Zmieniam opinię z przykrością. Lokal był świetny świeżo po otwarciu. Co się zmieniło? Menadżerowanie? Obsługa z przyjemnej zeszła na, "jestem lepszy niż to" przy podejściu do klienta. Bywałam często, rezerwacje na 6+ osób niemal co tydzień, nigdy więcej nas tam nie zobaczą. Co przelało szalę rozczarowania? Stolik na zewnątrz, siadamy we dwójkę. Pan z obsługi przy stoliku obok zabawia swoich znajomych - ok, nie jestem upierdliwa, nie trzeba mnie witać chlebem i solą. Ale też nie przyszłąm sobie posiedzieć - ile można czekać aż obsługa zwróci uwagę na klienta? Zawołałam w końcu pana. Podszedł, co podać pyta. Poprosiłam o kartę. "My nie używamy karty". Z winami - nawet można zrozumieć, obsługa może zechcieć doradzić. Ale, że bywałam często, wiem o istnieniu kart win i przekąsek. "Do-brze" (pan łaskawie zgodził się przynieść, nie bez pasywno-agresywnej odzywki do klienta, który musi mu tłumaczyć, co ma w ofercie i prosić się, żeby móc wydać u niego pieniądz). Zamówiłyśmy dwa aperole i deskę przekąsek za kilkadziesiąt złotych. Aperole poprawne - czekamy na przekąskę. Przy podawaniu talerza na stół, stolik się zachwiał i jeden drink wylał się. Ok, zdarza się. Reakcja obsługi? Wytarcie stolika serwetkami. Czy ktoś zaproponował zrobienie nowego napoju? Powinno to się odbyć nawet bez pytania, to oczywiste. W tym momencie byłyśmy już wystarczająco zirytowane. A przed nami jeszcze "degustacja" talerza przekąsek: przysięgam, więcej i lepszej jakości zestaw dostaniecie podczas tygodnia włoskiego w Biedronce. Porcja nie warta była więcej niż 10zł, jak można podać coś takiego za 60 i nie wstydzić się. Po jakimś czasie przyszedł pan (inny) i zapytał rozbrajająco: "Słyszałem, że wylało się pani wino, chcecie domówić coś"? Kto jest tam zatrudniony? A może ten styl obsługi wychodzi z góry? Czy ludzie powinni dziękować, że mogą przyjść, doprosić się o jedzenie i picie, i być traktowani jak zło konieczne? A jak coś idzie nie tak, to "udajemy, że nie widzimy", niech sobie nie myślą, że coś dostaną za darmo?)
Pierwsza opinia: Miłość od pierwszego. Pięknie, przytulnie, ale bez zadęcia. Nic gorszego przy karmieniu ludzi niż zadęcie! Pani Marzenka (Marzenka?) wspaniała. Tak mam się czuć w lokalu, jak sprawia to ta osoba. Ten, kto powierzył jej stanowisko, zrobił najlepiej dla...
Read moreMiałam bardzo duży problem, jak ocenić to miejsce. Byliśmy na Sylwestrze. Z jednej strony bardzo fajnie, duży wybór win, przesympatyczna obsługa, bardzo dobre jedzenie (nie wybitne, bo jadałam już wcześniej w innych miejscach zaproponowane pozycje, ale smaczne - pewnie kwestia gustu). Generalnie przekąski i wino mogę polecić. Natomiast spotkały nas dwie niefajne sytuacje. Najpierw, na sam początek wieczoru, dziewczyna ze stolika obok wylała wino prosto na kurtkę i marynarkę mojego chłopaka. Na szczęście stosunkowo niewiele wyładowało na wymienionych rzeczach, ale wypadałoby chociaż przeprosić i zapytać czy wszystko przeżyło ten wypadek, bo niestety ani marynarki się w domu nie wypierze, ani kurtki, która też do tanich nie należała, bo jest z puchu naturalnego, który na domiar złego traci właściwości, kiedy namoknie - wtedy kurtka się już do niczego nie nadaje. Obsługa niestety tez nie czuła się w obowiązku zareagować, jedyne co gdzieś w biegu usłyszeliśmy to „nic się nie stanie, nie będzie plam”… Zresztą podobnie było później, kiedy jedna z pań otwierała przy nas wino które opryskało komuś wiszącą na oparciu krzesła torebkę - chyba się ucieszyła, że właścicielki nie było w pobliżu, bo jedynie lekko dotknęła ją papierem i poleciała dalej, bez sprawdzenia czy nic się nie wydarzyło… Później niestety odbył się konkurs „na przebranie”. Warunkiem było odegranie scenki w celu zaprezentowania swojego stroju. I naprawdę nie uważam, że powinnismy wygrać - było trochę osób, które naprawdę fajnie wyglądały, także kupiły jakieś rekwizyty i widać było ze włożyły chociaż minimum wysiłku żeby wpasować się w tematykę. Niestety wygrała dziewczyna, która poza swoją kolejnością krzyknęła coś o feminizmie i prawach kobiet. Przebrana niestety nie była… wiec w końcu na co to był konkurs? Na strój czy na umiejetność zwrócenia na siebie uwagi? Za te dwie sytuacje -2 gwiazdki, bo niesmak pozostał. Niemniej jednak, jak ktoś potrzebuje wyszukanego wina, czy ma ochotę się go napić i coś przegryźć, jest to...
Read moreWe were staying nearby and stopped in for a pre dinner drink to get out of the cold. What a treat - the lady who served us had great knowledge of local and foreign wines and was able to give us a fruity Polish red to try and then a dry Xmassy Italian. Delicious and accompanied by some focaccia! We will stay to eat as well next time as menu was...
Read more