Pijalnia Wódki i Piwa offers an authentic, gritty experience reminiscent of Poland's PRL era. The ambiance encapsulates a nostalgic charm, but it's not for the faint-hearted. The highlight here is undoubtedly the friendly bartender, always ready with a smile and great recommendations. The vodka selection is impressive and reasonably priced, adding a genuine Polish touch to the experience.
However, the overall hygiene could be improved. The tables tend to be a bit sticky, and the cleanliness of the toilets leaves much to be desired, staying true to the establishment's intentionally rustic PRL style. While this might deter those seeking a spotless environment, it fits the theme and adds a dose of historical authenticity.
What truly steals the show is the affordability of the beer. Pijalnia Wódki i Piwa is a haven for beer enthusiasts on a budget. The cheap beer options make this place a go-to for a casual hangout or a pre-game spot. Despite the minor drawbacks in cleanliness, the combination of cheap drinks and a welcoming bartender make Pijalnia Wódki i Piwa a unique and enjoyable experience for those seeking a taste of Polish history without breaking the bank. If you can overlook the quirks, Pijalnia Wódki i Piwa is a must-visit for an affordable, culturally immersive drinking experience in the heart of...
Read moreKiedyś lubiłam to miejsce i wszystkim polecałam, niestety obsługa Klienta bardzo łatwo jest w stanie odstraszać.
Serdeczna uwaga do właściciela, aby weryfikował, kto u niego pracuje :)
Atmosfera od zawsze jak w małej spelunie, mimo wszystko ze względu na Klimat miejsce zachęcało do kolejnych odwiedzin.
Wracając z miasta, zaszliśmy z chłopakiem na piwo i gwarantuję, że była to nasza ostatnia wizyta. Po zajęciu miejsca przy stole zauważyliśmy, że cały jest mokry i pokleiliśmy sobie rękawy. Kulturalnie podeszłam do baru, aby poprosić obsługę o przetarcie stolika. Po kilkukrotnym wypowiedzeniu:" przepraszam.." barmanka (jak sama podkreśliła, PAMIĘTAJCIE, NIE "KELNERKA", BO MAŁA CZARNA OSOBA ZZA BARU OCZY WAM WYDŁUBIE, jakby to miało większe znaczenie; moim zdaniem obsługa klienta to OBSŁUGA, nieważne jaka, ważne, jakie ma obowiązki i czy je wypełnia:D) ...udawała, ze mnie nie słyszy i zamiast zająć się Klientem, wolała "śmieszkować" sobie z ochroniarzem. Po głośniejszym wypowiedzeniu słowa "przepraszam" cudownie zostałam usłyszana. Poprosiłam niską o ciemnych włosach postać o przetarcie stolika. Z wielkim oburzeniem postać ledwo sięgająca do blatu podeszła ze ścierką wycierając byle jak nie cały stół oraz kilkukrotnie wypowiadając słowa:"jak coś się nie podoba, to tam są drzwi". Byliśmy zaskoczeni tak nieprofesjonalną obsługą bez kultury i z wyrzutami do klienta, mimo że klient zastał bałagan i sam musi się upominać o wypełnienie obowiązków osoby pracującej w danym miejscu. Totalna porażka.
Oczywiście, nie podoba nam się podejście do Klienta i klejące się stoły, dlatego chcieliśmy dopić piwo i wyjść.
Poczuwając Klimat osobnika zza baru, stwierdziłam, że zostawię małą niespodziankę na stole ;) wylane dwie krople piwa (pamiętajcie o znaczeniu słowa "sarkazm") i wybuchło wielkie oburzenie :D chcieli nas wyrzucić, bo zachowaliśmy się nieodpowiednio. Oczywiście, zgadzam się, że było to beznadziejne zachowanie. Potraktowałam Barmankę tak jak ona nas i biedactwu nie spodobało się to.Piwo, które zostawiłam na stole, nie dało nawet 1/10 trunków z momentu, kiedy grzecznie prosiłam o jego przetarcie. Bezczelna obsługa oczekuje szacunku, którego sama nie okazuje.
