We had a disappointing experience with a waitress named Paula at Piataka. She was going from person to person taking orders, while we were waiting at the bar—right in front of her—for quite a while. Despite clearly seeing us there the whole time, she kept serving people who had just arrived.
When it seemed like it was finally our turn, she skipped us and went to a group who had just walked in. They didn’t even want anything, yet she kept insisting. Then she moved on to someone else, once again completely ignoring us. When I finally told her that we had been waiting for a while, she responded in a rude and unpleasant manner. We have to leave at the end. So sad because the bar always treated us good and we like it.
There were barely any people, on a Tuesday night. And 3...
Read moreWczorajszej nocy (z 4.08 na 5.08) wraz z przyjaciółką byłyśmy tutaj w pubie. Podeszłyśmy do baru, aby zamówiła drinka. Koleżanka została zapytana o dowód i go okazała, a następnie barman spojrzał na mnie i również zapytał o dowód. Dopiero czekam na jego wyrobienie, dlatego nie miałam go przy sobie tamtego wieczoru (pomijam fakt, iż dla samego wstępu do baru nie trzeba było mieć ukończonego 18 roku życia, ponieważ podawane jest tam również jedzenie, a to moja koleżanka zamawiała alkohol). Od tego momentu barman był do nas uprzedzony, dziwnie się na nas patrzył, był opryskliwy. Godzinę później siedziałyśmy na kanapie wraz z nieznajomymi mężczyznami. Moja koleżanka zapaliła elektronicznego papierosa, nie widząc nigdzie dotyczącego tego zakazu. Inna barmanka podeszła do nas i zwróciła na to uwagę, więc przestała palić. Jedynie trzymała urządzenie w dłoni, położonej na jej kolanach. Niedługo później ten sam nieprzyjemny barman zaczął podnosić na nas głos, twierdząc, że koleżanka przed chwilą zapaliła, co było niezgodne z prawdą. Powiedziałam barmanowi, że taka sytuacja nie miała miejsca, tak samo, jak nieznajomi mężczyźni, którzy siedząc obok nas dokładnie widzieli całą sytuację. Jednak barman wiedział swoje i zaczął zwracać się do nas z totalnym brakiem szacunku. Usłyszałyśmy komentarze tj. "nie róbcie z siebie idiotek", "jest po 22 czas do domu" oraz notoryczne śmiechy. Gdy zapytałam barmana "Dlaczego Pan się tak do mnie zwraca? Ja nic Panu nie zrobiłam" usłyszałam jedynie "Wyjdziecie same czy mamy wam pomóc?". Zostałyśmy potraktowane z góry, a barman pozwolił sobie na zbyt wiele ze względu na nasz młody wiek. Ostatecznie zostałyśmy wyrzucone za coś, co nie miało miejsca, a było jedynie pretekstem :) Zupełny brak kultury, szacunku, kompetencji i brak jakiejkolwiek chęci wyjaśnienia sytuacji. Barman, o którym mowa miał brązowe włosy, zaczesane do góry, był średniego wzrostu oraz miał czarnego...
Read moreSytuacja z okresu Września. Młody barman spytał się mojej koleżanki o dowód (oboje jesteśmy od wielu lat pełnoletni). Kupowała ona dwa piwa, ja stałem przy stoliku dalej. Barman zaczął mnie wołać i pytać mnie o dowód, twierdząc, że skoro ona kupuje dwa piwa, to ja też będę je pił i też mam pokazać dowód. Zacząłem z nim dyskutować, że nie mam obowiązku mu go pokazywać (poza tym średnio chciało mi się iść do góry po swoje rzeczy i wyjmować dowód. Straciłem humor by tam siedzieć i powiedziałem, że idziemy sobie na ogródek zapalić. Barman na to odpowiedział, że jeśli wyjdziemy na ogródek i nie pokażę mu dowodu, to zabierze mi piwo. Oczywiście wszystko robił w sposób arogancki. Ostatecznie, gdy wyszedł na ogródek zapalić papierosa i znowu zaczął dyskutować mówiąc "To teraz pokażesz mi ten dowód?" straciłem ochotę na kupowanie kolejnego piwa i poszliśmy z tego miejsca. Zdecydowanie niemiła sytuacja. Dodam tylko, że wcale nie wyglądam na osobę niepełnoletnią, tak samo jak moja koleżanka. Możliwe, że barman miał jakąś awersję do osób wyglądających trochę inaczej, niż przeciętny człowiek. Daję gwiazdkę więcej z tego powodu, że byłem tam niedawno raz i nie trafiłem na takiego barmana, nie wiem czy tamten nawet dalej tam pracuje. Jeśli przy kolejnych wizytach będzie przyjemna atmosfera to będę podwyższał ocenę z...
Read more