Burgery, to doskonały pomysł na wczesną kolacje. Tym razem wybór padł na gdański lokal LOFT by Niepokorno. Menu w dostawie jest mocno okrojone, jednak pomimo tego jest w czym wybrać. O ile ceny burgerów są bardzo przystępne, to cena frytek jest trochę za wysoka. Dania są przygotowane do transportu / odbioru w taki sposób, że za szybko nie wystygną. Bułki są zapakowane w folię aluminiową, a frytki w opakowanie styropianowe.
Zamówienie składało się z dwóch burgerów: Classic i Mexican Spicy oraz frytek. Grube frytki stekowe były zrobione ze smacznych ziemniaków. Doskonale uzupełniały smak burgerów.
W obu burgerach znajdował się sporej wielkości soczysty kotlet, zrobiony z grubo siekanej wołowiny. Mięso było bardzo smaczne. Usmażone zostało w taki sposób, że środek pozostawał różowy, a sam kotlet był bardzo soczysty. Mięso zostało zamknięte w świeżej i smacznej bułce typu brioszka.
Wersja meksykańska była umiarkowanie pikantna, ale przez to bardzo wyrazista w smaku. Papryczki jalapeño oraz majonez spicy mexican doskonale podkreśliły smak mięsa. Chirizo, pikle i pomidor fajnie dopełniły smaku dania.
Wersja "classic", jak dla mnie, była mniej udana. Bardzo dużo sosu majonezowego i mała ilość pikli spowodowała, że całość smakowała dosyć mdło i nijako. Nic nie było w stanie przełamać majonezu.
Ogólnie jednak loftowe burgery polecamy. Wielkie i smaczne buły wypełnione fenomenalnym mięsem gwarantują bardzo udany posiłek.
Koszt posiłku dla dwóch osób (burgery +...
Read moreThe loft is a grundy arty type restaurant, orders are placed at the bar. It's a chilled vibe, the staff is friendly and they understand English. The chairs we sat on were like old cinema seats, its an awesome touch to the restaurant. The restaurant is off the beaten track.
My friend has the Elvis burger and she really enjoyed it. i had the highland park burger, I felt it needed more cheese sauce as the fries soaked most of it up but overall...
Read moreMam skrajnie mieszane uczucia po wizycie w lokalu. Ostre krawędzie na nogach od krzeseł (zapewne jakieś śruby) porwały mi nowe grube (!) rajstopy na łydce. Kolejki do baru kilometrowe. Ciasno. Przy rezerwacji na +/- 10 osób ustawienie stolików tragiczne: w jednym ciągu, za którym pod ścianą stały wolne krzesła, przez co przejście na swoje miejsce graniczyło z cudem. Drogo w porównaniu do jakości napitków. Grzane wino przeciętne, grzane piwo słabo doprawione, whisky sour okropne; tak kwaśne, że wykręcało twarz, zero balansu smaków. Najgorsze, jakie kiedykolwiek piłam.
Co mogę pochwalić i co zrobiło na mnie ogromne wrażenie: panierowane jalapeño nadziewane serem. Porcja sześciu ogromnych papryczek, która wypaliła mi kubki smakowe, totalnie polecam fanom ostrego żarcia. Frytki były z kolei przesolone – dla mnie na plus, lubię takie – i podane z bardzo dobrym sosem, który był czymś pomiędzy tysiąca wysp a Big Macowym.
W skrócie: lokal dobry do wrzucenia czegoś na ząb (preferowanie napchania się wspomnianym wyżej jalapeño), może wypicia piwka, jak ktoś lubi, ale nie do posiadów czy drinkowania. Wpaść i wypaść. Jeśli kiedykolwiek wrócę, to tylko...
Read more