Na gofry wpadliśmy dziś właściwie zupełnym przypadkiem, kiedy wracaliśmy z nieudanego obiadu i deser w Bubble Waffle & Coffee okazał się idealnym pocieszeniem! Lokal może niewielki, ale Pani za ladą okazała się bardzo miła i sympatyczna. Dodatkowy plus należy się za możliwość obsługi w języku angielskim... ;)
Nasze bubble waffle były świetnie wypieczone: chrupiące z wierzchu i miękkie w środku. Osobiście obawiałam się, że całość może okazać się za słodka ze względu na dodatki, ale zamówienie okazało się odpowiednio zbilansowane w smaku. Gofry nie były ani za ciepłe, ani za zimne, a sama porcja za duża czy za mała - wszystko było po prostu w sam raz. Natomiast kubeczek zamiast papierowego rożka był kolejnym miłym zaskoczeniem! Nie zliczę ile razy mieliśmy problem ze zjedzeniem gofrów zanim roztopione lody spłyną po dłoniach... Dzisiaj jednak nie musieliśmy się tym przejmować....
Read morePojechałam tam dzisiaj specjalnie, a zastałam tylko zamknięte drzwi. Do tego czasu na google wyswietlała sie informacja, ze dzisiaj 26.02 normalnie otwarte. Na drzwiach nie było zadnej informacji... ale było zamknięte. Nie oceniam jedzenia, bo nie bylo mi dane spróbować, jednak bardzo niemiłe rozczarowanie, ze lokal dzisiaj byl zamknięty. Edit - udało mi się zjeść gofra. Niestety nie zostanę fanką tego miejsca. Sam gofr dobry, chrupiący. Mała ilość dodatków, tj. owoców i bita śmietana, która nie jest warta grzechu... Niestety miejsce nie do końca czyste (nie wiem jak to ładniej ubrać w słowa), tak samo obsługa nie do końca najmilsza (też nie wiem jak lepiej ubrać to w słowa, przepraszam). I okropna posypka na ktorej można stracić zęby, a miało być bez posypki... Polecam jednak spróbować i wyrobić sobie...
Read moreTen tak zwany «rajski» bar z goframi okazał się raczej koszmarem z przekąskami. Najpierw przywitał mnie kelner z miną, jakbym osobiście zniszczył mu życie. Nie to, że się nie uśmiechnął – raczej spojrzał na mnie, jak na brud za paznokciami, gdy tylko wszedłem.
Gofry dotarły – zimne jak serce byłej. Wygląda na to, że osoby w kuchni w ogóle nie znają pojęcia „świeżości”.
Kawa – to osobna historia. Wygląda na to, że parzono ją na kawałkach gruzu. Jest nie tylko mocna – jest wręcz śmiertelna. Wypiłem ją i poczułem, jak moja dusza gwałtownie opuszcza ciało. Wydawało mi się, że odurzyłem się nie kofeiną, a absolutną rozpaczą i beznadzieją.
Podsumowując: jeśli nagle zapragniecie poczuć się jak w piekle bez wskazówek Dantego, możecie...
Read more