Od lat kupuję w Savonie na Rynku Kościuszki pizzę oraz makarony. Są smaczne i dobrej jakości. Niestety wygląda na to że to koniec. Jesienią zeszłego roku zmienili się tam właściciele oraz ekipa pracownicza. Wiosną zrobiono remont generalny. Niestety po remoncie stało się coś niedobrego. Dwa razy zamówiłem makaron na wynos i 2 razy otrzymałem coś na samym dnie pudełka, co stanowiło co najwyżej połowę porcji sprzed remontu. Albo w ten sposób właściciele chcą sfinansować remont albo ktoś z ekipy zaczął kręcić lody poza wiedzą właścicieli. Za pierwszym razem myślałem że to przypadkiem ktoś tak nałożył. Za drugim już nie wierzę w przypadek. W drodze do domu zobaczyłem że nakrycie pudełka jest z jednej strony dociśnięte do samego dołu pudełka i zastanawiałem się dlaczego. W domu okazało się że po prostu w pudełku prawie nic nie ma, jak widać na załączonych zdjęciach. Za łącznie 45 zł (makaron, 1 porcja pieczywa, pudełko) otrzymałem coś co można traktować wyłącznie jako przystawkę. Nie da się tym najeść, może jakaś bardzo drobna kobieta będzie w stanie. Mam porównanie wieloletnie, więc wiem o czym mówię. Poprzednio porcje były tak duże, że można się było najeść do syta. Nawet ta sama nowa ekipa miała inne, normalne porcje kilka miesięcy temu. Co się stało mogę się domyślać, ale to nie jest dobra droga. Koszty remontu można odpisać od przychodów. Mimo że jedzenie jest smaczne nie zamierzam tam więcej kupować, bo to nie ma ekonomicznego i ogólnie żadnego sensu. Żeby dostać porcję jak dawniej i się najeść musiałbym kupić 2 i zapłacić prawie 100 zł, a to chyba trochę za dużo jak na makaron. Kupiłem też pizze po remoncie i była rozmiarowo ok, najwyraźniej łatwiej jest zmniejszyć porcję makaronu, za mała pizza w pudełku raziłaby od razu w oczy klienta. Także udało się Państwu osiągnąć sukces, macie o 1 klienta mniej. Pomimo dobrej jakości ocena musi być niska bo wydajecie Państwo pół dania za pełną cenę. Pomimo że się znamy z widzenia, nie zamierzam Państwu tłumaczyć najprostszych rzeczy, w takich sytuacjach po prostu wybieram...
Read moreJeżeli ktoś chce się wybrać z dziećmi do tego lokalu to stanowczo odradzam. Byłyśmy z siostrą ze swoimi ROCZNYMI ! dziećmi. Kiedy złożyłyśmy zamówienie, pan kelner poprosił nas o schowanie swojego jedzenia, ponieważ szefostwo na to nie pozwala. Na stoliku leżały CHRUPKI dziecięce(malutka paczuszka). Popatrzyłam na pana kelnera i mówię, że przecież to są chrupki dla dziecka, co w tym złego, tego nawet jako jedzenie nie można zaliczyć … poinformowałam pana, że schowam ale i tak będę dziecku dawać. Powiem więcej , dałam dziecku nawet placki z cukinii, które miałam przygotowane, bo jest to roczne dziecko, które nie je pizzy, sałatek itp. Co miałabym takiemu dziecku podać, skoro nie macie nawet pozycji w menu ,,dla dzieci” ? Jeszcze rozumiałabym , gdybyśmy weszły , zamówiły po szklance wody, rozsiadły się z dziećmi i karmiły je obiadem przyniesionym z domu. Ale zamówiłyśmy normalny posiłek , z napojami, zapłaciłyśmy ponad 100zł i nie możemy podać niemowlakom przekąski w postaci chrupka? Pytanie do szefostwa: czy dziecka nie można również nakarmić piersią? Bo jakby nie było, jest to posiłek dla dziecka, i to własny 😀 reasumując , byłyśmy zniesmaczone od początku , rozważałyśmy , czy nie wstać i nie wyjść z tego lokalu. Do Pana kelnera nic nie mamy , wykonywał tylko swoją pracę. Szefostwo powinno się trochę zastanowić . Jeśli dzieci nie są mile widziane w tym lokalu , to informuje się o tym na wejściu . Niesmak po dzisiejszej wizycie pozostanie na długo.
Edit do odpowiedzi ze strony lokalu : Owszem, dałam dziecku brzeg pizzy, ale moje dziecko nie chciało go jeść i wyrzuciło na podłogę. Powinniście zmienić politykę firmy dotyczącą dzieci, tym bardziej, że nie macie w menu propozycji dla dzieci. Bo jak widać , nie każde dziecko zje wasze propozycje ( w sumie cieszę się , że moje dziecko tego nie zjadło , bo człowiek dorosły miał później problemy żołądkowe). Jak już podkreśliłam , na stole leżały chrupki. Jeśli posiadacie w swojej ofercie chrupki dla dzieci, następnym razem na pewno nie...
Read moreNasza grupa -10 osób wybrała się do lokalu z nadzieją na miłe spędzenie czasu. Właściciel siedział niedaleko i dwukrotnie zwrócił na nas uwagę, prosząc o ciszę(w porządku, nie mamy pretensji. Wiemy że mogło to komuś przeszkadzać) Jednak później..
Po zjedzeniu posiłków – zamówiliśmy pizzę, sałatki oraz kilka napojów, za co zapłaciliśmy kilkaset złotych – dwie osoby z naszej grupy postanowiły napić się wody, którą miały przy sobie. Właściciel natychmiast wszedł w reakcję i zaczął upominać, że w lokalu nie wolno pić rzeczy, których się nie kupiło. Dla nas, którzy już wydaliśmy sporo pieniędzy, był to zaskakujący i niepotrzebny gest.
Przez cały czas czuliśmy się obserwowani i krytykowani, co bardzo zepsuło nastrój naszego spotkania. Zamiast swobodnie rozmawiać i cieszyć się wspólnym czasem, musieliśmy znosić ciągłe upomnienia. Rozumiemy, że każdy lokal ma swoje zasady, ale sposób, w jaki zostały one narzucone, był zdecydowanie przesadny. Myślę, że przede wszystkim trzeba być człowiekiem. Nasza noga już więcej nie postawi tam kroku i szczerze odradzamy.
Podsumowując, nasze doświadczenie w tym miejscu było bardzo rozczarowujące. Jeśli właściciel tak surowo reaguje nawet na drobne sprawy, jak łyk wody, być może powinien zastanowić się nad zmianą branży, gdzie takie zasady byłyby lepiej akceptowane przez klientów.
Pani kelnerka była przemiła.
Dołaczam się do wcześniejszych opinii o jedzeniu. Rzeczywiście smak zostawia sporo...
Read more