I have a negative experience ordering birthday cakes for my 3 year old daughter. To order a cake you should call and in no case you can order through website, which leaves great space for the bakery’s imagination. I told couple of times that I need B-day cakes to kindergarten with a pony on them( I found the picture on their official website). On the Day X i was given two most usual without-a-pony cakes, one of which was noir-burgundy-black colour (probably the baker thought: the kids would be excited!). I can continue, but...
Read moreSzanowny czytajacy opinię, wiedz że kupujac ciasto na miejscu zapłacisz dwa razy drożej niż kupując na wynos (o czym cię nie poinformują). Przykładowo tort kajmakowy kosztuje 79.99/szt. Oznacza to 6.67zł za porcję. Jednak zostanie policzone 13zł czyli 195% ceny ciasta na wagę(!) W krótkiej rozmowie dowiedziałem się że "nigdy nie liczyłyśmy tego" oraz "przecież nie będziemy mówili że tak będzie taniej". Może zauważyli panstwo dwa wykluczające się zdania w powyższym? Sądzę że ogarnięcie że coś jest dwa razy droższe nie jest wybitnie trudne i wymagajace skomplikowanego liczenia. Jednocześnie chyba jest istotniejsze budowanie dobrych relacji z klientami niż kantowanie na 13 zł. Może byłoby to trudniejsze gdyby przy ciastach byly postawione ceny, ktore jakoś tym razem zniknęły. Od kilku lat kupuję tort co miesiąc-dwa (w różnych oddziałach). Nigdy się nie spotkałem z takim podejściem. Stwierdzenie, że budzi to niesmak, to zdecydowanie za mało. Była to ostatnia wizyta w tym oddziale a sądzę, że na długo w "Sowie". Mam nadzieje nie spotkać się wiecej z podobnymi "standardami".
Ps. Warto zwrócić uwage że gęstość a przez to masa ciast różni się o 40%. W cenniku jest podana masa 70g zaś zawsze dostaje sie kawałek 1/12 całosci. Oznacza to że wartośc kawałka moze tez odbiegać znacząco od jego...
Read moreObiecałam, że napiszę i tak robię. Wtorkowe popołudnie, wchodzę do kawiarni (chociaż kawy nie znoszę) po przepyszny serniczek z truskawkami i już od wejścia widzę go w ladzie chłodniczej. Na samą myśl o nim, na twarzy pojawił mi się uśmiech. I na to wchodzi ona… Pani Kasia… frontem do Klienta, z pytaniem: „co się Pani tak cieszy?”. Zapewne wielu by się oburzyło, niektórzy może nawet obrazili, ale Pani Kasia powiedziała to w taki sposób, że dalsza część rozmowy przebiegła w niesamowicie miłej atmosferze, zrobiłyśmy z tego żart sytuacyjny, który poprawił mnie (i mam nadzieję że jej) humor na resztę dnia. Dziękuję za niesamowicie miłą obsługę (drugiej Pani z imieniem na literkę K, także) i mega smaczny...
Read more