Urok kamieniczek poznańskiego Starego Miasta jest niezaprzeczalny. Nie inaczej jest w przypadku narożnikowego budynku pod numerem 84. Pierwotnie wyrastał tutaj obiekt o architekturze gotyckiej, zrośnięty z miastem od czasów sięgających nadania praw lokacyjnych, a nawet i wcześniej. W tym zdrowiu ostały się tylko fragmenty budulca ukryte pod późniejszymi przebudowami.
Pierwsze radykalne prace budowlane i o ogólnym charakterze modernizacyjnym, zostały przeprowadzone w połowie XVI wieku. Przemiana dokonała się za sprawą wybitnego architekta Giovanniego Battisty di Quadro, który pozostawał przez jakiś czas właścicielem kamienicy. Ów człowiek renesansu cieszył się wielką estymą pośród możnych na polskich ziemiach. Powierzono mu prace nie tylko nad budynkiem nr 84, ale i przebudowę poznańskiego Ratusza, wagi miejskiej, kilku innych domostw oraz wielu obiektów o różnorakim przeznaczeniu. Zarazem mistrz słynął z dość awanturniczego trybu życia w czym posiadał mocne wsparcie swego włoskiego ziomkostwa. Bywało, że sięgał po broń i angażował się w sytuacje rodem z kart powieści kryminalnych. Ot, niespokojny duch.
Czas świetności kamienicy pozostał namacalny w swoim świadectwie już tylko za sprawą kilku ocalałych detali architektonicznych i stropów. W wieku XVIII miały miejsce starania o nadanie budynkowi cech barokowych, ale zasadniczej przemianie uległ o dwa stulecia później. Notabene wtedy znów przypomniał o sobie mistrz z Lugano. Brązową rzeźbę di Quadro można zauważyć w narożnej niszy kamienicy, tuż nad wejściem. Praca artysty Władysława Marcinkowskiego została ufundowana przez innego mieszkańca tego domu. Cyryl Ratajski, który posiadał kamienicę na własność w okresie międzywojennym zdecydował o upamiętnieniu genialnego architekta. Materiał pozyskano z depozytu w składnicy złomu, gdzie przechowywano obalony pomnik "żelaznego kanclerza" Otto von Bismarcka. Mieszkańcy rozprawili się z figurą kajzera w kwietniu 1919 r., przy okazji urywając jej głowę strojną w pikielhaubę. Rada Miejska umyśliła "wydać mistrzowi Marcinkowskiemu głowę Bismarcka w celu należytego wykorzystania jej" (cyt. z protokołu). Tak więc, może niezupełnie jak Atena z głowy Zeusa, ale faktem jest, że imć di Quadro wykuł się był z posępnego czerepu niemieckiego kanclerza.
Tak po prawdzie, obecnie figura mistrza z Lugano jest tylko repliką. A to za sprawą destruktywnej obecności hitlerowskiego okupanta, który pozbył się brązowego di Quadro w 1943 roku. Pół wieku później na podstawie kilku zachowanych fotografii dokonano rekonstrukcji rzeźby. Ta różni się w szczegółach od swego pierwowzoru, ale zasłużenie zajmuje na powrót miejsce po napaści niemieckiego agresora. Poza tym, sama kamienica przetrwała czas wojen światowych w szczęśliwie dobrym stanie.
