On a Saturday morning with a great coffee! Just right before i left Kraków, and have a good treat. Nice cafe and just right at the entrance of the old market. They used biodegradable cups and sleeves. Beans are very fragrant and strong taste. I bought a Latte and Hot Chocolate. The chocolate itself is very nice and with milk, is not sweet. If you wanted something more sweet, you may add sugar. Without sugar is just nice for hot chocolate. From the latte itself, you can tell this is a good coffee with milk. The foam is just nice. Is a good place! Will definitely come back again if i am back in Kraków! :)
Forgot to mention, staff are very friendly too! They speak Polish and very well English. Environment are very friendly and nice place to chill...
Read moreDobre kawiarnie tworzą ludzie i jak do jakości kawy nie mam zastrzeżeń, tak obsługa klienta w Aurze jest FATALNA, nie szanują ani klientów, ani piesków! Nigdy jako mieszkanki Krakowa nie spotkała mnie taka sytuacja jak tam. Zostałam przez obsługę wyśmiana, obrażona i poniżona- a dlaczego? Bo poprosiłam o wodę dla psa. W deszczowy dzień w Krakowie podeszłam do pustego lokalu bez kolejki gdzie stały 4 osoby z prośba o wodę dla psa, oraz o przepłukanie miseczki pod kranem, bo osiadły w niej pyłki z drzew i stare liście- które spały razem z deszczówka. Wlasciciel lokalu podszedł do mnie pokazując mi w agresywny sposób czym jest dzbanek i czym miska, następnie jak poprosiłam o przemycie, uderzył miska o podłogę, rozbił i kopnął pod regał mówiąc, że nie ma na to czasu. Ale to nie koniec! Po 5 min kolejny pan wyszedł, gdy wyniesiono wodę dla piesków i przy wszystkich gościach głośno mnie zaczepił mówiąc czy moj pies się napił, bo on tez ma psy i jego psom nie trzeba wyparzac miski, ale może moj pies nie chce pic po innych psach! Byłam w szoku! Zwróciłam uwagę, ze to ich zachowanie nie jest na miejscu, a jednak cała obsługa się śmiała ze mnie publicznie, przez cały czas jak tam siedziałam. KARYGODNE. Żałuje tylko, ze nie zrobiłam zdjęcia rozbitej miski..
Edit: odniosę się do odpowiedzi pełnej kłamstw właściciela z bardzo przerośniętym ego- co jest jego wielkim problemem.
Nie neguje ile zrobili kaw. 870 kaw do 10? Wow. Podeszłam gdy kolejki nie było- a były 4 osoby za barem. Poprosiłam o wypłukania pod kranem nie wyparzenie! Proszę nie wprowadzać kłamliwej i agresywnej retoryki. W życiu nie wymagałam aby inny pies nie pił z miski ogólnodostępnej!! Nie sądziłam, że coś tak żałosnego można wymyślić w swojej obronie. Nie machała nad kawami! Blat był pusty! 😳 Zabrał pan miskę i roztrzaskał o podłogę, kopiąc resztki pod półkę! Bo jest pan nerwowym egocentrykiem, przepełnionym złością i nienawiścią. Nigdy nie chciał pan nic obrócić w żart! Uciekł pan jak tchórz, wyśmiewając mnie następnie publicznie przy klientach z barmanem.
Nie bez powodu chodzi za Panem po Krakowie opinia, że jest Pan osoba narcystyczna, chamska z przerośnietym ego, skoro w tak żałosny sposób odpowiada...
Read moreZacznę od pozytywów - kawa była poprawnie zaparzona. Sam napar bez zauważalnych wad. W punkt zbalansowana kwasowość oraz goryczka - chociaż kawa sprawiała wrażenie "szybkiego przelewu". Smaczny, chociaż ziarno nie trafiło w mój gust w 100%. Tak bywa. Nie mam się do czego przyczepić.
Możliwe, że byłbym w stanie dokonać zadowalającego dla siebie wyboru, ale tutaj pojawiła się przeszkoda - zamiast omówić szczegółowo moje oczekiwania tylko przytakiwałem, żeby jak najszybciej otrzymać gotowy produkt i ewakuować się. Dlaczego? To teraz trochę o obsłudze lokalu. Osiągnięto tutaj szczyt impertynencji. Prymitywizm w połączeniu z infantylnym zachowaniem nie spotykanym przeze mnie osobiście w żadnym innym miejscu. Festiwal żenady, na który nie byłem gotowy.
Z zachowań obsługi możemy wymienić: Uszczypliwe uwagi: Czy na pobliskim targu kupuję żywą kurę (skoro mam ze sobą transporter). Czy nabywana świnka morska będzie obiadem. (bez komentarza... ) Wydawanie zwierzęcych odgłosów (chrumkanie, naśladowanie świni - w kierunku klienta na wieść o tym, że wybrałem się do Krakowa po świnkę morską) Przekrzykiwanie się obsługi między sobą. Przez nawoływanie Panów (wielka ekscytacja, dziecięce poruszenie) nie byłem w stanie dobrze usłyszeć co mówi do mnie Pani przyjmująca moje zamówienie.
Oddam sprawiedliwie: Obsługująca mnie Pani próbowała ratować sytuację i obsłużyć mnie jak zwykłego klienta. Niczego więcej nie wymagam.
Do samego lokalu udałem się celowo, sugerując się opiniami google. Nic interesującego nie mogłem znaleźć w sąsiedztwie dworca głównego, a na "papierze" lokal wydawał się mieć wszystko czego oczekiwałem - ziarno (którego ostatecznie nie kupiłem), i kawę parzoną metodami alternatywnymi. Pierwszy raz w życiu zawiodłem się na obsłudze, a nie na jakości produktu.
W kawiarnii sieciowej w galerii krakowskiej być może nie wypiłbym smacznej kawy, ale oszczędziłbym bym sobie tego żenującego spektaklu. Tak bywa. Polecam omijać szerokim łukiem, mimo, że podawana tam kawa jest przyzwoita (takie wrażenie zostawiła...
Read more