Let me start by saying this: If the Basque cheesecake alone were a reason to award Michelin stars, Lulu Cafe would have one. But let’s rewind.
Having benchmarked eggs Benedict across brunch spots for years, I can confidently say theirs is decent, the hollandaise sauce was a bit lacking. Perfectly poached eggs with yolks that cascaded like liquid gold over tender ham , it’s clear the kitchen knows its stuff. 🥚✨
Then came the cakes. A rotating selection of cloud-light sponges and rich, decadent layers, each bite a reminder that life is better with dessert. But the star? The Basque cheesecake. Charred at the edges, velvety in the center, with a caramelized depth that’s nothing short of addictive. I’d brave a rainstorm for another slice.
Now, the (slightly damp) elephant in the room: the restrooms. The cafe’s nearest facilities are in the adjacent mall, which—on our visit—were unexpectedly closed. Cue a mild panic before a barista pointed us to a backup option few minutes away. Not ideal, but manageable with a heads-up.
Minor logistics aside, Lulu is a gem. Go for the eggs, stay for the cheesecake, and maybe… plan your hydration strategically. ☕🧀
Verdict: 4.5/5 – A must-visit for food, but check the mall restroom hours and...
Read moreOtwarta przestrzeń i kolory mebli,zachęciły mnie by skosztować czegoś w Lulu. Zawiodłam się. Kanapy super wygodne ale czy ktoś pomyślał by dopasować wysokość stołu do nich?😬 Sięgał mi do obojczyka! Nie ma możliwości aby przysunąć się czy usiąść jak należy. Zbyt długo czekałam na karte choć było tylko 5gości a 2kelnerów. Zupy cebulowej brak. Polecono krem ktorego nie bylo w karcie. Grrr.... Zamówiłam tort baileys. Co sądzę? Zjem każde ciasto byle miało cukier :) Pierwszy raz, zostawilam ciasto. Zwyczajne ciasto czekoladowe ktorego cena byla nieadekwatna do jakosci. Gorzkie, niesmaczne w ktorymnie wyczulam ani mililitra ang.likieru. Gdyby chociaz dodano wisnie z alkoholu by zlamac gorycz "czekolady" 😕 Ciasto niesmaczne. Kawa moze byc. Zapadajac sie na kanapie, mialam widok z dolu na kelnerke. Przerazily mnie dluuugie, żółte tipsy😵 i widelec wystajacy z tacy a krazacy przy moich oczach, podczas serwowania. Menu zabiera sie po zlozonym zamowieniu ale w Lulu moze niech lezy caly czas na stole ;) Stolik powinien byc posprzatany jak najszybciej po odejsciu goscia. Tu nikt sie z tym nie spieszy chociaz bylo prawoe pusto. Desery z owocami przygotowuje sie w rekawiczkach lub nakladajac szczypcami. W lulu, pani obsluguje kase, ekspres do kawy itp i tymi raczkami naklada owoce, zajadajac przy okazji. Nie polecam! Czuje niesmak😷 Wlasciciele powinni zapewnic trening kelnerom...
Read moreOgólnie kawiarenka spoko. Mają fajny klimat, pyszne ciasta i moim zdaniem zdecydowanie najlepsze gofry w mieście. Elegancko położone na talerzu, co jest bardzo rzadkim widokiem, gofr dobrze upieczony i nie jest mdły, a bita śmietana świeża i słodka. Ale... niedawno moja mama ze swoim znajomym poszła do Lulu i się zraziła. Dziewczyny w obsłudze były niemiłe i kręciły wyraźnie nosem na to, iż mama chciała podnieść żaluzje w oknie, które i tak były zepsute. Poza tym kawiarnia ma zatrzęsienie rezerwacji xd nie wiem, jak to normalnie wygląda w takich tego typu przybytkach, ale ledwo moja mama i jej kolega usiedli, a już podeszła dziewczyna i jakby nigdy nic położyła tabliczkę z rezerwacją. W efekcie mama mogła siedzieć jedynie 20 minut, a potem musieli opuścić stolik. Moim zdaniem było to już dość chamskie zachowanie, aby nagle robić rezerwację, gdy klient ledwo usiadł i chce ze spokojem zjeść swoje zamówienie. W ten dzień ludzie olbrzymimi tłumami oblegali wszystkie kawiarnie i restauracje,więc i tak z trudem wtedy znaleźć jakikolwiek wolny stolik. Tak więc, może się mylę, ale chyba takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, by klient musiał się spieszyć, bo obsługa nagle sobie robi rezerwację stolika. Ale pewnie taki urok przybytków prowadzonych jak zawsze przez studentki, które mają...
Read more