Pod koniec lat 50. postanowiono tchnąć więcej życia w narożnikowy budynek Starego Miasta pod numerem 84. Zapoczątkowano prace restauracyjne, elewację ozdobiło nowe sgraffito. Barwne, niebywale plastyczne, kompozycje figuralne i ornamentyka, w tym postać najbardziej znanego mieszkańca domostwa. W 1978 r. odkryto drewniane pozostałości budynku, datowane na równi z początkami historii Poznania. W tym samym roku kamienica zyskała godność Muzeum Literackiego Henryka Sienkiewicza (oddział Biblioteki Raczyńskich). Wielki pisarz nie był w jakiś sposób bliżej związany z Poznaniem, odwiedził miasto zaledwie kilkakroć. W domu na rogu ulic Stare Miasto i Zamkowa nie gościł nigdy. A znalazł tutaj swoje miejsce na wiecznej rzeczy pamiątkę za sprawą osoby Ignacego Mosia (1917-2001). Orędownik twórczości pisarza, kolekcjoner sienkiewiczanów i przyjaciel rodziny. Swoje cenne zbiory ofiarował Bibliotece Raczyńskich z myślą o spełnieniu inicjatywy powstania muzeum Henryka Sienkiewicza. Jak widać udało się, miejsce cieszy się zainteresowaniem i należną rangą. Sam Moś dzierżył tytuł honorowego kustosza. Godnym odnotowania wydarzeniem w całej historii jest fakt, iż podczas II wojny światowej uratował jedynego syna Henryka Sienkiewicza przed wywiezieniem do obozu...
Read moreMuseum is located in old town house which was built in 1553 and own by Giovanni Battista di Quadro from Lugano. One of the most devoted fans of Sienkiewicz was Ignacy Moś (1917-2001), the founder of the Museum. His fascination with the author of Krzyzakov began already during the Second World War. Displaced to Kielce, he met a writer's family in nearby Oblęgorek, ie son of Henryk Józef and daughter Jadwiga Korniłowicz. The possibility of direct contact with the writer's family and his home has become a turning point in the entire later life of the Sienkikiewicz collector. After the war, Ignacy Moś returned to Wielkopolska, where, alongside his professional work, his most important occupation was collecting souvenirs from Sienkiewicz. He collaborated with antique shops and Desami all over the country, he was determined to reach people, he collected information, gaining many valuable materials; he acted spontaneously, guided by unusual intuition. Collected and constantly enlarged collections in the sixties began to make available to scientists, journalists and students.Thanks to the foundation of Ignacy Moś (from 1977) in June 1978, the Literary Museum of Henryk Sienkiewicz was...
Read morePoznań. Stary Rynek. MUZEUM LITERACKIE H. SIENKIEWICZA. Muzeum otwarto 10.VI.1978 r. Jest najmłodszym muzeum w Polsce. Muzeum biograficzne poświęcone jest Henrykowi Sienkiewicz owi. Powstało ze zbiorów prywatnych Ignacego Mosina, który był kolekcjoner em pamiątek po nim. Zbiory zawierają m. in. rękopisy, zdjęcia, medale, korespondencję pisarza. Cennym eksponatem jest odlew maski pośmiertnie i dłoni pisarza. Muzeum rocznie odwiedza około 8000 osób Fot Michał Krzysztof P. Poznań. Stary Rynek 84. GIOVANNI BATTISTA Di QUATRO Był włosków polskim architektem. Autorem renesansowej przebudowy poznańskiego ratusza. Pochodził z Ponte Teresa koło Lugano. W marcu 1550 r podpisał z radą miasta umowę na przebudowę ratusza. W latach 1568-1572 pracował przy przebudowie Zamku Królewskiego w Warszawie. Zgromadził spory majątek, który stracił w procesach o długi. W 1575 r. wycofał się z działalności zawodowej. Zmarł w zapomnieniu. Fot Michał Krzysztof P. POZNAŃ. Stary Rynek 78. PAŁAC DZIAŁYŃSKICH. Powstał w latach 1773-1776. Pierwszym właścicielem był Władysław Roch Gurowski. W 1808r właścicielami pałacu została rodzina Działyńskich a następnym Władysław Zamojski, który stworzył Fundację Zakłady Kórnickie. Poprzez Fundację w 1924 r przekazał pałac władzom polskim. Podczas walk o Poznań w 1945r. budynek doszczętnie spłonął. Odbudowano go w latach 1953-1957 jednak nie w całości. Pałac w swojej historii w większości pełnił funkcję ośrodka kultury i życia politycznego. Po zachodniej stronie budynku znajduje się skromny ogród, zamknę-ty dla zwiedzających. Fot Michał...
Read more