaśnić sytuację. Więc wszedłem do lokalu po raz kolejny po czym stwierdziła że jednak mam dobre zamówienie i się jej pomyliło. Bardziej się zdenerwowałem niż najadlem. Stanowczo odradzam wizyty w tym lokalu zwłaszcza jeśli chodzi o Panią blondynkę...
Read moreKolejne zamowienie tydzien temu. I bardzo mile zaskoczenie :)
Bardzo mocne 4 gwiazdki :)
4xzupa - krabowa , pho 2xsajgonki 2xpaluszki 2 x udko 1x gong bao 1xmakaron z kurczakiem
Cena okolo 115 zl jak dobrze pamietam wiec naprawde tanio ( patrzac np na bar na bora)
Bardzo smaczne drugie danie - udko rewelacyjne duzo skladnikow , duzo miesa duzo salatki duzo ryzu ogolnie dobra duza porcja zeby sie najesc:) i przystawki swietne , ale minusik za zupy - male dosc i malo skladnikow w zupie .
Lokal odnowiony :) milo i czysto w srodku !
Opinia rok temu :) Lokal może nie zachęca jak inny w okolicy z chińskim jedzeniem. Plus że na taki barek dość czysto było na stołach. Kurczak wietnamski naprawdę smaczny porcje duże. Zupa Krabowa niezła , trochę mało gęsta jak dla mnie. Smaczna. Ogólnie niezły bar w rejonie Huty. Co do lokalu proponuje w zimie zainwestować jakąś kortynę przy drzwiach.
Ogólnie Polecam jak ktoś jest w rejonie a nie chce nigdzie...
Read morePo pierwsze, cenowo jest bardzo przystępne, co jest zawsze miłą niespodzianką. Duże porcje potraw sprawiają, że czujesz się naprawdę nasycony, nie wydając przy tym dużo pieniędzy.
Zauważyłem również, że oferowane są zestawy dnia, co jest świetną opcją dla osób, które chcą spróbować różnych dań i jednocześnie zaoszczędzić trochę pieniędzy. To także doskonały sposób na odkrycie nowych smaków.
Obsługa w tym barze jest bardzo miła i pomocna, co sprawia, że czujesz się mile widziany i obsługiwany z należytą uwagą.
Jeśli chodzi o jedzenie, to zupka won ton jest moim ulubionym daniem. Jej smak jest po prostu wyjątkowy, a każdy łyżka to prawdziwa uczta dla podniebienia.
Podsumowując, ten bar orientalny oferuje smaczne jedzenie, duże porcje, przystępne ceny oraz przyjazną obsługę. Jeśli jesteś fanem kuchni orientalnej lub po prostu chcesz spróbować czegoś nowego, to zdecydowanie polecam to miejsce, szczególnie z myślą o...
Read more