Absolutny hit! Najlepszy ramen w mieście i jedno z tych miejsc, do których chce się wracać non stop!
Zacznijmy od najważniejszego – jedzenie. To, co tu serwują, to nie zwykły ramen, ale prawdziwa interpretacja azjatyckiej kuchni na najwyższym poziomie. Smaki są głębokie, wyważone i dopracowane w najmniejszym detalu. Każdy łyk bulionu to eksplozja umami, a tekstura makaronu jest dokładnie taka, jaka powinna być – sprężysta i idealnie komponująca się z dodatkami. Składniki najwyższej jakości, doskonale doprawione mięso, perfekcyjnie ugotowane jajko, chrupiące warzywa, aromatyczne oleje i przyprawy – wszystko jest na swoim miejscu. A jeśli chodzi o warianty ramenów, to każdy znajdzie coś dla siebie, od klasycznych po bardziej nowatorskie, które zachwycają swoim unikalnym podejściem do smaków.
Ale to nie tylko jedzenie sprawia, że to miejsce jest wyjątkowe. Obsługa to czyste złoto! Uśmiechnięci, życzliwi ludzie, którzy naprawdę kochają to, co robią. Widać, że nie jest to przypadkowa ekipa, tylko prawdziwi pasjonaci gastronomii, którzy znają się na rzeczy. Zawsze doradzą, podpowiedzą, a przy tym potrafią zarazić dobrą energią i sprawić, że każda wizyta tutaj to czysta przyjemność.
I teraz klimat – WOW! Wystrój na światowym poziomie, cudowna zastawa, w której ramen prezentuje się jak dzieło sztuki. Każdy detal przemyślany, od pięknych misek po estetykę całego wnętrza. Jest nowocześnie, ale z duszą. Czuć inspirację Azją, ale bez kiczowatej przesady – raczej elegancka, przemyślana interpretacja, która sprawia, że człowiek przenosi się na chwilę do innego świata. Muzyka, światło, zapachy – wszystko tu współgra i tworzy atmosferę, w której chce się spędzać czas.
To jedno z tych miejsc, które definiują nowoczesną gastronomię – łączy autentyczne smaki z nowatorskim podejściem, zachowując przy tym najwyższą jakość. Idealne na szybki lunch, romantyczną kolację, czy spotkanie ze znajomymi.
Warto odwiedzić choć raz, ale ostrzegam – po pierwszej wizycie będziecie wracać regularnie! W kategorii ramenów – absolutna czołówka. Jeśli kochasz dobrą kuchnię i świetny klimat, to jest miejsce dla...
Read moreTakiru to świetna restauracja, która jak widać po zdjęciach, nie tylko podaje smaczne dania, ale i wyglądające na dużo bardziej prestiżowe niż można spodziewać się po ich cenie. Zaraz po otwarciu uraczyli mnie pysznym ramenem oraz gratisem w postaci pysznej przystawki. Na walentynki uratowali mnie i mojego partnera ekspresyjną realizacją zamówienia z menu walentynkowego, które było przepyszne - owoce morza świetnie doprawione a polędwica delikatna. Przy ostatniej wizycie przed zmianą menu otrzymaliśmy OGROMNĄ porcję żeberek, które były po prostu wow. Wcześniej zostaliśmy uraczeni ponownie prezentem w postaci niespotykanej przystawki (ogórki w panierce), która była przepyszna. Każda moja wizyta w Takiru, czy stacjonarna czy z odbiorem zamówienia na wynos, wiązała się z świetną obsługą, rodzinną atmosferą i życzliwością. Dawno nie doświadczyłam ze strony restauracji tak widocznych starań by zadowolić swoich klientów. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc na mapie Katowic i serdecznie wszystkim polecam. Jest to lokal, który jest pełen rodzinnej i stabilnej energii, ale ludzie tam pracujący nie boją się próbować nowych rzeczy, więc kuchnia której tam doświadczyłam, jest zdecydowanie jedyną w swoim rodzaju. Myślę, że można nazwać to kuchnią fusion, gdy próbujecie brownie na bazie pasty miso i wychodzicie z myślą „wow czegoś takiego jeszcze nie jadłem, wrócę tu ponownie”.
W skrócie: zajebista atmosfera, zajebiści ludzie,...
Read moreMiejsce odkryłem dzięki Tic Tok-owi i wczoraj je odwiedziłem. Nie zawiodłem się jeśli chodzi o kuchnie. Faktycznie jest to miejsce, które wyróżnia się na tle innych ramenowni w Katowicach. Lokal mały, przytulny, obsługa fantastyczna. Testowałem takie pozycje jak pomarańczowa kawa (dla miłośników kawy i orzeźwiających smaków ta pozycja na pewno przypadnie do gustu), następnie udko smoka (rewelacja), yakitori (świetnie kompozycja smakowa i co ważne kurczak NIE był suchy w środku), sajgonki - tutaj uwaga nie są to sajgonki "el classico" jakie znacie ale obsługa i formuje, że robią to na swój sposób. Sajgonki są w cieście a farsz przypomina smakiem bazę burrito. Oczywiście smakuje to na prawdę dobrze! Na koniec wjechała gwiazda - ramen tantamen (nie wrzucam zdjęcia, bo zrobiłem "nie instagramowe"). Bulion esencjonalny, gęsty, kremowy, orzechowy - petarda. Z ciekawostek robią bazę, która nie jest w ogóle pikantna (o czym informuje wcześniej obsługa) i do tego możecie sobie wybrać ostrość w skali od 1 do 10 - ja wybrałem 8 jako, że lubię ostre jedzenie. Nie wiem do czego Wam to porównać ale 8 to coś pomiędzy Buldakiem czerwonym a czarnym. Jest to już mocne ale nie zabija smaku pozostałych składników dania. Mocne na tyle, że wypieki na twarzy i lekki katar się pojawiły ale co kto lubi więc uważajcie! Ja się nie zawiodłem i następnym razem spróbuję mocy 10/10 tak jak mocne 10/10 daję...
Read more