W piątkowy cieplutki wieczór trafiliśmy na bardzo ciekawa imprezę pod chmurką. Dwóch dj i polskie stare kawałki z lat 80 w nowych klubowych aranżacjach. Coś kompletnie nowego, bez radiowej komercji, świetnie się tego słuchało, do tego luźna atmosfera, piękny wystrój i światła, plus klimat starego miasta. Ludzie w każdym wieku. Oprócz miejsca do tańca pod gołym niebem (brakuje takich miejsc z dobra muzyką np w Warszawie:) ), przechodzi się przez labirynt pomieszczeń bardziej kameralnych i spokojnych. Niestety ok północy ściszyli muzykę bo pojawiła się policja, ale takie uroki imprez pod gołym niebem. Można wypić piwo inne niż Perła, natomiast w szkle tylko w środku. Polecam każdemu to miejsce,...
Read moreMam straszny problem z tym miejscem- z pozoru wszystko jest ok, wnętrze jest ciekawie zaaranżowane, a jednak brakuje mi tam atmosfery. Może to kwestia sal, które są od siebie oddzielone, może to kwestia tego,że w sumie przy żadnym stoliku nie można poczuć prywatności. Lubię to miejsce latem, kiedy można korzystać z ogródka, ale wnętrze mimo artystycznych atutów, nie zacheca do siedzenia. Wybór alkoholi jest średni, brawa należą się za piwka, ale wina domu są mocno średnie i nie oferują wyboru. Jeśli jednak miałabym chodzić tylko na piwo, to poszłabym do siostrzanego Fotografa. Duży plus za wydarzenia i koncerty,ale temu...
Read moreWszedłem głodny jak wilk, wyszedłem jak zadowolony niedźwiedź po zimowym śnie. W Lublinie trudno o miejsce, gdzie jedzenie nie tylko smakuje, ale też ma osobowość – a tu każde danie wygląda, jakby kucharz chciał się oświadczyć klientowi na talerzu. Obsługa? Taka, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie jest tu milej niż w domu u babci. I wiecie co? Gdyby nie Emilia, pewnie skończyłbym jeść na dworcu, a tak… mam wrażenie, że właśnie odkryłem kulinarny adres, do którego będę wracał...
Read more