Zamówiłam tort na urodziny córki, dwa razy rozmawiałam z Panią z siedziby. Ustaliliśmy szczegóły dotyczące zamówienie, na maila wysłałam zdjęcia. Tort miał mieć tęczowa bitą śmietanę w środku, z wierzchu zdobiony szprycą na różowo, smak miał być malinowy.
Smak - równie dobrze mogłabym zjeść kubek cukru, tort był paskudy, strasznie słodki, bez smaku
Tęczowe wnętrze - o ile dla kogoś tęcza jest czerwono zielona...
Wierzch - zdobienia nie było w ogóle, Pani tłumaczyła się tym, że cukiernik nie doczytał zamówienia! SIC!
Obsługa - Pani w cukierni bardzo miła, ale niewiele mogła zrobić. Centrala na Jaracza to DRAMAT! Zostałam zostawiona z tematem sama sobie. Oni już nic nie mogą, nic nie zrobią. Godzina 10.30, ja tort potrzebuję na 17, od nich nie ma kto przyjechać do cukierni żeby zabrać tort, cukiernika też nie mają w firmie, bo wszyscy w nocy pracowali, poza tym nie miałby kto mi tego torta później do cukierni przywieźć, chyba że sama z dwójką chorych dzieci pofatyguję się ze Zgierza na Jaracza, najlepiej dwa razy, żeby przywieźć i odebrać tort. Jakaś farsa! Generalnie zostałam olana, albo biorę co jest, albo zostaje bez torta. Nikogo nie interesowało, że zamawiałam coś zupełnie innego i nikt nie poczuwał się do odpowiedzialności, żeby zamówienie naprawić/zrealizować.
Dawno nie spotkałam się z tak nieprofesjonalnym...
Read moreRażący brak profesjonalizmu. Chciałem zamówić tort z oferty na stronie firmy. Sprzedawczyni odparła, że nie wie co to za tort. Więc spytałem o tort z wiśniami, sprzedawczyni, że nie wie czy mają wiśnie. Kiedy zapytałem z jakiego tłuszczy jest tort, sprzedawczyni znów, że nie wie bo nie jest cukiernikiem, kiedy nalegałem znalazła ulotkę, że z tłuszczu cukierniczego, spytałem co to za tłuszcz, ona znów nie wie. Domyślam się, że to najtańszy i najgorszy rakotwórczy tłuszcz palmowy za 2 zł za kg, a tort sprzedają za 50 zł za kg. Lepiej zrobić samemu z masłem i mrożonymi wiśniami, wyjdzie...
Read morePoczątek grudnia 2024. Wchodzę do lokalu, mówię entuzjastycznie 'dzień dobry', a starsza ekspedientka spojrzała się na mnie tylko, odwróciła w kierunku młodziutkiej dziewczyny (najprawdopodobniej na przyuczenie) i coś do niej burknęła. No okey. Poprosiłem ciastko na wynos, pożegnałem się akcentując głośno 'Do widzenia, miłego dnia' co odbiło się od ściany, a baby nawet nie zareagowały. Generalnie lubię dybalskiego, są lepsze i gorsze rzeczy w ofercie, ale obsługa tutaj to jest po prostu dramat. Trochę kultury zdecydowanie nikomu by nie zaszkodziło. Podsumowując...
Read more