The food is very good, the tortilla was amazing, also the fries with papryka (pimentón), the croquetas con chorizo very tasty as well and also the albóndigas, but maybe it’s a little bit expensive. But if you wanna taste Spanish food, this is the place, you’re not going to get quantity (what we Spanish people are looking for) but at least good quality. About the pescadito frito, we use to fry the fish without the head and the eyes but it...
Read moreHmmm. Trudno coś napisać. Obsługa w porządku, miejsce super. Jedzenie zupełnie różne od tego, które jadłem przez ostatni tydzień wcześniej w Madrycie... Chciałem pokazać rodzicom coś hiszpańskiego ale nic takiego prawdziwego nie było... No i Sangria... Przelanie z butelki czegoś co nazywa się Sangria ( nie ma takiego gotowego wina) i wrzucenie trochę pomarańczy to woła o pomstę... Sangrię robi się z czerwonego lub białego wina wytrawnego z dodatkiem soku z pomarańczy, owoców wszelkiej maści pomarańczy cytryn limonek brzoskwiń jabłek itp z dużą ilością lodu... Jej wykonanie na prawdę nie jest skomplikowane i czasochłonne żeby zepsuć cały obraz lokalu czymś takim co zostało nalane. Hiszpanie podają do zamówienia z napojami jakąś małą miseczkę orzeszków talerzyk chipsów miseczkę małą oliwek czy 2 ziemniaczki na krzyż wymazane śmietaną i czosnkiem... pomyślałbym o tym bo to przyciąga klientów i proszę mi nie mówić że 3 chipsy podane do sangrii i piwa to się nie opłaca... A tu za miseczkę oliwek trzeba zapłacić 18zł.... Ogólnie jeśli ktoś chce spróbować namiastkę hiszpanii to polecam odwiedzić, ja już raczej tam nie wpadnę. A szkoda. I szkoda że to jedyna hiszpańska knajpa w Szczecinie a jej właściciel raczej zakochany w...
Read morePrzed koncertem Sary wpadliśmy w czwórkę na piwko, bardzo dobre i w slusznej cenie, lokal fajnie położony, przyjemny... ale juz chwilę później nie bylo nam do śmiechu... nie zwróciliśmy uwagi, że można tu cos zjeść, nikt też nie proponował jedzenia do piwa ... kupiliśmy jedzenie na straganie tuż obok lokalu... ludzi sporo siedziało, bo święto żagli, bo koncert, zapytano nas głośno skąd mamy jedzenie, że nie wolno tak, że trzeba kupić tutaj, mało nie zapadliśmy się pod ziemię, przeprosiliśmy tlumaczac, że nie wiedzieliśmy, że mozna tu zjeść, że piwo kupilismy i kupimy też jedzenie ... ale szczupła brunetka w okularkach nie poprzestala na głośnym zwroceniu nam uwagi dodajac bez pardonu: no każdy by chciał kiełbaskę za 15 zł ... nie było to miłe, poszliśmy po kartę, żeby się zrehabilitować i załagodzić przykry incydent ... niestety, mimo że siedzielismy jeszcze dobrą godzinę nikt do nas nie podszedł, omijano nas szerokim łukiem... wystarczylo podejść i dyskretnie zwrócić uwagę, zaproponować dobre jedzonko. Zaliczyliśmy wpadkę zupelnie nieświadomie i otrzymaliśmy...
Read more