Dałabym 0 gwiazdek ale się nie da. 4 różne dania: danie dnia czyli rosół (jedyna zjadliwa rzecz), kurczak zapiekany z ziemniakami (nawet moja mama którą jest bardzo niewybredna powiedziała "takie sobie", danie fit czyli przesolony i przepieprzony krem z buraka (mąż zionął ogniem), cukinia zapiekana z mięsem - twarda, mięso w kawałkach niesmaczne; pierogi z truskawkami i jagodami- co można zepsuć? Można je ugotować w bardzo osolonej wodzie i są po prostu słone. Duża ilością cukru wraz z synkiem próbowaliśmy zabić posmak soli ale średnio szło. Syn odmówił jedzenia, my z mężem dojedliśmy że zwyklego głodu. Przychodzilismy tu 10 lat temu i jednak jakość jedzenia była inna. Gdy zwróciłam uwagę Pani na kuchni że słodkich pierogów nie gotuje się w słonej wodzie to odburknęła "dobrze" ale raczej w stylu mówiąc delikatnie "spadaj na drzewo". Kompot bez szału. Kubki wyszczebione więc trzeba uważać żeby sie nie skaleczyć pijąc. Nigdy nie wrócimy. Wolę albo zapłacić więcej (wyszło po niecałe 25zl na osobę) albo pójść do marketu i zrobić na obiad kanapki - przynajmniej będzie smacznie. Samo miejsce to wiadomo że klimat prl, w lato bardzo gorąco ale to akurat nam nie przeszkadzało. Jest łazienka dla gości. I to chyba jedyny plus. Nie wierzyliśmy tym złym opiniom na Google i jak widać musieliśmy na własnej skórze przetestować że były...
Read moreOceniam 3/5 ponieważ jest kilka powodów. Zacznę od samej lokalizacji. Jadłodalnia znajduję się w szkole prawdopodobnie jest to liceum niedaleko centrum, dlatego na plus. Na samym wejściu przywitała nas ogromna duchota. Na zewnątrz było około 30 stopni, ale w środku brak klimatyzacji, a nawet wiatraków. Okna były pootwierane, ale wiadomo to nic nie daje. Zamówiliśmy zestaw dnia: kalafiorowa i udko z kurczaka z gotowanymi warzywami i z ziemniakami. Bardzo współczuję na kuchni pracownikom, mają tam jeszcze cieplej niż my. Z tego co zauważyłem również nie mieli żadnego schłodzenia. Pracownicy bardzo spoceni, ciężko pracować w takich warunkach w parze z "garów". Kalafiorowa bardzo dobra, a w drugim Danii zamiast warzyw gotowanych dostaliśmy sałatę ze śmietaną. Moja druga połówka dostała ziemniaki niedogotowane, ale obroniły się udka z kurczaka które wyglądały bardzo dobrze i tak również smakowały. Bardzo podobała mi się cena tzn. było dość tanio. Bardzo proszę właściciela tej stołówki o zapewnienie pracownikom godnego miejsca pracy tzn. wiatraki i klimatyzację. Nie wiem ile godzin dziennie pracują na kuchni, ale na pewno mają bardzo ciężko i to nie ich wina. Problem jest też z miejscem parkingowym, ale to nie tylko w tym...
Read moreJadłyśmy w wielu jadłodajniach, barach mlecznych również w tych w Zakopanem, bardzo często wspieram się opiniami i tym razem zonk, nie mam pojęcia co musieli jeść inni ludzie którzy dają więcej jak 3 gwiazdki. Oceniam nasz obiad który składał się z zupy pomidorowej i zestawu obiadowego devolay. Pierwsze pytanie przy zamówieniu u pana dotyczyło surówek” jakie są surówki w zestawie?” Odpowiedź: jakie nałożą takie będą- i juz w tym momencie pierwsza red flaga, dodam ze ludzi wcale dużo nie było godz około 14, 20 marca 25r. Czekamy zupa po 3 minutach pani krzyczy nasz numer idę i pobieram niechlujnie rozlana zupę, sama zupa powiedzmy jadłem lepsze ale i gorsze. Po ok 10 min ponownie nasz numer i danie główne devolay ziemniaki i zestaw surówek. Wygląd OK powiedzmy 4 na 5, surówki napakowane na osobny talerz, idą na ilość, sam kotlet wygląda bardzo apetycznie do momentu kiedy wbiłem w niego nóż, i cały czar prysł, ziemniaki które już były z masłem zostały zalane zjełczałym masłem i wyszło ile mamy mięsa oraz nazwijmy to serem. Ogólnie to duża ilość panierki, mięso takie sobie i te masło straszne. Resztę oddadzą zdjęcia. Cena za wszystko 90zł. Jak to mówią odwiedziłem ten lokal dwa razy w życiu pierwszy...
Read more