Kilka dni temu, przy okazji zakupów w okolicznym sklepie natknęłam się na „Piekarnię mojego taty” i po raz pierwszy, a zarazem ostatni zakupiłam tu pieczywo. Niestety obsługa była tragiczna! Pani z łaską podeszła do lady, zero uśmiechu, gdy odpowiedziałam, że muszę się chwilkę zastanowić pani westchnęła zniecierpliwiona, a przecież była to moja pierwsza wizyta, więc nie znam oferty tej piekarni! Z każdą sekundą mojego zastanowienia, narastała we mnie obawa, że pani zacznie przewracać oczami lub mnie ponaglać, mimo, że mój partner i ja byliśmy jedynymi klientami w piekarni (późnowieczorna pora). Gdy po 10-15 sekundach dokonałam wyboru i zapytałam czy można kupić ćwierć bochenka (chleb był ogromny, a potrzebowałam na posiłek tylko dla 2 osób), pani odburknęła "przecież i tak chleb jest na kilogramy", jakby to była oczywista oczywistość. Otóż nie! W innych piekarniach kupuje się cały chleb lub połówki, a będąc w nowym miejscu po raz pierwszy chyba mam prawo zapytać. Gdy zapytałam o możliwość pokrojenia chleba, pani spojrzała na mnie jakbym chciała dokonać jakiejś profanacji! Za ćwiartkę chleba zapłaciłam 14 zł, co w mojej ocenie jest bardzo dużo, ale akceptowalne, jeżeli chleb byłby wyśmienity. Dotychczas płaciłam w innej piekarni ok. 7 zł za cały bochen chleba, co prawda mniejszy bochen od tego w Piekarni Mojego Taty, ale tutaj kupiłam tylko ćwiartkę! Jeżeli chodzi o chleb to był bardzo zbity w środku, a skórka bardzo twarda (ale nie chrupiąca), kroiłam go nożem i był to nie lada wyczyn, a przy jedzeniu myślałam, że połamię zęby. Zaczęłam go nawet lekko podgrzewać (bo tak ratuję zazwyczaj czerstwe pieczywo, które nie chcę wyrzucić), ale to też nie pomogło. Nie wiem czy była to kwestia tego, że chleb był stary czy on taki po prostu jest zawsze. Sam smak nie był najgorszy, ale też nie był wybitny, czego się spodziewałam patrząc na tak wysoką cenę, powiedziałabym, że smak taki nijaki. Podsumowując, w piekarni czułam się się jak intruz, a nie jak dobrze przyjęty i zaopiekowany gość, chciałam jak najszybciej stamtąd uciec. Mimo, że cała rozmowa odbywała się po polsku, a mój partner nie zna ani słowa po polsku, po wyjściu z piekarni sam od siebie stwierdził, że "pani nie była zbyt miła", więc nie było to tylko moje wrażenie, ale też mowa ciała obsługującej nas pani, wręcz krzyczała, że jesteśmy niemile widziani, że jej się nie chce nas obsługiwać (mimo 0 ruchu) i co to w ogóle za dziwaczne zastanawianie się i pytania z mojej strony. Chleb b. drogi, b. twardy, ale akceptowalny smak. Chleb nas nie zachwycił, być może trafiliśmy w zły dzień, nie ten typ chleba i pewnie dalibyśmy drugą szanse i spróbowali innego rodzaju chleba niż ten poprzedni, ale nie pchamy się tam gdzie nie jesteśmy mile widziani. Są też inne piekarnie, gdzie sprzedawcy są życzliwi, cierpliwi, potrafią polecić chleb i powiedzieć z czego jest zrobiony, a nawet podają produkty z uśmiechem, a nie jakby ich praca...
Read moreMoja ulubiona piekarnia. Zachodzę tu od lat i jestem fanką wiejskiego chleba z ziemniakami. Jest robiony na zakwasie, mocno ubity, zwarty, a jednocześnie wilgotny w środku. Jedna kromka wystarczy, żeby zaspokoić głód. Ale uwaga, ten chleb można kupić w dwóch rozmiarach: duży i mały i tylko duży jest smaczny.
Na drugim miejscu stawiam chleb razowy żytni z ziarnami żyta. Jest robiony na zakwasie, bez drożdży. Trzeba wprawdzie uważać na ziarna podczas gryzienia, ale cała reszta rekompensuje tę niedogodność. Skórka jest mocno wypieczona, z nieregularnymi pęknięciami. Aromat dzięki temu rozwija się w smakowite wariacje. Podczas krojenia i jedzenia skórka cudownie chrupie. Chleb kupiłam jeszcze ciepły i oceniam taki świeżutki. Ten chlebek nie jest tak zwarty i mięsisty jak polecany przeze mnie chleb wiejski z ziemniakami, ale mieści się w średniej półce. Środek jest bardziej wilgotny i słabiej trzyma się siebie. Cena 9,90 zł za bochenek 668 g.
Chleb żytni na kwasie bez drożdży to przeciętniak tego zestawienia. Jest bardziej zwarty i mięsisty niż chleb razowy żytni z ziarnami, ale gorzej się kroi. Kromka rozpadła się w miejscach pęknięć. Praktycznie nie pachnie, więc jeśli ktoś lubi zapach chleba, to zdecydowanym faworytem pod tym względem jest chleb razowy żytni z ziarnami żyta. To chleb jaśniejszy o lekko szarawej barwie, ze skórką chrupiącą, ale niezbyt smaczną. Jest gorzkawa, w miejscach większego wypieczenia bardzo niesmaczna. Generalnie smakowo ten chleb najgorzej wypada w tym rankingu. Jest ciężki, więc niewielki kawałek ważył 1,040, co oznacza cenę 17,68 zł. Zdecydowanie nie jest tyle wart. Z pewnością już go więcej nie kupię.
Polecam też bułeczki z czarnuszką. Czasami są tu kolejki, ale warto odstać swoje. Panie ekspedientki zawsze wesołe, pomocne. Można kupować chleb na połówki, ćwiartki. Najlepszej jakości pieczywo. Można...
Read moreThis bakery is one of a kind. The taste of their bread is above par, very hard to compare to any other in Krakow. Especially the sweet buns (drożdżówka) with plums and cheese are worth trying, as well as the flatbread with black cumin, which is a spice traditionally used in Krakow cuisine, or traditional sweet chałka (challah), also a regional delicacy. I'd recommend asking the salesperson about the best storing methods, though, as the bread can go stale very quickly if stored inappropriately. The place is also much more expensive than a typical bakery...
Read more