I havent posted a single review before for any kind of place, but this place or rather, the owner impressed me so much that I decided to step out of my comfort zone.
Me and my boyfriend order a gin&tonic and cuba libre and we were shocked how good it was. You could taste the love and passion in the drink. The place is really nice but we stayed on the terrace and played cards for 2 hours while drinking her amazing coktails. For the next round we asked her to serve whatever she wants - best decision ever. She made us a mango negroni and something else that amazed us. The owner really knows what she is doing especially when it comes to drinks.
Definitelly a must if you...
Read moreI’ve tried to go here twice now and both times it’s been closed or with reduced opening hours which do not match those published here. Today it was closing at 15 instead of 23 which is a massive change. One time was fine but two seems like a pattern to me. I’m sure it’s an ok place but shows a lack of respect for customers and their time. I was just walking in the area but some people may travel from further away just to see such a sign on the door. If they don’t have staff or whatever to regularly maintain the standard opening hours they should be reduced...
Read morePóźnym wieczorem zajrzałam tu na herbatę i… przepadłam w nastroju.
Na zewnątrz - mały ogródek jak z baśni: girlandy światełek, dużo zieleni, wiklinowe donice, a nawet hamak. Cegła, drewno i balkon opleciony pnączami robią przytulne, „podwórkowe” wrażenie, które od razu spowalnia krok.
W środku - salonik z duszą: ściany z odkrytą cegłą, galerie ram i obrazów, stare zegary, lampy z miękkim światłem, koronkowe serwetki, różne krzesła i fotele, w których chce się przysiąść na dłużej. Jest gęsto, ale nie chaotycznie - raczej jak u babci-kolekcjonerki sztuki. Dużo roślin, ciepłe światło i te drobne detale, które składają się na poczucie „tu jest dobrze”.
W ciągu swojej wizyty zamówiłam dwie herbaty z melisy - parzone z suszu (nie z torebki), klarowne w smaku, podane w szklance z plasterkiem cytryny. Dokładnie to, czego szukałam: prostota, ale z dbałością o jakość. Obsługa - przesympatyczna: uśmiechnięta, pomocna, obecna wtedy, kiedy trzeba, a jednocześnie nienachalna.
Toaleta zasługuje na wzmiankę: piękna, czysta, z dekoracyjną, miedzianą umywalką nablatową, ramami luster i drewnianym blatem - widać, że ktoś pomyślał o estetyce także w tym miejscu.
Uwaga praktyczna: w takich piwnicznych, zabytkowych przestrzeniach bywa wyczuwalny specyficzny zapach cegły i drewna - tutaj też go poczułam, ale osobiście go zaakceptowałam; po kilku chwilach przestałam go zauważać.
Podsumowując: uroczy azyl na wieczór (lokal czynny aż do 23!) - za nastrój, ziołową herbatkę z suszu i serdeczną obsługę...
Read more