Kije krzywe, bez tipów. Sukna na stołach zniszczone, na to można jeszcze przymknąć oko, w większość miejsc sukno szybko się niszczy, ale obsługa TRAGEDIA. Nie znalazłem na sali kija, który nadawałby się do grania. Mogę to zrozumieć było trochę ludzi. Poprosiłem Panią czy ma jakieś dodatkowe kije, ale oznajmiła, że wszystkie są na sali, więc zrezygnowałem z usługi, której nota bene nie mogli zrealizować (brak narzędzi, brak możliwości realizacji usługi). Poprosiłem o wyłączenie światła i postanowiłem, że zapłacę za napoje (ze względu na brak kiji, nie zagraliśmy). Pani doliczyła 4 zł tłumacząc, że światło nad stołem było zapalone i trzeba zapłacić. Nie chodzi o te 4 zł, ale o zasady współżycia społecznego i podejścia do ludzi. Nie można było po prostu naliczyć rachunek za napoje i przyznać się, ok nie mamy kiji do grania spoko wyłącze światło i tyle. Kiedy stwierdziłem, że nie zapłacę Pani postanowiła zatrzymać takiego przestępce jak ja, wezwać ochronę, właściciela i policję. SERIO ?? Tak ma wyglądać obsługa. Więcej pokory, mniej buty i arogancji. Już wiem czemu po ostatniej wizycie tam 5 lat temu tak długo nie wracałem w to miejsce. Zobaczymy może za 5 lat coś się zmieni. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM ! Teraz wiem czemu za każdym razem idziemy w Poznaniu do ZAKRĘCONEJ BILI.
Odp. Rozumiem regulamin, problem polega na tym, że może wraz z bilami będą Państwo też dawać kije, wtedy zapalać światło i naliczać opłaty.
Jest to relacja bardzo nieuprzejmej pracownicy, która kłamie. Przede wszystkim NIE ODMÓWIŁEM PŁATNOŚCI ZA CAŁY RACHUNEK, odmówiłem płatności za naliczoną opłatę za grę. Pisałem o tym powyżej, że przyszedłem do baru z zamiarem zapłaty za napoje (czytanie ze zrozumieniem). Nie muszę się chyba powtarzać dlaczego odmówiłem. Nie macie narzędzi do realizacji usługi nie możecie pobierać opłat za realizację usługi. Przykład: zamawawiam obiad, nie dostaję sztućcy, ale i tak powinienem zapłacić za ten obiad ? OSKARŻANIE MNIE w komentarzu o O PRÓBĘ OKRADANIA LOKALU, po prostu brak słów. Jeśli w taki sposób komunikujęcie się nie tylko na miejscu w klubie, ale także w mediach społecznościaowych to gratulacje. Skoro sami piszecie, że usilnie prosiłem o wezwanie szefa to skąd komentarz, że chciałem wyjść z lokalu i Was okraść ? To chciałem wyjaśnić to z szefem czy okraść klub ?
Choć w jednym się zgadzamy...MINIMUM SZACUNKU. Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi.
Szczerze to zdanie o tym, że "w pełni staracie się pomóc we wszystkim swoim gościom" stoi w całkowitej sprzeczności z tą sytuacją.
Potrafię się przyznać, że niepotrzenie się tak szybko zdenerwowałem, ale jeśli mówię Pani za barem, że nie ma kiji do grania i rezygnuję z gry, a Ona wymaga ode mnie opłaty za to, że włączyła światło nad stołem to sory, ale nie pojmuję.
Potraficie się przyznać do błedu ? Czy regulamin jest ważniejszy od normalnego, ludzkiego podejścia ?
Przyznaję mogłem być spokojniejszy i porozmawiać chwilę dłużej, Pani za barem również mogła inaczej ze mną rozmawiać. Różnica jest taka, że ja jestem gościem, a Państwo właścicielem, a moim zdaniem moja uwaga była...
Read moreByłam pierwszy raz i niestety ostatni. Całe życie człowiek pracuje z klientem i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się tak potraktować kogoś, jak zrobiono to z nami wczoraj. DROGIE PANIE szacunek to podstawa. Nigdy w swojej firmie nie zatrudniłabym takiej kadry. Jeśli klient zwraca uwagę, że nie powiadomiono nas o tym przez telefon, że loża jest zarezerwowana tylko na czas meczu, to zamiast powiedzieć słowo " przepraszamy za nieporozumienie, tutaj obok mamy wolne kanapy i ZAPROWADZIĆ klienta do tego miejsca" to potratowano nas jak śmieci. DROGIE PANIE klient niestety ma zawsze rację, nie wiem z jakiego założenia wychodzicie, ale trzeba go udobruchać nawet, jeśli wyszedł zgrzyt. A my z koleżanką dostałyśmy tekst ' Trochę kultury drogie Panie" Nie jesteśmy roszczeniowi, ale to w jaki sposób to rozegrałyście, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Zwróciłyśmy Wam uwagę, że tak nie powinno się postępować z klientem. Poza tym podejście do nas na czarno ufarbowanej Pani z tekstem" Wy mieliście rezerwację, tylko do końca meczu, musicie stąd iść, teraz Ci do grają w bilard mają te loże"- zawinęła się i poszła. Nie pokazała nam innego miejsca na przeniesienie się. Niekoniecznie muszę znać topografię waszego klubu, gdzie możemy usiąść żeby " nie przeszkadzać innym". Szczyt bezczelności. Głównie moja opinia dotyczy obsługi, w środku nie ma nic nadzwyczajnego, jeśli chodzi o wystrój, normalna bilardownia z zerową kadrą. Odradzam to miejsce, jest zdecydowanie wiele fajniejszych miejsc w...
Read moreSpoko wystrój. Nie najgorsze stoły. Można obejrzeć mecz. I to tyle z pozytywów. Kije w fatalnym stanie. W toaletach brudno. Obsługa siedzi tam chyba za karę. Nalewak parzy a przynajmniej takie wnioski można wyciągnąć patrząc na miny barmanek. Kiedy ktoś zabrał naszą podstawkę pod bile i poszedłem to zgłosić barmanka od razu zaczęła grozić karami zamiast spróbować rozwiązać problem. Na odchodne usłyszeliśmy żebyśmy może więcej nie przychodzili i pewnie skorzystam z tej rady. Ogólnie drama goni dramę.
Odp. Wasza polityka opowiadania kłamstw w odpowiedziach na oceny jest już mi znana :) Widzę, że nie potraficie przełknąć krytyki. Domyślam się, że to właśnie na tych samych barmankach spoczywa odpowiedzialność za PR w internecie. No nic. Też pozwolę sobie na sprostowanie. Bardzo zabolał Panie mój komentarz, że to Panie zabrały podstawkę, ale to przypuszczenie było spowodowane sposobem w jaki zostaliśmy od razu potraktowani. Podstawka nie leżała przy naszym stole a przy stole obok i nie była to nasza podstawka, bo naszą zabrała ekipa, która wcześniej tam siedziała. Państwa nastawienie do klienta jest skandaliczne. Najpierw zostaliśmy potraktowani jak złodzieje i cwaniaczki, a teraz jeszcze zarzucacie że kłamię. Ja nie mówię, że macie komuś nadskakiwać, ale chyba można być po prostu dla siebie miłym, tak po prostu.
Z zaproszenia nie skorzystam za to pozdrawiam i życzę większego zaufania i szacunku do klientów! No i miłego dnia...
Read more