Niestety nie wiem skąd tak wiele pozytywnych opinii o tym miejscu, bardzo kiepskie jedzenie, turbo-przesolone skrzydełka buffalo w mocno przeciętnym kwaśnym sosie, tatar w smaku okej ale jego konsystencja i wyrobienie pozostawia wiele do życzenia a podawanie do niego trzech małych kawałeczków starej zeschniętej bagietki skropionej oliwą kiedy płacimy za tatara 55 zł to jakieś nieporozumienie, tacosy z szarpaną wieprzowiną tragedia, mało warzyw a mięso mdłe i przyprawione w klimatach anyż-cynamon co powoduje „zamulenie” po kilku gryzach. Guiness’a z kranu piłem dużo lepszego w innych restauracjach ale tu akurat nie wiem co może być tego powodem. Już czepiając się szczegółów to dobrze byłoby zainwestować w lepsze szkło do napojów 330ml bo w szklance w której dostajemy taki napój wygląda to komicznie jak jest go do 1/4 szkła. Jedyne co w tym miejscu jest na poziomie to obsługa i przyzwoity, nowoczesny wystrój, jest to takie Whiskey in the Jar wannabe jeśli chodzi o klimat i pozycję w menu ale oj jak dużo tutaj brakuje.
@edit
Odniosę się jeszcze do Państwa odpowiedzi ponieważ pewnych kwestii nie omieszkam doprecyzować, zaczynając od „ciabatty” - jeżeli Państwo twierdzą że jest ona wypiekana na miejscu i rzeczywiście jest to ciabatta to radzę sprawdzić swoją kuchnie i to co jest wydawane na talerze ponieważ chyba tylko osoby kolokwialnie mówiąc lekko podchmielone nie będą w stanie rozróżnić dobrego pieczywa od zeschniętej słabej bagietki typu Biedronka. Idąc dalej odnośnie skrzydełek to proszę mi wierzyć że jadłem ww. pozycję w kilkunastu restauracjach i nie spotkałem się jeszcze z tak słabą i naprawdę mocno przesoloną ich wersją a na ogół lubię dania mocno słone jak również wspomniany przez Państwa sos Frank’s nawiasem mówiąc dostępny w każdym markecie i niemal każdym dyskoncie, ale co ja tam wiem, może w Teksasie tak lubią - nie wiem nie byłem choć wrażeniami bliżej mi było do Wieliczki. Jeszcze co do Guinnessa to owszem niesmak mógł powstać w wyniku słabej kuchni ale tudzież chyba nie z mojej winy mimo wszystko zalecałbym skontrolować beczkę ponieważ metaliczne/żelaziste nuty dało się wyczuć co oczywiście nie jest Państwa błędem acz browaru,...
Read moreByliśmy wieczorem 20.07 i nie wiem, czy trafiliśmy na słabszy dzień czy tam tak po prostu jest. Lokal wyglądał na pusty, były bodajże 3 kelnerki. Na początek zamówiliśmy 3 piwa, lemoniadę i wodę i czekaliśmy pół godziny aż ktoś łaskawie przyniesie Nam zamówienie. Po tym, przez kolejną godzinę, nikt już nie raczył podejść i zapytać czy coś jeszcze podać. Musieliśmy zejść sobie do baru aby tam zostać obsłużonym przez tę samą Panią, która przyniosła Nam pierwsze zamówienie. Do tego lokal ma w nazwie Craft Beer, ale to trochę na wyrost bo na kranie są cztery piwa, z których poznaliśmy tylko dwa, bo o dwóch pozostałych obsługa nie wiedziała nic (z nazwą włącznie) a z piw bezalkoholowych no to tylko Lech smakowy i Żateckie to też niezbyt ciekawie. Do tego stolik obok obsługiwała inna Pani, która była do tego stopnia głośna i nagabująca ludzi na zakup tego czy innego, że jak przychodziła do stolika obok to musieliśmy przerywać rozmowę bo się nie dało rozmawiać. A, no i zapomniał bym - w momencie gdy zapłaciłem za wszystko zostało Nam jeszcze pół karafki lemoniady i w szklankach po trochę a Pani kelnerka bez pytania zabrała Nam to. Lokal sam w sobie bardzo ładny, toalety czyste, jedzenie dobre, tu nie ma się do czego przyczepić. No i finalnie miałem dać dwie gwiazdki, ale dziś rano, patrząc na paragon okazało się, że wbrew swojej woli dałem napiwek bo nabite zostało o jedno piwo za dużo. Tak więc finalnie jedna gwiazdka, ale proszę popracować nad obsługą bo lokal...
Read moreQuite a new addition to a rather thriving bar scene in Gliwice, this particular establishment has a really cool vibe to it with intriguing decor and somewhat industrial-style furnishings. While the drinks menu isn't all that extensive...this is offset by well-portioned and reasonably priced drinks. Also worth noting...the staff is very friendly indeed. Worth checking out if you're in the area and want to try...
Read more