Nie moi drodzy, jeśli płacę za usługę, to żądam wypicia piwa na czystym stole, a nie brudnym nie wiadomo po ilu klientach. Rozumiem duży ruch, ale jeśli klient grzecznie prosi i ewidentnie osoby zza baru mają czas, to do kogo macie pretensje? Panie ochroniarzu: jak jest być typowym pieskiem niemyślącym czekającym na polecenia? Bardzo intryguje nas poznanie odpowiedzi:)
Ps.: Naruszenie nietykalności cielesnej obowiązuje w każdym miejscu, nieważne czy jest ono prywatne. Proszę zapoznać się z prawem i nie mówić bzdur Klientom, gdyż pewien procent osób was odwiedzających jest w stanie trzeźwości i nie ma problemu z myśleniem ;)
Czekam na info z sanepidu o wizycie w waszym lokalu :)
Mam nadzieję, że Pani barmanka w każdym miejscu występującym jako Klient jest obsługiwana na poziomie, który oferuje swoim Klientom w miejscu pracy i nie ma o to pretensji, tylko jest zadowolona ze...
Read moreNie polecamy. Byliśmy ze znajomymi w weekend świetować urodziny znajomej, jest oferta z szotami, takiego miejsca szukaliśmy, chcielismy popróbować smaków, gdyż jest opcja szotow pojedynczych. Jedną kolejkę dla nas składającą się z 4 różnych szotow barman polał. Drugą zamawiala moja przyjaciółka, a on mówi NIE, proszę zamówić takie same szoty, nie będę Wam robić każdego innego, na co mówimy, że w ofercie nie ma napisanego: ZAMAWIAMY SZOTY TYLKO CZWORKAMI TAKIE SAME. Jest całkowita dowolność.. po fochach, barman koniec końców nam je zrobił. No i miarka się przebrała gdy nasz kolega składał zamówienie. Barman powiedział, że go od nas nie przyjmie i odwrócił się do nas plecami przyjmując inne zamówienia. Po czym wrócił, prosimy go jeszcze raz, a on że nie, to mówimy mu, że macie w ofercie szoty pojedyncze, i że ma nam sprzedać, a on ze albo takie same albo nic nam nie sprzeda, bo mu się nie chce robić (co za brak szacunku).. my miło do niego staramy się, że to będzie dla niego praktyka robić szoty, a on że ma pomysł co teraz powie - są Państwo zbyt pijani by sprzedać państwu alkohol - totalna bezczelność, bo dopiero zaczynaliśmy naszą przygodę, nikt nie był pijany... było chwila po pierwszej, bar pełny a on do nas, że poza tym ZARAZ ZAMYKAJĄ... teraz żałuję, że nie poprosiliśmy kierownika. Po kilku minutach gadania, kiedy mu powiedzieliśmy, że w tym czasie by zdążył już z 10 tych szotów zrobić, powiedział: ja Wam nie zrobię ale mam młodego to jego proście, oczywiście też musieliśmy czekać, bo nie istnieje w tym miejscu zasada "klient nasz pan", po czym terminal to prawie rzucil na ten blat by zapłacić. Rozumiem, że praca z klientem , w barze, w gastronomii jest bardzo ciężka, sama kiedyś w gastronomii pracowałam, ale żeby tak się do klientów odzywać czy na nich wyżywać... Rozczarowaliśmy się tym miejscem, ja i trójka moich znajomych... Zastanawialiśmy się wcześniej czy wybrać pijalnie wódki i piwa czy czupito czy pijaną wiśnie, teraz na pewno będziemy wybierać inne miejsca, pijalni wódki i piwa na pawilonach nie polecam jeśli szukacie baru z szotami - będzie to Was tylko nerwy...
Read more