Rzadko wystawiam negatywne opinie, bo zawsze ktoś może mieć gorszy dzień, ale dawno nie spotkalem się z tak aroganckim podejściem do klienta (intruza). Po godzinie 23 w sobotę do baru weszliśmy grupą ok. 20 osób (w kilku grupach i odstępach czasu, bo wiadomo jak to wygląda organizacyjnie). Pani kelnerka zapytała nas, czy zostajemy, zapytaliśmy, do której godziny czynny jest pub. "Do ostatniego klienta". Kiedy powiedzieliśmy, że ok, Pani dostawiła jakąś pufę do stolika na maks. 5 osób, przy drzwiach wyjściowych. Po czym oznajmiła, że tu będziemy siedzieć, "ale w tajemnicy powie, że jak wypijemy po drinku to nas wpusci na drugą salę". Po usilnych prośbach, że się nie zmieścimy, Pani z wielką rezygnacją oznajmiła, że tam nie chce otwierać, bo posprzątała. Ostatecznie udało nam się usiąść w wygodnych warunkach, a Pani robiła wrażenie miłej, jednak w ciągu wieczoru dawało się z czasem odczuć niechęć obsługi do klientów. Punkt zapalny pojawił się przy okazji rachunku. Kelnerka sama przyszla i zaproponowała wystawienie wspolnego rachunku, bo część osób z naszej grupy wychodzila. Zgodzilismy się. Nagle okazało się, jak to w dużej grupie, że kilka osób w ogóle za siebie nie zapłaciło, więc potrzebowaliśmy czasu na zebranie gotówki. W tym czasie kelnerka stała się już bardzo arogancka. Zabrala zebrane pieniądze, by po czasie wrócić i rzucić sam rachunek nam przed nos, oznajmiając wrogo, że brakuje 200+ zlotych. Oczywiscie gotówki juz nie bylo, bysmy mogli ją przeliczyć. Po analizie rachunku okazalo się, że service wyniósł 60+ zlotych. W menu pubu jest zapis o doliczanej opłacie 10% do rachunków powyżej 500 zl. Ok, nasz błąd, nie doczytaliśmy, doslownie, małego druczku w kiepskim oświetleniu pubu. Ostatecznie jedna osoba z grupy, bez kontaktu z nami, uregulowała kwotę, co kelnerka skwitowała reszcie chamskim "Dziękuję za uregulowanie rachunku", komunikacja w duzej grupie osób w pubie jest ciężka, więc nie wiedzieliśmy już o co chodzi. Ostatecznie wyszlo, ze kelnerka dostala łącznie ok. 160 zl napiwku albo więcej za totalny brak jakichkolwiek chęci zasłużenia na niego. Stwierdziliśmy, że idziemy dalej. Gdy wychodziliśmy, pani nic sobie nie robiąc z naszej obecnosci tuż obok, mowila do znajomego "aż wstanę, liczy się fason" co znajomy skomentował w podobnie chamski sposob. Za sekundę slyszelismy więc falszywe do widzenia, dziękujemy. Nie polecam w żaden sposob tego miejsca. Brak szacunku, obgadywanie klientow i nasmiewanie się z nich przez cały pobyt (tak slyszelismy). Opinię wystawia osoba niepijąca alkoholu, więc całkowicie trzezwa - napis o 10% napiwku po przekroczeniu 500 zl jest naprawdę słabo widoczny, a celowe zabiegi kelnerki, by nie dzielić rachunku, perfidne zachowanie i calkowity brak chęci do pracy sprawiły, że jest to najgorsza knajpa w jakiej byłem w Europie.
Odnośnie Państwa odpowiedzi (także tej edytowanej): "Tak naprawdę to chyba najbardziej zły jest pan na swoich znajomych którzy wyszli niepłacąc za zamówione trunki." - Otóż nie, czara goryczy przechyliła się, gdy usłyszałem końcowe komentarze barmanki do jej znajomego pod naszym adresem, czy miałem je usłyszeć, czy nie, to już problem barmanki. Dodatkowo, o czym dowiedzieliśmy się właśnie od osób, które wyszły nie płacąc: przynajmniej jedna osoba przy barze chciała za siebie kilkakrotnie zapłacić, barmanka płatności przyjąć nie chciała, mówiąc, że chce wystawić na wszystko jeden rachunek. Wracamy do tematu manipulacji napiwkiem. "Gdybyśmy nie chcieli gościć państwa w lokalu to byśmy oznajmili że jest zamknięte i tyle." - tym bardziej nie rozumiem pretensjonalnego zachowania pracownicy i Państwa zdania, że ktoś wszedł do pubu i "oznajmił, że chce jeść i pić". Przecież nie weszliśmy do apteki... "Proszę sobie wyobrazić 20 osób zamówienia przy barze płatność oddzielnie za każdą osobę i jeszcze servis jedzienia- chyba pan nie wie o czym mówi" - to rozumiem, że nigdy u Państwa nie ma większych grup gości, którzy przyszli oddzielnie... bo chyba nie łączą im Państwo na...
Read moreafter looking up reviews we thought we would visit this place today for food. Despite being the only two in the pub the waitress stood behind the bar just staring at us. She finally came over. It was the rudest service we have got since we arrived in poland last week. Her attitude was atrocious and she clearly did not want to be there. I also seen some reviews saying irish staff etc and staff can speak english? This lady didn't seem to! When our order was ready she proceeded to to talk to her friend behind the bar whilst having our food in her hands?! It was just thrown down on front of us, we barely got cutlery and as for a napkin? One to share! Maybe consider looking into your staff?The food order was incorrect but we didn't mind too much. It did taste better than it looked. They did appear to have a large selection of beers...
Read moreGreat wee pub in Central warsaw close to everything Cheese and ham toasty was amazing came with lovely salad and pickle on it that was a new one for me but great idea. The chips great and a nice mayo/tomato dip with it. Great selection of ipa, polish lagers & whiskey. The magners was unfortunately flat and didn't taste right but plenty other to select from sobwouldnt rate it lower due to this. The raspberry beer (more like an alcopop was really refreshing. Good value for money. Toilets clean and nice big out door seating area. Had 2 tvs on one in each area with 2 games on and the celtic game was on for us so was a good...
Read more