Kiedyś miałem okazję tam bywać raczej za namową innych osób, ale po kilku latach trafiłem tam znowu, widzę standardy dalej utrzymują. Kilka tygodni temu byłem tam większą grupą i na samym wejściu obsługa miała pretensje o to, że sami sobie menu nie wzięliśmy. Sam wygląd lokalu to kwestia gustu ale ogólny brud który tam był to już lekka przesada (obok siedziała jakaś kobieta która się podniecała jaka super oryginalna królicza nora jak z bajki... Każdy lubi coś innego, dla mnie to bardziej jakaś syllogomania).Jak poszliśmy do kasy to się okazało, że połowy rzeczy z menu nie ma. Sam proces zamawiania to była jakaś masakra, mówisz jedno, to kobieta z obsługi wpisuje coś innego, pytasz się o coś to od razu wpisuje to do zamówienia... Nie przesądzając zamówienie trzech herbaty i dwóch ciastek trwało z 20 minut, jak się chce jej wytłumaczyć, że źle coś wpisała to cię całkowicie olewa. No dobra, w końcu się udało i wróciliśmy do stołu, ale oczywiście tak łatwo nie mogło być, bo zostaliśmy skasowani o 20 zł więcej. Kolejne powroty do kasy i kolejne 20 min rozmyślania co zrobiła nie tak (już się człowiekowi głupio robi jak stoi przy tej kasie i stara się jej wytłumaczyć, że skasowała o jedną pozycję za dużo). Zresztą stojąc tam zauważyłem, że zastawa była po prostu brudna i w sumie jak powiedziałem to przy stole to już kilka osób się zastanawiało czy to trafi do nas, no i trafiło. Warto jeszcze wspomnieć, że nie dostaliśmy tego co zamówiliśmy czyli wszystko i tak na marne, no ale jak już było na stole to nie miałem siły się tam wracać. Po czym wisienką na torcie było, że ta kobieta usiadła obok nas i zaczęła nas szkalować na cały lokal, ponieważ chcieliśmy dodatkową filiżankę xd. Jednej osobie ciśnienie puściło i zaczęła się awantura. Jak chcesz spędzić 30 minut na zamówienie, dostać jakieś stare ciastka, nie tą herbatę w brudnej zastawie i być obrażanym przez obsługę to w sumie polecam (największej niektórym to się podoba). Absurdalne też jest to, że musisz latać do kasy bo tej kobiecie nie chcę się podejść, gdyby jeszcze mieli wszystko co w menu, to nie było by problemu. No ale jak nie ma większości rzeczy i przez lenistwo obsługi musisz latać od stołu do kasy kilka razy aby dogadywać się kto co chce... Rzeczywiście brudna królicza nora pełna absurdów...
Read moreAbsolutnie nieprzyjazne LGBTQ+ Odwiedziłyśmy ten lokal w ramach randki. Przy wejściu zostałyśmy potraktowane w sposób chłodny i wyjątkowo nieuprzejmy. Kobieta siedząca tyłem, rozmawiająca z mężczyzną, bez przywitania rzuciła tylko: „Weźcie sobie menu i przyjdźcie zamówić, gdy będziecie gotowe.” Nie usłyszałyśmy nawet odpowiedzi na „dzień dobry”, co wzbudziło wątpliwości, czy mamy do czynienia z pracownicą, czy z klientką. Na pytanie o rezerwację usłyszałyśmy, że „pani sobie nic takiego nie przypomina”. Gdyby nie to, że lokal był niemal pusty (nic dziwnego), prawdopodobnie musiałybyśmy wyjść. Na herbatę czekałyśmy zdecydowanie dłużej, niż inni goście. W międzyczasie ta sama kobieta, obsługując inny stolik, w niegrzeczny sposób zapytała mnie: „Co tu robi ten płaszcz?” – mimo że wisiał tylko na krześle. Znalazłam oznaczenie wskazujące “drogę” do szatni, ta jednak ostatecznie okazała się zwykłym wieszakiem. Pojawiły się też pretensje o zmianę stolika na bardziej komfortowy. Początkowo starałyśmy się to tłumaczyć złym dniem obsługi, jednak wkrótce do lokalu weszła heteroseksualna para i wtedy sytuacja diametralnie się zmieniła – zostali ciepło przywitani, zapytani czy są po raz pierwszy, wskazano im menu i gestem wnętrze lokalu. Różnica w traktowaniu była uderzająca (oburzająca) i trudno było nie odnieść wrażenia, że wynikała z naszej orientacji. Czułyśmy się jak w Ameryce lat 50. XX wieku. Zarówno my, jak i nasi znajomi którym opowiedziałam o sytuacji, nie...
Read moreDaje 2 za duży wybór herbat i pyszne ciasta. Niestety Pani która mnie obsługiwała była zimna, bez uśmiechu, sztywna, totalnie nie pasuje do miłej atmosfery lokalu. Kiedy pierwszy raz poszłam tam w czasie wczesnej jesieni i miałam na sobie ramoneskę Pani upomniała mnie i kazała mi odwiesić ją na wieszak. Nadmieniam, że w środku lokalu było po prostu zimno i wolałam ją mieć na sobie. Podejście nr 2: środek lata, przyszłam do kawiarni w celu przeczytania książki ponieważ w paku obok było dużo dzieciaków i nie mogłam się skupić. Uznałam, że może w środku będzie cicho spokojnie i jeszcze napiję się czegoś pysznego. Usiadłam przy większym stoliku gdzie padało najwięcej dziennego światła. Pani kazała mi się przesiąść do stolika dla jednej osoby ktory byl postawiony w zupełnej ciemności ponieważ może zaraz przyjść duża grupa osób która będzie chciała usiąść razem. Powiedziałam jej że chce czytać książkę na to Pani nic nie odpowiedziała tylko jeszcze bardziej ściągnęła swoje wąskie od tego jej całego jadu usta. Zaznaczę, że byłam JEDYNĄ osobą w kawiarni. Siedziałam zatem przy ciemnym stoliku jeszcze 45 minut i NIE PRZYSZEDŁ NIKT INNY. Nie wrócę tam nigdy pozniej. Uwielbiam siedzieć w kawiarniach, wiec wybiorę następnym razem inną, ewentualnie kiedy będę miała ochotę na herbatę to pójdę do Niebieskich Migdałów na Placu Wolności. Sienkiewicza nie odwiedzę już nigdy a nawet będę odradzać znajomym. Szkoda, że kelnerka psuje cały nastrój tak...
Read more